jabrze Opublikowano 3 Lutego 2020 Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2020 17 minut temu, droopy napisał: lambda - generalnie ta druga za katalizatorem nie ma wpływu na pracę silnika, prawda? Ona jest tylko "strażnikiem" sprawności katalizatora, tak? Jeśli tak, to dałbym jej spokój, dopóki nie wywala mi żadnych błędów... Słusznie!. Jeśli katalizator "runie" od razu będzie błąd i sterownik przejdzie w stan awaryjny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 3 Lutego 2020 Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2020 Tak, to rozumiem, ale dopóki nie ma błędu to odczyty z tej sondy nic nie znaczą? Pytam, bo chcę mieć pewność, czy na chwilę obecną (błędu nie ma) sonda ta może mieć wpływ na pracę silnika. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 3 Lutego 2020 Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2020 Ona tylko pilnuje pracę katalizatora. Jeśli średnie napięcia z obydwóch sond będą do siebie zbliżone od razu będzie błąd. Gdyby nie coraz lepsza aparatura na SKP to można byłoby zamiast katalizatora włożyć strumienicę dla pierwszej sondy i emulator zamiast drugiej. Taki samochód zyskałby na mocy. Teraz diagnosta włoży czujnik do wydechu i widzi pracę pierwszej sondy. Tak mają wyskalowaną aparaturę. Granica dopuszczalności jest 1,1V, a bez katalizatora będzie ok. 3V. Tak mi tłumaczył diagnosta. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 8 Lutego 2020 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2020 Więc tak, dziś wymieniłem oring przepustnicy. Map sensora jeszcze nie ruszałem, bo już miałem dość (wymieniałem jeszcze poduchę silnika i olej). Ponieważ i tak byłem pod autem, to przeczyściłem wtyczkę sondy, choć wyglądała perfekcyjnie. Efekt jest taki, że II sonda się uspokoiła...teraz oscyluje sobie mniej więcej w granicach 0,6-07V. Przypadek czy naprawdę oring przepustnicy mógł być winowajcą? Uszczelka po wyjęciu istotnie była już potwornie sztywna. Natomiast co do drgania silnika na biegu jałowym, jestem na 99% pewny, że to była dolna poduszka, którą wymieniłem dzisiaj. Nie poznaję swojego samochodu, to co zdjąłem z auta to była masakra: Takie pęknięcia są po obu stronach gumy, zarówno na górze, jak i na dole...Zniknęło drganie na jałowym i zniknęła żaba przy pełnym odejmowaniu i potem dodawaniu gazu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maciek2010 Opublikowano 8 Lutego 2020 Autor Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2020 (edytowane) Na jakąś poduszkę zmieniłeś? Dobra, już widziałem w drugim temacie. Mam tę samą, ale u mnie nie było aż takiej poprawy. ;/ Edytowane 8 Lutego 2020 przez Maciek2010 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 8 Lutego 2020 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2020 A górną przy rozrządzie zmieniałeś? Dwa lata temu to ona u mnie powodowała drgania, tylko mniejsze niż ta dolna. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maciek2010 Opublikowano 8 Lutego 2020 Autor Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2020 Obie nowe. Górna Renault, dolna Sasic. Mimo to, wciąż widać, i czuć, wibracje silnika. U Ciebie obroty też stoją, patrząc na OBD2, a u mnie są wahania między 725 a 670. Panowie, zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego w silniku K4M 812/813 nie ma łącznika elastycznego pomiędzy kolektorem wydechowym a katem? I czy modować tę kwestię, czy zostawić jak jest? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.