maro81 Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Chcę Megi zapodać polerkę całego lakieru. Robiliście to już? Mam zamiar kupić polerkę np. TAKĄ oraz wiadomo pastę polerską jak ta PASTA POLERSKA Jeszcze nigdy nie polerowałem sam lakieru za pomocą polerki elektrycznej. Wiem, że trzeba uważać aby nie przegrzać i nie spalić lakieru. Uważać na siłę docisku oraz obroty, które na początku nie mogą być zbyt wysokie. Dopiero w końcowej fazie poleruje się wyższymi obrotami z małym dociskiem. Macie jeszcze jakieś porady? A i czy po umyciu auta trzeba stosować glinkę do usuwania zanieczyszczeń z lakieru czy przy polerce nie jest to konieczne bo i tak będzie zdzierana delikatnie wierzchnia warstwa lakieru? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jottar Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Jak nie polerowałeś nigdy to daj sobie spokój z maszyną rotacyjną. Na początek maszyna dual-action, inaczej po prostu duże ryzyko, że sobie auto zniszczysz. Farecli nie kupuj. Menzerna ma fajny wieloetapowy system, Koch Chemie również. Co robić, jak i w jakiej kolejności znajdziesz na forach i w internecie, na YT (szczególnie kanał MX Nowicki albo Swag TV) 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maro81 Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2017 (edytowane) Dzięki za podpowiedzi. Kiedyś trzeba zacząć. Jak się nie uda to trudno :) Żona nim najwięcej jeździ. Myślę jednak, że wyjdzie dobrze. TU znalazłem ciekawy artykuł. Poczytam sobie jeszcze i popatrzę jaki śrdek polerski zastosować i później wosk. Chyba, że z doświadczenia możecie coś dobrego polecić. Edytowane 27 Kwietnia 2017 przez maro81 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jottar Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Jak się nie uda to przegrzejesz lakier, albo dokopiesz się do bazy. W jednym i w drugim wypadku kończy się lakiernikiem. Z tych względów maszyna DA jest lepsza, bo trudno nią cokolwiek zepsuć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lelupi Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2017 (edytowane) Jeżeli jeszcze nic nie zepsułeś a jak zepsułeś to tym bardziej, zapraszam: http://kosmetykaaut.pl/ Skarbnica wiedzy w temacie. Edytowane 27 Kwietnia 2017 przez Lelupi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jottar Opublikowano 27 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2017 (edytowane) Poczytam sobie jeszcze i popatrzę jaki śrdek polerski zastosować i później wosk. Chyba, że z doświadczenia możecie coś dobrego polecić. Past polerskich będziesz potrzebował więcej niż jednej. Chyba, że chcesz robić korektę "one step", ale moim zdaniem to bez sensu. Korekta pastami o różnej gradacji ma tę zaletę, że możesz dobrać odpowiednie pasty do stanu lakieru na poszczególnych elementach - w ten sposób w wypadku mniejszych rys zastosujesz łagodniejsze środki i nie będziesz niepotrzebnie ściągać grubej warstwy lakieru. Ja mam maszynę DA - Lare chyba Epl-41. Poleruję pastami Menzerna 1100 (mocna), 2500 (średnia) i 3500 (łagodna). Tę ostatnią ostatnio chętnie zamieniam na Koch Antihologram. Do past dobierasz odpowiednie pady - do maszyn DA bardzo fajne są Royal Pads: Mocno ścierny biały, średnio - żółty. Na wykończenie używam czarnego waflowego pada 3M. Do tego potrzebujesz koniecznie alkoholu izopropylowego do wymywania resztek past. Do tego kilka mikrofibr - po różnych doświadczeniach używam wyłącznie Gyeon Polish Wipe, która na moim czarnym lakierze jako jedyna nie pozostawia mazów. Fajnym woskiem jest Soft99 Fusso Coat - dość łatwo się nakłada, genialnie odpycha wodę i długo się trzyma. Do tego oczywiście obowiązkowo glinka (ewentualnie ręcznik glinkowy, kostka - clay sponge, albo pad glinkowy), jakiś dobry szampon, rękawica do mycia, przydaje się też pianownica, najróżniejsza chemia: tar&glue remover, deironizer, warto też mieć jakieś wodne papiery do usuwania bardzo głębokich rys. Generalnie żeby to robić dobrze jest sporo zabawy - albo Ci się szybko odechce, albo złapiesz bakcyla i szybko się okaże, że masz do auta więcej kosmetyków, niż żona do makijażu ;-) Lakier Renault jest dość wdzięczny. Z jednej strony dość miękki - łatwo się rysuje, ale też łatwo poleruje. Z drugiej strony dość gruby (fabrycznie 120-140 mikronów), więc można w miarę bezpiecznie polerować. Edytowane 4 Maja 2017 przez Jottar Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arithel Opublikowano 4 Maja 2017 Udostępnij Opublikowano 4 Maja 2017 Dokładnie - jeżeli tego wcześniej nie robiłeś, to lepiej nie próbuj. Jeżeli jednak mimo wszystko chcesz to osiągnąć samemu, to najpierw potrenuj na jakimś elemencie - udaj się na złom i wyhacz jakąś maskę i potrenuj najpierw na niej. Ja sobie już nakupiłem tyle chemii i środków do auta, że mam już cały regał :D Przebiłem swoją kobietę w ilości jej kosmetyków :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.