dyzio-zdw Opublikowano 15 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 15 Października 2018 Witam, Na początek chciałem się przywitać, bo jestem nowy na forum i od niedawna wszedłem w posiadanie Renault Scenic I ph II z 1999 z silnikiem 1.6 16v. Piszę od razu z kłopotem, bo przejechałem samochodem dłuższy odcinek ok. 500 km, ostawiłem go ok. godziny 15ej, wieczorem zaglądałem do żarówki podświetlenia tablicy i poświetlenia wnętrza samochodu, bo coś nie łączyło. Żarówki udało się zrobić, natomiast odpaliłem go i chwile pochodził, ale chyba w monencie przełączania na gaz zadusił się i zgasł. Przy drugiej próbie odpalenia już zaczął się kłopot. A mianowicie: przekręcam kluczyk do pozycji I - jest wszystko OK, do pozycji II - jest OK (przynajmniej tak jak do tej pory było), a jak chce już odpalić do pozycji III to słychać jakby jakieś przekaźniki i gasną kontrolki. Tak jakby rozrusznik robił zwarcie. Kiedy puszcze kluczyk to sprężyna w stacyjce odbija go i kontrolki znowu się zapalają. Pomóżcie mi, bo czytałem podobne tematy, ale do niczego nie doszedłem. Co sprawdzać? Masy poczyściłem, bezpieczniki sprawdziłem i nie wiem co robić. Rozrusznik trochę ciężko kręcił - czy to byłby jego koniec? Proszę o pomoc. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 15 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 15 Października 2018 Warunek - klemy dokręcone. Sprawdź na początek sam rozrusznik. Samochód na luz. Z elektrowłącznika rozrusznika wyczepiasz najcieńszy przewód. Dodatkowy przewód 2,5-4 mm przykładasz z jednej strony w miejsce zdjętego przewodu i z drugiej strony bezpośrednio do plusa akumulatora. W ten sposób przekonasz się, czy rozrusznik jest sprawny i czy dobrze kręci. Częste uszkodzenia to kostka stacyjki i połączenie przewodów z pod maski do instalacji wewnętrznej na lewym progu. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dyzio-zdw Opublikowano 15 Października 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Października 2018 Ok... Jutro rozbiore dolot powietrza żebym miał lepszy dostęp do rozrusznika i sprawdzę go metodą podaną przez Ciebie. Dzisiaj już idę do roboty na noc to nie mam kiedy. Dam znać o efektach. Jeszcze jedno pytanie, bo sąsiad proponował odpalenie auta "na popych", że może się coś odwiesi. Czy to bezpieczne? Czytałem, że można tak przestawić rozrząd, czy jednak można spróbować? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marekwodniak Opublikowano 15 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 15 Października 2018 Wygląda to że umarł akumulator .Możesz brać na zaciąg .Lub na popych. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 15 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 15 Października 2018 4 minuty temu, marekwodniak napisał: Możesz brać na zaciąg .Lub na popych. Nie możesz, bo jest pasek rozrządu. Odpalić tylko z przewodów z drugiego samochodu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dyzio-zdw Opublikowano 17 Października 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Października 2018 Witam, Jeszcze nie udało mi się wyciągnąć rozrusznika, dzisiaj będę walczył, ale co zauważyłem to wczoraj akumulator był słaby, bo pokazywał ok. 12V - wziąłem go do ładowania w razie czego jakby był za słaby, ładował się 5 godzin. Teraz pokazuje mi 10.64V. Czy znaczy to, że akumulator też do śmieci? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 17 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 17 Października 2018 Jak po ładowaniu pokazuje grubo poniżej 11V to śmietnik. Mój akumulator umarł podobnie w połowie tego roku. Do końca działał dobrze, aż pewnego dnia przy odpalaniu było tylko cykanie przekaźnika i choinka na zegarach. Po ładowaniu całą noc również pokazywał 10V z hakiem. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dyzio-zdw Opublikowano 19 Października 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Października 2018 No i wyszło na akumulator, ale dwa dni temu dałbym sobie rękę obciać, że to zwarcie w rozruszniku. Rozebrałem dolot i prawie wszystko wkoło żeby się dostać do rozrusznika, nawet odkręciłem już sam rozrusznik od bloku silnika, ale nie mogłem go wyjąć. To ładowanie akumulatora pokierowało mnie dopiero w strone jego usterki. Złożyłem co się dało na próbę i podłączyłem się do "dawcy" (innego samochodu) na kable pomijając mój akumulator i poszło. Co się jeszcze okazało akumulator był za słaby, bo miał pojemność 44 Ah, a wyczytałem, że do tego silnika powinien być powyżej 51 Ah. Tak też kupiłem 55 Ah i teraz wszystko aż jaśniej świeci ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 19 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2018 Mnie też to zaskoczyło bo do tej pory akumulatory w autach dawały znać o końcu swojego żywota wcześniej, stopniowo tracąc siłę, a ostatnio umarł z dnia na dzień bez ostrzeżenia. Ale podobno to nic niezwykłego ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.