mgrbart Opublikowano 15 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 15 Lipca 2007 Czy spotkaliście się z "równaniem" jak w temacie. Tzn. ja właśnie tylko tym potrafię wytłumaczyć sobie dzisiejszą "przygodę". Ostatni dzień na wakacjach, więc zanim wieczorem zbiorę się do wyjazdu postanowiłem sobie przewietrzyć auto. Więc przed ostatnim wyjściem na plaże pouchylałem wszystkie 4 szyby (elektryczne). Wróciłem z plaży i żeby auto lepiej przewietrzyć chciałem pootwierać drzwi. Niestety wciśnięcie przycisku na pilocie nie spowodowało NIC. Otworzyłem auto "kluczykiem awaryjnym" z karty otworzyłem maskę i podłączyłem przewodami pod aku szwagra. i zaczęło dziłać. Poza tym szwagier mi mówił że podobne akcje z szybami i akumulatorem miał w firmowym sceniku. Też tak mieliście? Dlaczego uchylona szyba rozładowuje akumulator? Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DrNO Opublikowano 16 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2007 popraw temat, zeby byl zgodny z regulaminem (nie uzywaj KAPITALIKOW do pisania calego tematu. ---------------------- pierwsze slysze... juz nie raz zostawialem w garazu moja meg z otwartymi szybami i nic sie zlego nie stalo Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szotvir Opublikowano 16 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 16 Lipca 2007 zwarcie na mechanizmie zamykania szyby lub zepsuty czujnik polozenia szyby (silnik chodzi a szyba zamknieta). Jesli tak bylo to moglo rozladowac aku bo te silniki maja dosc spory pobor produ. BLod ze ten uklad musi byc nie zabezpieczony czasowo. jesli raz to sie stalo to bycmoze pojedyncze zawieszenie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzychu Opublikowano 19 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2007 Czujnik położenia szyby? To w megane II jest taki czujnik? A druga sprawa to taka, że przecież przy wyłączonym zapłonie elektryka szyb nie jest zasilana, chyba że MII ma jakieś dodatkowe gadżety. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavOK Opublikowano 24 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 24 Lipca 2007 A nie masz czasem jakiegoś alarmu o którym nie wiesz ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mgrbart Opublikowano 26 Lipca 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Lipca 2007 Nie rozumiem. O jaki alarm pytasz?. Generalnie mam alarm i o nim wiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavOK Opublikowano 26 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 26 Lipca 2007 no to może właśnie przez ten alarm Ci się wyładował aku, masz czujki ruchu w samochodzie ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość GazMajster Opublikowano 27 Lipca 2007 Udostępnij Opublikowano 27 Lipca 2007 Miałem ostatnio powiedzmy podobną sytuację. Okazało się, że akku mam do wymiany, ponieważ był już stary i nie miał już pojemności. Wyglądało to tak. Jeżdżę sobie i nic się nie dzieje. Gaszę wyłączam i auto może stać nawet tydzień, po czy bez bólu odpala. Wystarczyło otworzyć okna, właczyć radio na 5 minut, zostawić otwarte drzwi gdy pali się światło wewnątrz lub cokolwiek innego bez odpalonego silnika i już nie odpaliłem auta czy nawet nie otworzyłem szyb. Problemem był właśnie akku. Kupiłem nowy, wymieniłem i wszystko się uspokoiło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sintar Opublikowano 20 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 20 Maja 2008 Witam! dość długo zastanawiałem się pod który temat podpiąc mój problem, myślę że ten bedzie w miarę odpowiedni... Troche dużo pisania więc do rzeczy: ostatnio zabrałem się za wymianę klamki w tylnych drzwiach mojej megany. Rzecz skomplikowała sie w momencie w którym okazało się że muszę skombinować nową, co nie jest rzeczą prostą szczególnie gdy potrzebna jest "na już" ostatecznie pojechałem do ASO, zamówiłem nową i czekałem ok dnia na realizację zamówienia. W tym czasie schowałem megi w garażu żeby woda nie lała się do środka - zamek był wymontowany więc drzwi nie dało się szczelnie zamknąć. Auto zapaliło normalnie - za pierwszym razem bez żadnych podejrzanych oznak. Po upływie dosłownie 1,5 dnia akumulator (ok półtoraroczny) padł na amen - woltomierz wskazał 3,2 V. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc w ustaleniu, co mogło być przyczyną tak szybkiego rozładowania akumulatora - oświetlenie wnętrza ustawiłem na "off" więc nic sie nie świeciło. Światła i radio były wyłączone, alarm zdeaktywowany, centralny zamek był otwarty. Nic nie było robione z elektryką auta. Wcześniej auto mogło stać po kilka - kilkanaście dni na dworze i paliło na dotyk za pierwszym razem. Jedyna rzecz która przychodzi mi do głowy to te otwarte drzwi z tyłu - ale czy to samo w sobie może być przyczyną tak szybkiego zużycia baterii? Jutro jadę po nowy akumulator i bardzo bym nie chciał żeby ok 200 złotych poszło w plecy jeśli miałby się rozładować po 1 dniu, tym bardziej ze jutro wyjeżdzam w góry, w miejsce gdzie nie ma prądu więc jeśliby się to powtórzyło mogłoby być nieciekawie... :-| Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 Bez jajecznicy - 3,2V??? Coś mi się wydaje że źle pomierzyłeś napięcie, albo rzeczywiście masz zwarcie w akumulatorze, reklamuj. Ale zanim podejmiesz jakieś działania spróbuj podładować akumulator. Po za tym po paru dniach stania, nieważne pod chmurką czy w garażu akumulator powinien być sprawny. Być może masz gdzieś zwarcie. I... No właśnie w garażu nie masz myszy? Wiesz one bardzo lubią gryźć przewody, pooglądaj czy czegoś Ci nie przegryzły Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sintar Opublikowano 21 Maja 2008 Udostępnij Opublikowano 21 Maja 2008 Coś mi się wydaje że źle pomierzyłeś napięcie raczej ta kwestia odpada bo mam w domu elektryka wiec zna sie na rzeczy ;-) dzisiaj rano po całej nocy ładowania dał radę zapalić za pierwszym razem. W trakcie pracy silnika wskazywało ponad 14V, na wyłączonym ok 13V więc jak narazie wszystko wygląda w porządku ale zastanawiam się czy znowu po paru dniach nie straci napięcia. W gruncie rzeczy akumulator nie jest stary a kwestia "mieć" lub "nie mieć" 200 złotych w kieszeni jest dość znacząca. Póki co auto stoi pod obserwacją. Jeśli znowu za kilka godzin spadnie napięcie - kupię nowy akumulator. Jednak podejrzewam że teraz nie powinno być kłopotu. Po południu jade w góry - biorę pożyczony zapasowy akumulator do bagażnika tak na wszelki wypadek. No właśnie w garażu nie masz myszy? okresowo w garażu mam kota więc myszy też raczej odpadają :( Pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.