ryszard33 Opublikowano 16 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2007 Jaki jest koszt likwidacji wgniotów w megane II na dachu. jakas menda zrobiła to mi celowo. Czy warto robić to teraz czy poczekac , gdy ędę odsprzedawał auto. Jeśli będę to naprawiał to przyszły nabywca może sprawdzić czy był lakierowany i może uważać , że auto było bite, lub po dachowaniu, lepiej mu sprzedać z tymi wgniotami? Czy jest jakaś metoda likwidacji wgniotów (delikatne) systemem próżniowym bez konieczności malowania. A jeśli nie ma takiej metody to ile wynosi koszt naprawy z lakierowaniem czy dać sobie spokój? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Danielossss Opublikowano 16 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2007 Jak nie masz popękanego lakieru (możliwych ognisk korozji) i zamierzasz sprzedawać niedługo auto to ja bym tak zostawił. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzychu Opublikowano 16 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2007 Ja bym zostawil, tak jak Danielossss mowi. Na pewno, przy sprzedazy nabywca bedzie szukal kazdego punkty zaczepienia, zeby tylko zbic cene. Ale chyba nie warto sie meczyc z naprawa tego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 16 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2007 Jak wgnioty są mniejsze niż moneta i lakier nie jest popkany to są tacy magicy co potrafią to wyprostować. Mają jakieś zmyślne przyssawki W necie łątwo znajdziesz specjalistyczne firmy zajmujce się usuwaniem tego Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bolek G Opublikowano 16 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2007 Witam. Lepiej to nie lakierować jak na razie niema takiej potrzeby. Wydaje mi się jakbyś to polakierował,i w pozniejszym czasie (powiedzmy) chciałbys auto sprzedać,pomierzą grubość szpachli,to możesz mieć ze sprzedażą problem. A tak klient widzi co kupuje.Oczywiście pózniej chodzi oczywiście o kase. Takie jest moje zdanie,a co zrobisz z tym zależy tylko od Ciebie. Napewno wszyscy to uszanują. pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andron Opublikowano 19 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2007 Podobno sporo można wyprostować. Nie ruszaj sam tylko pojedź do odpowiedniego zakładu. Z tego co ja wiem to naprawiaja wypychając od środka więc jest trochę rozbierania Koszt to kilkaset zlotych. http://www.autotrader.pl/details,30987,100748364.asp Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ryszard33 Opublikowano 20 Marca 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Marca 2007 dzieki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Leos Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Najpierw obejrzeć potem przeczytać mog.pl/wideo/8978/suchy_lod_naprawa_karoserii/"]http://[ciach]mog.pl/wideo/8978/suchy_lod_naprawa_karoserii/ Pewnie nie jeden z was ma pare wgniotów mniejszych lub wiekszych na swoim autku i zastanawia sie ile bedzie kosztowala naprawa tego i czy warto, bo przeciez nie da sie tego wyklepac a jedynie zaszpachlowac i pomalowac caly element. Nic bardziej mylnego!!! Wystarczy miec tylko troche SUCHEGO LODU Suchy lód to dwutlenek węgla w postaci stałej. Ma on temperature okolo -80 C i rozpuszczajac sie zamienia sie calkowicie w gaz nie powodujac mokrych plam. Reszte doczytajcie sobie w wikipedii. Przejdzmy do rzeczy. Bierzemy bryłke suchego lodu, ZAKLADAMY REKAWICZKI przed wzieciem tego do rąk bo jak wiadomo mozna sie przymrozic. Przykładamy kostke lodu do wgniota na jakies 20-30 sekund (bedzie troszke dymilo ale bez obaw to tylko gaz ktory przede wszyskim jest obojetny, czyli nie jest trujący). Po ok. 30 sekundach odstawiamy i nie dotykamy karoserii az do momentu odparowania z karoserii resztek oszronienia. Powtarzamy czynnosc w zaleznosci od wielkosci wgniota od 3 do 10 razy. Proste nie ? Zasada dzialania tego jest prosta... po przylozeniu lodu o temp. -80C blacha naszego auta kurczy sie i NACIAGA. Przez co automatycznie sie prostuje... Cena suchego lodu to ok. 30zł za 10kg. Taniocha... prosto latwo, bez lakiernika i kosztów typu 200-300zł za malowanie elementu. Radze sprobowac. Jeszcze nie próbowałem ale napewno lada chwila pobawie sie tym lodzikiem bo mam pare wgniotów!! Musze jeszcze zobaczyc w aptece czy taki lód można zamówic. mam jeszcze to : http://www.jamal-ice.com/suchylodd.html Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aroslaw Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 dobre to jest trzeba bedzie wyprobowac Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
suchutki Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 ja wiem gdzie można w Chorzowie kupić... Wątpię, że w aptece to kupisz... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Ciekawe jak coś takiego wpływa na wytrzymałość blachy i czy po czymś takim lakier nie będzie odpadał :roll: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aroslaw Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 suchutki masz dobry nick akurat do tematu :-P moj ziomek na to wyprubowac zobaczymy co to da Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piszu Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 w aptece raczej na pewno nie... ale nawet jesli sie to gdzies dostanie to albo trzeba zuzyc na miejscu, albo przechowywac gdzies, bo -80'C to nie ma w zwyklych zamrazarkach :-P no ja sam bym takie wgniotki sobie powyciagal bo kilka ich mam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
suchutki Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Jak pytałem to powiedzieli że WYSATARCZY jak się będzie w styropianowych pudełkach trzymało w piwnicy! to nie powinien się stopic... ale lepiej w lodówce zwykłej... hehe nick? faktycznie- nawet nie zwróciłem uwagi! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piszu Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 a wiadomo ile czasu polezy taki lód w lodówie czy tez w pudelku w piwnicy? az mi sie nie chce wierzyc ze tak bezdie dlugo trzymal :shock: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.