Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

limakcki

Megane I phI i [Megane I phII] OPONY WIELOSEZONOWE

Recommended Posts

Witam! W sierpniu 2007 zakupiłem do swojej Meganki opony Pirelli P400 wielosezonowe (175/70/13) miałem okazję jeździć na nich zarówno w letnie słoneczne dni, jesienne deszczowe jak i zimą na suchej nawierzchni i po świeżym opadzie śniegu. Większość km zrobiłem po warszawskich drogach (zarówno w godzinach szczytu gdzie jedzie się 30km/h jak i poza godzinami szczytu 80-100km/h), od czasu do czasu robiłem trasy 100km (z tym, że nigdy nie jechałem na trasie po śniegu). Po przejechaniu na tych oponach ok 7000km mogę śmiało powiedzieć, że dla ludzi jeżdżących głównie w warunkach miejskich opony Pirelli P400 są idealnym zakupem, zero problemów, nie zauważyłem do tej pory jakiegoś nibezpiecznego zachowania się samochodu przy hamowaniu (nieważne śnieg, deszcz czy słońce). Szczerze polecam zakup, cena za rozmiar 175/70/13 to 125zł/szt czyli naprawdę niewiele i odchodzą koszty sezonowej wymiany opon!!!! Piszcie swoje doświadczenia z wielosezonówkami!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeździłem na wielesezonowych i dopóki jeździłem tylko na nich to uważałem że są super.

I tak naprawde na warunki które opisałeś w jakich ich używasz i na zimę która była w tym roku taka opona jet wystarczająca - i to jest plus takiej opony.

Ale na minus jest:

- raz do roku i tak trzeba podjechać na wyważenie - liczą sobie 40zł (a za całą przekładke letnie/zimówki 60zł). Dwa wyważenia w ciagu roku dają ci pewność że koło nie bije i oszczędzasz na wymianie drążków.

-jeżeli trafią sie duże opady sniegu to nawet w naszej wawce zalega on na jezdni i wtedy wielosezonówka sie nie sprawdza.

Nie narzekalem na opone wielosezonową kiedy takiej używałem ale jeżeli kogoś stać na zakup dwóch kompletów opon to jednak warto.

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wielosezonowe opony są dobre dla emerytów, którzy nie przekraczają 40 km/h

 

Wystarczy jedna graniczna sytuacja i się przekonasz, że nie warto oszczędzać. Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jako niepisany (S)ekspert w tej dziedzinie napiszę tak:

2 komplety oponek będziesz używał razem 3 lata przy średnim przebiegu 25000 rocznie

na wielosezonowej pojeździsz max 2 sezony bo mają one podwyższoną ścieralność w warunkach gorącego lata (a właśnie takie nas teraz czekają) więc sumując koszta wychodzi na to samo, a powiem że na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać gdyż opona jest jedynym łącznikiem samochodu z podłożem (polecam przeczytać zeskanowane informacje w temacie : WYMIARY OPON, ROZMIARY FELG i INNE WAŻNOŚCI

dodatkowo napisze że bieżniki opon wielosezonowych formowane są dla warunków zimowych co się wiąże z podwyższonym współczynnikiem oporów toczenia, i większą podatność na aquaplaning spowodowaną kształtem bieżnika

a na sam koniec powiem taką starą prawdę: jak coś jest do wszystkiego to tak na prawdę jest to do niczego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bronius a jeździłeś na wielosezonowych czy tylko wyrażasz stereotyp ogółu, który chciałem obalić przy pomocy tego forum? Ja miałem okazję hamować ostro kilka razy z prędkości 80-90km/h na Trasie Łazienkowskiej i Siekierkowskiej na mokrej nawierzchni i nie widzę specjalnie różnicy. Oczywiście jeśli ktoś pokonuje często trasę nie warto wielosezonówek zakładać ze względu na bezpieczeństwo (większe prędkości na trasie). Robak ma rację co do tego ścierania napewno bo opona przynajmniej ta którą ja opisałem jednak z mojego doświadczenia wynika, że troszkę lepiej spisuje się na mokrym i śnieżnym niż na suchym, czyli jest bardziej zimowa niż letnia. Piok uważam, że masz rację jeśli kogoś stać na 2 komplety to wielosezonówki są bez sensu, ale to tak samo jak z butami jeśli kogoś stać na butki za 300zł to bez sensu jest zakup butów za 60zł ;-) napisz markę opon które wypróbowałeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

