Skocz do zawartości

Pikanie samochodu mimo wyłączonego silnika


Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

Posiadam Meganke z 2003 z silnikiem 1.5dCi. Problem jest taki że samochód zaczął mi pikać głośno na zewnątrz. Piknięcia są w odstępach co 20-30s. Dzisiaj zanim zaczęło to pikać, naprawiałem pompę spryskiwacza. Wymieniłem na nowa .Spryskiwacz działa prawidłowo.

Co najlepsze nie wiedząc co mam robić, odłączyłem akumulator całkowicie, licząc ze się zresetuje. Ale mimo to słychać piknięcia mimo odłączenia aku (od 10 minut).

Ma ktoś pomysł co może to być? Przeszukałem forum ale nic podobnego nie znalazłem. Pikniecie jest głośne tak jak nie raz pika od alarmu.

Help!

Ma ktoś pomysł

 

Dodano: 10 wrz 2016 - 18:52

Zlokalizowałem dźwięk piknięć. Jest to tylna cześć auta, od spodu. Ale nadal nie mam pojęcia jak się tego pozbyć i od czego to może być... Akumulator nadal odpięty.

Edytowane przez aston76
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może alarm (albo jego pozostałości), on ma własne zasilanie (chociaż raczej w megance powinien być z przodu). Zwłaszcza włącza się po odpięciu akumulatora. W scenicu alarm fabryczny mam z tyłu w bagażniku pod tapicerką - może u Ciebie też jest tam.

Edytowane przez mireczek01
  • +1 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Alarm w megance jest montowany fabrycznie w bagażniku po prawej stronie za wykładziną. Podepnij akumulator jeżeli tego jeszcze nie zrobiłeś, zamknij auto z pilota i będzie po problemie.

  • +1 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chłopaki.

 

Problem okazał się całkowicie inny, przez co akcja będzie nie raz wspominana przez znajomych przy piwie.

Napraw dokonywałem przed garażem w domu jednorodzinnym, gdzie obok było wejście do "kotłowni" po 4 godzinach pikania, z czego samochód był z godzinę odpięty od zasilania.

Jeden z znajomych wszedł po coś do kotłowni i woła "Ej, Zolty! Miałeś otwarty bagażnik ?". Odpowiedziałem, że nie. Po czym zamyka drzwi od kotłowni, słychać znacznie cichsze pikniecię. Wychodzi kumpel zapłakany ze śmiechu w ręku trzymając CZUJNIK GAZU na baterię... które okazywały się wyczerpać po paru latach i zaczął dzisiaj to sygnalizować głośnym pikaniem. Baterię wymieniliśmy w czujniku i Meganka wyzdrowiała.

 

Pozdrawiam :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...