Driver Opublikowano 10 Listopada 2007 Udostępnij Opublikowano 10 Listopada 2007 Albo jeszcze inaczej można dogadać się ze sprzedawca na giełdzie (w Krakowie na giełdzie RTV - Balice albo na Rybitwach mają neodymów od CENZURA) żeby pożyczył na chwile w celu sprawdzenia czy magnes podoła twojemu problemowi, odpalić mu po wszystkim 20zł i po problemie. Metoda najtańsza ja zawsze tak robię w różnych przypadkach Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kecaj999 Opublikowano 11 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2007 Ja też słyszałem że kolesie naprawiają wgnioty nagrzewając lakier suszarką i następnie schłodzając go. Czytałem o tym na jakimś forum - 30 sek nagrzewamy suszarą i następnie schładzamy(stawiam na gaz do zapalniczek) Ja w sobote postaram się naprawić wgniota ale jest na zgięciu:/ blachy więc nie wiem czy to pomoże. Na filmiku widziałem, że koleś wyprostował tak wgniota, który miał około 20x10 cm. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Driver Opublikowano 13 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2007 Moim zdaniem jedyne lekarstwo na to wszystko to jest SZPACHLA i jeszcze raz szpachla Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
radek.z Opublikowano 27 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2007 Panowie jeśli chodzi o schładzanie to po co lód albo gaz z zapalniczki????? Potrzebna jedynie suszarka do włosów (5min do 10 min) a potem sprężone powietrze dostępne w każdym sklepie z ekelktronika. Jedna ważna zasada. PUSZKE ZE SPREŻONYM POWIETRZEM TRZYMAMY ODWROTNIE!!!!!! I po kłopocie/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 27 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2007 panowie,co wy tu za bajki wypisujecie??? z czego żyją zakłady blacharskie?chyba tylko z NIEWIEDZY kierowców.Chcialbym zobaczyć to na własne oczy.radek.z, widziałeś,czy tylko gdzieś tam kolega przy piwku mówił??? Magnesy,suszarki,sprezone powietrze i do tego wszystkio na wlasną rękę, na trawniku przed domem :roll: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
snap Opublikowano 27 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2007 waldek708, zgadzam sie , blacharze tez musza z czegos zyc i nie da sie pewnych rzecz przeskoczyc we wlasym zakresie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcinescu Opublikowano 28 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2007 Jedno jest pewne, dzwona tak nie naprawisz ale zawsze warto wiedzieć że takie cuda istnieją i być może kiedyś się przyda i opiszesz to później na forum :-> Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nagabicz Opublikowano 28 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2007 co do suchego lodu to sie składa że MESSER z Gniezna przyjeżdża co dzień do firmy, w której pracuje. Niedaleko Gniezna we Wrześni jest człowiek, który wyciąga wgnioty. Niedługo ma przyjechać na warsztat do wuja, robi to prawdopodobnie techniką elektromagnesów. Z tego co wstepnie sie doweidziałem bierze 30zł od wgniotki. dam znać jak będę wiedział wiecej, sam jestem zapisany bo jakaś menda celowo wgniotła mi kawałek dachu obok anteny, oraz przedni błotnik (to zapewne jakaś miła pani na parkingu) :roll: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jazel Opublikowano 28 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2007 Sam widzialem samochod naprawiony po gradobiciu, bez szpachli i lakieru. Gosc mial te magiczne kijeczki. Takze alternatywy sa. A blacharze niech zyja z dzwonow wlasnie. Bo wyciaganie wgniotek ma sens tylko wtedy gdy powloka lakiernicza nie zostala naruszona... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 28 Grudnia 2007 Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2007 Sam widzialem samochod naprawiony po gradobiciu, bez szpachli i lakieru. Gosc mial te magiczne kijeczki. pisałem o tym dwie strony wczesniej pracuje w autoryzowanym serwisie samochodowym i jest to jedyna mi znana metoda,a zajmuje sie lakierami.Jak ktoś mi pisze o suszarce do włosow to naprawdę,ręce odpadaja [ Dodano: 2007-12-28, 22:44 ] Bo wyciaganie wgniotek ma sens tylko wtedy gdy powloka lakiernicza nie zostala naruszona... i jeszcze wtedy gdy na wgnieceniu nie ma kantu,no chyba,że kolega widział Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maciejas_p Opublikowano 10 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 10 Kwietnia 2008 Panowie, czy ktoś wypróbował na własnej skórze, a raczej karoseri ten lód? Ja ma małe wgnitki na masce i dachu i byłaby to idelna metoda tylko chiałbym zasięgnąś opini jak to zrobić i czy nie ma efektów ubocznych jakiś. Pozdro. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 10 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 10 Kwietnia 2008 Z tego co ja wiem, to nie było odważnych :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 11 Września 2008 Udostępnij Opublikowano 11 Września 2008 No dobra. Odgrzewam temat. Czy może ktoś testował na wgniecenia mega magiczną, amerykańska metodę "Ding King"? PS. Wpisując "Ding King" w google lub w allegro, będziecie wiedzeli o co mi chodzi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kam1l Opublikowano 11 Września 2008 Udostępnij Opublikowano 11 Września 2008 "Ding King" Jśli chodzi o amerykańskie rzeczy to nie mam przekonania. Tak samo jak to było np. z photo blockerem. E: obejrzałem ten film i mam 2 ale 1 - przeż jak to sie "wyciągnie" to nie będzie równo tylko będzie wtedy górka (bo blacha sie rozciągła poczas wgniotu) 2 - nie ma marki RENAULT w napisach na końcu także na Reniach nie działa Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 12 Września 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Września 2008 Ding King Któreś z pism motoryzacyjnych ostatnio testował to urządzenie, ale znacznie droższe bo kosztowało ok 400 zł. Generalnie wniosek był jeden - nie nadaje się do niczego. Na allegro są po około 30 zł + wysyłka. W sumie to niewiele i może warto spróbować? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.