limakcki, możesz powiedzieć że hamowałeś i nie widziałeś żadnej różnicy, ale wydaje mi sie że jej nie dostrzegasz. Ja np widze różnice pomiędzy moimi starymi zjechanymi goodyerkami a nowymi continenalkami przy hamowaniu - te pierwsze na suchym były dużo lepsze! (oba zestawy letnie)

 

I przypuszczam że nikogo nie przekonasz do opon wielosezonowych bo jak ktoś zaczął jeździć na oponach sezonowych to po prostu wie o tym że jest to oszczędność i na oponach i na lakierniku i na innych podzespołach (jw).

 

Ale dla mnie jest jeszcze jedna zaleta wielosezonówek: nie martwisz sie kiedy przełożyć opony. Bo mimo posiadania dwóch kompletów opon zaskoczył mnie 2 lata temu śnieg i o mało co nie rozbiłem auta będąc na letnich i znam też kilka osób (nawet z tego forum <ok> )które w tym roku pospieszyły sie z wymianą opon i jak spadł śnieg to powrót do domu sie przeciągnął :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

limakcki, sam nigdy nie miałem wielosezonówek, ale jeździłem sporo autem, które takie oponki miało. Uwierz mi jest różnica. Nie da się zrobić bieżnika, który zapewnia dobre trzymanie w każdych warunkach. Coś za coś. Można jeździć mając 2 komplety na bardzo dobrych oponach lub cały rok na jednym, który zapewnia bardzo przeciętnie warunki podróży. Masz dzieci to pomyśl co wybierzesz? JA bezpieczeństwo.

 

Nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że dzięki wielosezonówkom można nie zaglądać do auta. Niestety jest to tylko urządzenie i im częściej kontrolujesz jego stan tym dłużej jeździsz sprawnym... Potem się słyszy opinie ludzie, że Renaulty są takie usterkowe... Bo jak ktoś jeździ 5 lat na jednym oleju to co się dziwić <ok> Podobnie jest z oponami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale ja tylko napisałem, że odchodzą koszty sezonowej wymiany, a nie, że nie trzeba do auta zaglądać :!: zgadzam się również, że lepiej mieć dwa komplety opon i że różnią się bieżnikiem (na korzyść jednosezonowych), ale wciąż uważam, że w polskich warunkach klimatycznych przy jeździe w Warszawie opony wielosezonowe (oczywiście piszę tu o pirelli p400) spisują się znakomicie i są świetną alternatywą dla 2 kompletów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak o wielosezonowych oponach mogę coś powiedzieć. Jak już ktoś wspomniał "dla emerytów którzy nie przekraczają 40km/h" Miałem takie opony Good Year dostałem razem z samochodem. W mieście trudno coś powiedzieć ale latem pojechaliśmy z rodziną na Węgry. Kto jest troszkę obeznany w terenie wie że mają świetną autostradę nad Balatonem. No i z uśmiechem na ustach ile fabryka dała jak na silnik 1.5l 170km/h spokojnie. Jednak po jakiś 1,5 godziny jazdy samochód wpada w wibracje (dość odczuwalne) naturalny odruch zwalniam. Przy 130km/h wibracje znikają tylko ciut powyżej i to samo. Jakoś przy tych 130km/h wróciliśmy do domu. Następnego dnia fru do serwisu najgorsze myśli ,że zawieszenie się rozpada. Pan chwile pochodził wokół samochodu i poprosił mnie do siebie. Kazał stanąć naprzeciwko opony i przyjrzeć się bieżnikowi. Krótko pisząc w TYM GÓWNIE odkształcił się bieżnik był powyginany w każdą stronę. Pierwszy raz widziałem coś takiego na oczy. Więc opis że są to opony dla emerytów jest jak najbardziej trafny. Teraz mam na lato goodyear excellence i są miodzio cichutkie i w połączeniu z systemem antypoślizgowym dają poczucie bezpieczeństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

