gojgien Opublikowano 15 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2011 oooo właśnie w biedronie też je ostatnio macałem, chyba za 7 zł były i to 2 rodzaje, do płynu i elektrolitu. Nie kupiłem, uznałem za zbędne, przynajmniej ten do elektrolitu. Od aku jest elektryk ewentualnie wymiana. Reanimacje mnie nie interesują to źle pojęta oszczędność. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 15 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2011 :) w przypadku tzw. akumulatorów bezobsługowych nie zrobisz pomiaru bo nie ma jak się dostać do elektrolitu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Megi98 Opublikowano 15 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2011 (edytowane) a ja polecam PsikPsik, stosuję go od dwóch lat i nigdy nie miałam problemu, choć biedronkowy też nie jest zły :) Edytowane 21 Grudnia 2011 przez Megi98 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Yetiq Opublikowano 15 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2011 Ja kupuję w lidlu. Z wypróbowanych przeze mnie pozostawia najmniej smug. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bartos Opublikowano 15 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2011 W carrefourze za grosze ostatnio kupiłem dobry płyn. Nie polecam tych ze stacji - płyny jak każde inne... a swoje kosztują - strata pieniędzy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kawapromyk Opublikowano 15 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2011 Najbardziej dokładne pomiary daje pomiar temperatury krzepnięcia przez jej powolne schłodzenie mieszaniny i oznaczenie temp. w której zaczyna krzepnąć, zestalać się w ciało stałe. Ja zajmuję się różnymi pomiarami i mogę trochę naświetlić sytuację. Przy wykonywaniu pomiarów podczas schładzania możemy mieć sytuację z przechłodzeniem roztworów. Czyli substancja może być cieczą poniżej temperatury topnienia. Dokładniejsze pomiary uzyskamy przy ogrzewaniu substancji. Analiza nie jest jakoś bardzo skomplikowana, ale problemem jest uzyskanie niskiej temperatury. Najprościej wstawić badany płyn do zamrażarki (do-18C) poczekać aż zamarznie, wstawić termometr i podgrzewać powoli naczynie. Temperatura na termometrze będzie się podnosiła i zatrzyma się w temperaturze topnięcia - krzepnięcia. Gdy stopi się to temperatura zacznie znowu wzrastać. Jeżeli dobry płyn to nie zamarznie :) Co do uzyskiwania niskich temperatur to można stosować różne mieszaniny, link poniżej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Łaźnia_laboratoryjna#.C5.81a.C5.BAnie_ch.C5.82odz.C4.85ce Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 16 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2011 mieć sytuację z przechłodzeniem roztworów. Nie ma takiej możliwości, dlatego, że w płyn należy mieszać przy ochładzaniu. Nie wierzysz popatrz do normy, ale przyznaję, że do coś takiego może się zdarzyć. Dokładniejsze pomiary uzyskamy przy ogrzewaniu substancji. Zgadza się, ale zestal coś co ma temp. topnienia/krzepnięcia bliską -50 - -40°C, poza tym powinieneś ją ochłodzić przynajmniej o 20-30 °C niżej. Powodzenia życzę, no chyba, że wsadzisz to do ciekłego azotu, a potem będzie się "naturalnie" ogrzewać. Ma to sens w przypadku substancji które mają temp. topnienia/krzepnięcia w rozsądnych przedziałach. Nie pisałem, bo nie wielu to obchodzi, ale oczywiście można kupić urządzenia pozwalające na schłodzenie substancji w pobliże temp. ciekłego azotu. Są niestety bardzo drogie, a dodatkowo niezbędne jest inne urządzenia aby tą temperaturę utrzymać i regulować w żądanym zakresie. To kosztuje i to nie mało,ale takie urządzenia kupuje się do laboratoriów badawczych czy KJ. Najprościej wstawić badany płyn do zamrażarki Dokładnie! Zamrażarki osiągają zwykle temp. w okolicach -20°C. Wystarczy nalać do jakiegoś słoiczka trochę płynu i wstawić na noc. Jeżeli nie zamarznie to jest dobrze! Powiem tylko tyle, że u mnie w laboratorium możemy schodzić za pomocą mieszanin oziębiających do ok - 50°C. Poniżej zaczynają się problemy z uzyskaniem niższej temperatury spowodowane problemem emisji ciepła do otoczenia. Bez specjalnego termosu i dobrej jego izolacji jest z tym dość spory problem. W warunkach domowych jest to zbyt kosztowne aby się tym bawić. Kiedyś w jakimś piśmie motoryzacyjnym było porównanie płynów do spryskiwaczy. Z tego co pamiętam na czołowych miejscach znajdowały się płyny, które można było kupić w Tesco i Biedronce. Nie dość, że temp. krzepnięcia była niższa niż deklarował producent to jeszcze bardzo dobrze czyściły szyby. Ich cena była dużo niższa niż tych, które można dostać na stacjach benzynowych różnych koncernów. Może nie dotyczy to płynów do spryskiwaczy ale może co nieco wyjaśni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pieczar Opublikowano 16 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2011 Jedyny mały minusik jaki zauważyłem, to widoczne nawet po umyciu jakby tłuste smugi na lakierze maski, od spryskiwaczy do przodu, tam gdzie robią się zacieki. Znika to jednak w czasie polerowania po myciu auta, czy to flanelą czy mikrofibrą. I dotyczy tylko starszego sceniola gdzie dysze są na wierzchu maski, a kolor granatowy. ja też