punkracy Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Witam, Dzisiaj jak cofałem "udało" mi się wjechać prawym przednim kołem w szpetną dziurę tak, że koło wisiało w powietrzu Przy pomocy innego auta udało mi się wyjechać, ale pojawił się komunikat błędu "Usterka układu hamulcowego" + kontrolki Klucz i Stop. Nie działało wspomaganie, ani nie można było normalnie wyłączyć silnika. Po dokładnym obejrzeniu auta nie stwierdziłem żanych widocznych uszkodzeń, poziom płynu hamulcowego w normie, przy naciskaniu pedału hamulca nie widać żadnych wycieków. Kilkanaście minut poźniej, po kolejnym uruchomieniu silnika, nie było już komunikatu błędu, a jedynie ostrzeżenie "Skontroluj układ ABS" + kontrolka Klucz. Wspomoaganie zaczęło działać, a ostrzeżenie zniknęło po przejechaniu kilkudziesięciu metrów. I teraz zastanawiam się, czy jedno koło przednie w górze kręcące się z nieporównywalnie większą prędkością niż drugie może wywołać taki efekt? Zamierzam wybrać się do mechanika, żeby podnieść auto i zerknąć dokładnie, czy rzeczywiście nic nie uszkodziłem, ale może ktoś miał podobne zdarzenie (czego nikomu nie życzę) i mógłby mnie nieco uspokoić. Dziękuję i pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2019 1 godzinę temu, punkracy napisał: I teraz zastanawiam się, czy jedno koło przednie w górze kręcące się z nieporównywalnie większą prędkością niż drugie może wywołać taki efekt? Raczej nie chociaż to może zależeć od różnicy prędkości. Ostatnio zmieniałem koła z zimówek na letnie i nie mogłem z przedniej piasty zdjąć felgi bo się zapiekła. Stukanie młotem nie przyniosło rezultatu. Pozostała stara metoda polegająca na rozpędzeniu jednego koła na podnośniku i wciśnięcie hamulca. Oczywiście pomogło, prędkość jednego koła była ponad 20 km/h a drugie stało w miejscu i żaden błąd ABS nie wyskoczył. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
punkracy Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2019 1 godzinę temu, aniewa napisał: Pozostała stara metoda polegająca na rozpędzeniu jednego koła na podnośniku i wciśnięcie hamulca. Nigdy wcześniej nie słyszałem o takiej metodzie i próbuję sobie wyobrazić, jak to w ogóle możliwe. O ile dobrze rozumiem, podnosisz do góry tylko jedno przednie koło, wrzucasz bieg i dodajesz gazu, tak? Jak w takim razie sprawiasz, że drugie koło jest w bezruchu i auto nie rusza zjeżdżając z podnośnika? Jeśli chodzi o mechanikę samochodową, to jestem raczej lajkonikiem, więc może czegoś tu nie kumam. Muszę poszperać w sieci, bo mnie to zaintrygowało Wracając do tematu, to przedstawiona przeze mnie teoria, to słowa mechanika, któremu opowiedziałem przebieg zajścia i późniejsze komunikaty wyświatlane przez auto. Niestety oba podnośniki zajęte, więc nie było jeszcze okazji obejrzeć tego dokładnie. Mam tylko nadzieję, że skoro ostrzeżenia "skasowały" się same, to oznacza że podczas kontroli systemów przed uruchomieniem silnika rzeczywiście nie są wykrywane żadne problemy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Renia08 Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Drugie koło jest nieruchomo bo tak działa mechanizm roznicowy. Nie trzeba być mechanikiem żeby takie rzeczy wiedzieć. Ja po prostu pierwszy raz słyszę o takiej starej metodzie. Z buta na podnośniku i zawsze zejdzie a nie młotkiem :O Jak nie ma już żadnych błędów to co się przejmować? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2019 19 minut temu, Renia08 napisał: Ja po prostu pierwszy raz słyszę o takiej starej metodzie Obie metody są stare. Albo walnięcie młotem 5 kg w oponę albo rozpędzenie koła na podnośniku i przyhamowanie go. Przy tylnym kole pozostaje niestety tylko młot. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
punkracy Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Dnia 2019-04-05 o 12:59, Renia08 napisał: Jak nie ma już żadnych błędów to co się przejmować? Niby tak, ale... Skończyło się na otarciu prawego wahacza. Teraz zastanawiam się, czy takie uszkodzenie może mieć wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Zostawić tak, jak jest, czy brać się za wymianę tego wahacza? Na pewno przydałoby się to zabezpieczyć jakimś lakierem, bo element jest (chyba) stalowy, więc to miejsce będzie narażone na pojawienie się korozji. Ale zastanawia mnie jeszcze otwór w miejscu oznaczonym strzałką. Sprawdziłem z lewej strony i tam wystaje kawałek plastiku, jakby jakaś zaślepka. Mam nadzieję, że to nie jest żaden otwór montażowy, tylko służący np. odprowadzaniu wody. Może ktoś mógłby mnie oświecić? BTW Podczas kontroli zawieszenia wyszło, że do wymiany mam oba łączniki stabilizatora. Części zamówione, wymiana + kontrola geometrii umówiona na poniedziałek. Czy mam zwrócić uwagę na coś jeszcze? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Renia08 Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 7 Kwietnia 2019 Wystarczy zakonserwować i po temacie. Jak po wymianie łączników geometria bedzie ok to nie trzeba nic robić. Jakby nie mogli ustawić geometrii i auto się do kitu prowadziło to w tedy należy wymienić komplet zawieszenia i w tedy geometria. Nawet po wymianie łączników nigdy nie robiłem geometrii. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
punkracy Opublikowano 8 Kwietnia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2019 11 godzin temu, Renia08 napisał: i auto się do kitu prowadziło Na razie nic jeszcze nie było robione, ale nie zauważyłem, żeby auto gorzej się prowadziło. Nic nie ściąga, kierownica też się nie przestawiła. 11 godzin temu, Renia08 napisał: Nawet po wymianie łączników nigdy nie robiłem geometrii. W moim przypadku to działanie kontrolno-prewencyjne. Wolę się upewnić, że wszystko jest OK, tym bardziej, że na codzień auto używane jest przez moją żonę. 16 godzin temu, punkracy napisał: Ale zastanawia mnie jeszcze otwór w miejscu oznaczonym strzałką. Sprawdziłem z lewej strony i tam wystaje kawałek plastiku, jakby jakaś zaślepka. Mam nadzieję, że to nie jest żaden otwór montażowy, tylko służący np. odprowadzaniu wody. Może ktoś ma wiedzę nt. tego otworu, bo trochę mnie to nurtuje... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Renia08 Opublikowano 8 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2019 Się zamartwiasz pierdołami. Prawie każdy wahacz ma taki otwór. Wystarczy w necie sprawdzić. Wymień te łączniki ustaw geometrię i ciesz się jazdą a nie się przejmujesz otworem w wahaczu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bacablue Opublikowano 10 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 10 Kwietnia 2019 Witam. Otwór fabryczny, odtłuścić podrapane miejsca i zakonserwować. I tyle. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.