maz8, bo tam są takie drogi <ok>

Przejechałem szwecje na nowych letnich i nic nie było następnego lata zrobiłem runde przez całą chorwacje - powrót przez węgry i opony poszły do śmieci - i nic nie pomogło że to były letnie - niecałe 30tys. Wcześniej też zresztą na letnich moja żona zaliczyła "potęrzny punktowy brak asfaltu" ten sam objaw co u Ciebie. Nie wydaje mi sie żeby opisany przez Ciebie objaw miał coś wspólnego z typem opony być może jedynie z tym że poprzedni właściciel nie dbał o nie ;-) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem. Parę lat temu podobnie miał mój ojciec w poldolocie. Opony letnie Dębica. Rodzice pojechali sobie do Niemiec gdzieś pod granicę Holenderską, w tamta stronę OK z powrotem gdzieś tak w połowie Niemiec na autostradzie zaczęło trząść autem, przy 100 km/h ustępowało. Dowlekli się do domu, a na drugi dzień ojciec podjechał do gumiarzy.

Jak koła były w aucie nic nie było widać po zdjęciu okazało się , że opony są do wyrzucenia.

Z jednej wystawały z boku druty! :-?

Opony były w aucie jakieś pięć lat, więc uważaliśmy, że po prostu się zużyły. Cud, że dojechali do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piok drogi mają w bardzo dobrym stanie w Polsce sie takich nie doczekamy... Opony nie były ztarte tylko bieżnik juz nie przypominał poprzedniego stanu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A tam gadacie. Sam mam co prawda dwa zestawy oponek chociaż jeżdżę jak emeryt ale uniwersalne mają swoich zwolenników i to ich sprawa co mają na feldze. W maluchu uniwersalnych D-124 nie zamienił bym na nic innego. To się nazywała opona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lepper_pl, hehe trafna uwaga na malcu nawet nie wpadłem na pomysł żeby mieć dwa komplety :( a jak go sprzedawałem (10 latek) to miał jeszcze na sobie dwa orginalne Tersusy i 5mm bieżnika i nigdy mnie nie zawiodły!

 

maz8, w tamtych oponach bynajmniej bieżnik sie nie zdarł, a co do dróg to nie przesadzajmy po kilku dalszych podróżach przestałem narzekać na polskie drogi <ok>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie dyskusje , która prowadzicie nie da sie zakończyć w pokojowych warunkach ktos wykopie topo i zaczniecie sie obrażać

Ja raz miałem wielosezonowki i do nich nie wrócę ( fakt ze wtedy zimy były prawdziwe) . ale cenie takie osoby które jeżdżą na wielosezonowych oponach niż takich co maja samochody za 50 czy 60 tys i w zimie śmigają na letnich ( tłumacząc nowe opony dobry bieżnik po co zimowe szkoda kasy!!!!!)

 

Co do stwierdzenia hamują lepiej /gorzej tego sie nie da stwierdzić obiektywnie. Wystarczy że będzie więcej o 3 mm wody na drodze i droga hamowania wydłuża sie o kilka metrów nie każdy asfalt ma identyczną przyczepność oraz czy prędkość była aby na pewno jednakowa a co ze stanem zawieszenia amorki ??????????

To wszystko ma wpływ na odczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać odpowiedź i zarejestrować się później. Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się teraz, aby powiązać odpowiedź ze swoim kontem.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wklejać zdjęć bezpośrednio do edytora. Wgraj lub dodaj zdjęcie z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...