używałem biedronkowego płynu zarówno letniego jak i zimowego, ale zawsze po jakimś czasie miałem zacieki na masce takie jak opisujesz... paskudnie to wygląda, przed tą zimą zrobiłem już z tym porządek i postanowiłem powstrzymać się od biedronkowego na rzecz innych, żeby zobaczyć jak sprawa zacieków będzie się mieć... póki co zalałem Window Star :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 16 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2011 postanowiłem powstrzymać się od biedronkowego na rzecz innych, żeby zobaczyć jak sprawa zacieków będzie się mieć... póki co zalałem Window Star Przypuszczam, że podobnie może być ze wszystkimi posiadającymi w swoim składzie te nano cząsteczki krzemionki. Ciecz z takiego zacieku odparowuje a reszta pozostaje w postaci tęczowej ścieżki. Ja uważam, że to mniejsze zło jak płyny bez tego o rzadszej strukturze, z których alkohole odparowują szybciej a będąca w nich woda przymarza do szyby pod pracującymi wycieraczkami, pokrywając ją cienką skorupą lodu. O skaczących i trzeszczących gumach wycieraczek już nawet nie wspominam. No i jeszcze warto wspomnieć o temperaturze zamarzania, może nie tak szczegółowo jak w postach wyżej ale doświadczalnie. Miałem 2 płyny obok siebie na półce w garażu, stały sobie niemieszane, niewstrząsane. Jeden z biedrony drugi z TESCO, oba z podobnym progiem zamarzania, około -22°C.(info na etykiecie) Ten Z TESCO był bryłą lodu, bieronkowy nadal płynny. Temperatura oscylowała w granicach -15°C. (garaż nieogrzewany) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
punxhc Opublikowano 16 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2011 drugi z TESCO W TESCO sprzedają też czasem SONAXa i często AUTOLANDa, zatem jak rozumiem masz na myśli płyn "marki" TESCO. Ja już się wyleczyłem z płynów po kilka zł, bo więcej powodują nerwów (smugi, zamarzanie na szybie, nieprzyjemny zapach), a oszczędność niewielka. Ale oczywiście co kto lubi... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 16 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2011 masz na myśli płyn "marki" TESCO Dokładnie ten. Pisząc o innym, przy większym tak jak w tym markecie wyborze, podałbym jego nazwę. Tak samo jest w moich postach z nazwą biedrona. Chodzi o płyn stale tam dostępny AURA, choć niekiedy w okresowych ofertach jest przykładowo K2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kawapromyk Opublikowano 16 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2011 Nie ma takiej możliwości, dlatego, że w płyn należy mieszać przy ochładzaniu. Możliwość jest, oczywiście mieszanie zmniejsza prawdopodobieństwo przechładzania. przynajmniej o 20-30 °C niżej. Jestem chemikiem i się z Tobą nie zgodzę, wystarczy ochłodzić jeden stopień poniżej temperatury krzepnięcia i ciecz zamarznie, oczywiście im większa różnica temperatur tym przemiana będzie szybciej przebiegać. Powodzenia życzę, no chyba, że wsadzisz to do ciekłego azotu, a potem będzie się "naturalnie" ogrzewać. Ja akurat mam dostęp do ciekłego azotu i do przyrządów badających przemiany fazowe w zakresie temperatur -180 + 600. Więc nie jest problemem wykonanie takiego pomiaru. u mnie w laboratorium możemy schodzić za pomocą mieszanin oziębiających do ok - 50°C. Poniżej zaczynają się problemy z uzyskaniem niższej temperatury spowodowane problemem emisji ciepła do otoczenia. Bez specjalnego termosu i dobrej jego izolacji jest z tym dość spory problem. W warunkach domowych jest to zbyt kosztowne aby się tym bawić. Istnieje łatwo dostępny suchy lód, za pomocą którego można w domu osiągnąć ~-70C. Dla zainteresowanych poniżej link do sklepu: http://jamal-ice.com/oferta_suchylod.html Do pomiarów (zabawy) wystarczy zwykły termos lub pojemnik ze steropianu. Można np. stłuc różę albo gumę. Trochę się rozpisałem. P_r_z_e_m_o jak chcesz porozmawiać o szczegółach pomiarów to może resztę na priv. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 17 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Grudnia 2011 Kupiłem ten z Biedronki. Był tylko jeden więc pewnie ten o którym pisaliście. Faktycznie ma coś tam dodane z nano :) Wypsikałem stary do końca i zalałem na pusty zbiornik. Wlałem wszystko i jeszcze by weszło :) Zobaczymy kiedyś nocną porą co to warte. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fredi Opublikowano 2 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2013 Ostatnio widziałem w Kauflandzie płyn do spryskiwaczy (do 80 stopni) W butelce był literek. O ile pamiętam firmy K2. W Lidlu widziałem płyn w 5 litrowym baniaku(do 60 stopni) Jakiś niemiecki. Powiecie coś na ich temat? Stosowaliście? Zazwyczaj zalewam tymi z Biedronki(do 20 kilku stopni) albo jakimś sklepowym. Unikam z markowych stacji bo jest za drogi a co kupiłem to nie spełniał moich oczekiwań. Czasem typowy płyn jest za słaby stąd pytanie o koncentraty. :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ziomek4007 Opublikowano 3 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2013 K2 Claren -80C: 1 część koncentratu i 2 części wody - 11 stopni 1 część koncentratu i 1 część wody - 25 stopni 2 części koncentratu i 1 część wody- 37 stopni Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.