Adamek99 Opublikowano 8 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2015 (edytowane) Witam jakoś 26 listopada 2014r, uderzyłem w gościa przez moje gapiostwo na światłach. On miał lekkie zadrapanie zderzaka i wsio a ja w sumie troszkę więcej < lewa lampa puściła z zaczepu, boki od zderzaka po wyskakiwały z zaczepów, kratka grila wyleciała , wiele zadrapań i przetarć, wygięta tablica > belka i wszystko co w środku raczej jest ok auto jeździ i nic dalej chyba sie nie stało. Nie mogłem zrobić tego wcześniej bo miałem pilny wyjazd. Byłem u blacharza by wstępnie to wycenić spojrzał na śruby pod maską i stwierdził że lekko są naruszone ale nic wielkiego tam nie widzi , musiał by zobaczyć po ściągnięciu zderzaka. plus minus wycenił to na 1000zł jeśli belka i reszta była by ok. Jestem ubezpieczony w PZU , Pakiet najlepszy z możliwych. I tu pytanie jak ja mam z nim rozmawiać i wgl , mam te auto umyć zostawić jak jest i wgl, wersja auta też nie jest biedna bo ma te różne bajery itp. Za bardzo nie chce oddać auta tak by PZU pokryło wszystko to co ma być zrobione tylko , wyrwać od nich trochę siana by włożyć resztę w różne naprawy w aucie. Słyszałem, że bardzo zaniżają ceny i można pisać jakieś odwołania itp wiec czy ktoś ma w tym rozeznanie jak i co ;] Dzięki i liczę na odpowiedzi. Edytowane 9 Lutego 2015 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 9 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2015 Zostaw auto jak jest i zgłoś sprawę do nich. Przyjedzie rzeczoznawca i oceni. Pokaż mu wszystko co jest uszkodzone. Jak będziesz miał wycenę to wtedy będziesz wiedział jak dalej postępować. Teraz to tylko gdybanie, zwłaszcza, że auta się nie widzi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 9 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2015 Z doświadczenia własnego: 1) pierwsza wycena jest zaniżona, nie gódź się na nią i marudź 2) druga wycena zostanie podniesiona, oczywiście po dość dobrym marudzeniu 3) nie udało mi się nigdy dojść do 3 rozmowy, wszystko odbywa się na telefon lub e-mail. 3) licz na 50-70% zwrotu kosztów naprawy w warsztacie. Technicznie odbywa się to tak: - zgłaszasz szkodę i przyjeżdża rzeczoznawca. - musisz mieć papiery ze stłuczki, jeżeli poszkodowany zgłosił sprawę do ubezpieczalni to oni będą je mieć - po wizycie rzeczoznawcy czekasz 2-3 dni, czasem krócej na wycenę naprawy szkody. - zaczynasz marudzenie, ile utargujesz to Twoje. - po dogadaniu się ubezpieczalnia przesyła kaskę na wskazane konto, trwa to 1-2 dni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MiszaElk Opublikowano 9 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2015 Nie do końca - jeśli chce zrobić a nie zrobić, to wystarczy postawić samochód do warsztatu. Z reguły nie negują kosztorysów które pokrywają się opisem szkód i nie są przegięte. Jeśli chcesz zrobić, to się da, tylko wymaga to trochę zachodu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 9 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2015 Kolega nie pyta jak naprawić w warsztacie, tylko chce kasę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kacper69 Opublikowano 9 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2015 A ta szkoda to w ogóle już jest zgłoszona do PZU? Bo od wypadku minęło ponad 2 miesiące, a szkodę trzeba zgłosić chyba do 2 tygodni od zdarzenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adamek99 Opublikowano 10 Lutego 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Lutego 2015 Tak wszystko jest zgłoszone ;] Dokumenty ze zdarzenia to w sumie tylko mandat który otrzymałem od panów mundurowych bo paniczek strasznie domagał sie policji. Mam też oryginał wniosku do pzu o zgłoszeniu szkody. Straty są niewielkie wskazane jest malowanie zderzaka , wymiana ramki rejestracji, możliwe że lampa utraciła zaczepy bo lata , zderzak poluzował sie i lekko opadł i kratka od grilla wypadła, auto nie wygląda na mocno walniete , raczej przednia belka też nie jest ruszona. Jak mowie jeśli nie dostane po tych odwołaniach z 1200zł to wezme naprawe na ich koszt i tyle. Czy moge wziąć naprawe na ich koszt w ASO w Renault ??? czy musze isc do zwykłego lakiernika <Zenka zza sklepu> bo skoro nie chcą dać normalnej ceny to niech chociaż ich Aso wydoji ;]. A te odwołanie jest przez telefon czy pisemnie ? jeśli przez telefon to powinienem sobie raczej przygotować liste części najlepiej spisaną ile co kosztuje itp i im to wszystko wymienić i powiedzieć że byłem i tu i tam i zaczerpnąłem fachowej wiedzy i on wycenił mi to na tyle i tyle. tak ???. Z tego co nasłuchałem sie to czesto ludzie mówią by nie przystawać na ich pierwsza propozycje i odwołać sie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deejayslonio Opublikowano 11 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2015 ... mandat który otrzymałem od panów mundurowych bo paniczek strasznie domagał sie policji. Dziwisz się? Wiesz ile osób buja się bo nie wezwali Policji?? Ilu cfaniaków przyznaje się, podpisuje oświadczenie, a później zgłasza że to nie była ich wina?! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 11 Lutego 2015 Udostępnij Opublikowano 11 Lutego 2015 Staruszek naprawiał Twingo z AC (opcja naprawy na nowych częściach) w PZU. Uszkodzony zderzak, błotnik i wzmocnienie zderzaka błotnika. Pierwsza wycena 1200zł. Oddał do blacharza (naprawa bezgotówkowa) i PZU zapłaciło za całość 3500zł (części z ASO plus lakierowanie). Możesz poszukać blacharza, który to zrobi na nowych częściach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.