pbet Opublikowano 3 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2014 (edytowane) Witam serdecznie. Bardzo proszę o pomoc w rozgryzieniu zagadki, która się stała moim ogromnym problemem. Otóż nabyłem zestaw do wymiany rozrządu, dobierany był pod numer VIN i parametry silnika (Megane II Ph I, 2004r., 101km). Kupiłem markowe części, czyli: zestaw INA Kit (pasek, rolka, śruby), pompa wody Dolz. Odstawiłem auto do zaprzyjaźnionego mechanika, który moje samochody serwisował od kilku dobrych lat (zawsze byłem zadowolony z jego usług i nie było problemów). Gdy pojechałem odebrać auto o umówionej godzinie usłyszałem złe wieści - nie będzie dzisiaj auta. Nie wiadomo dlaczego po odpaleniu silnika zaczął cieknąć skądś olej, postrzępił się pasek (na szczęście się nie zerwał), a z rolki zrobił się "stożek". Proszę o podpowiedź, co mogło być powodem takiej awarii? Auto nawet nie zdążyło wyjechać z warsztatu. Powyższe usterki wystąpiły jeszcze na podnośniku. Teraz muszą dojść do przyczyny tej sytuacji. Czekam na info w tej sprawie ale może ktoś z Was mi podpowie o co może chodzić. Kompletnie się na tym nie znam. Rolka i pasek oczywiście nadają się tylko to utylizacji. A może zgłaszać na gwarancję/reklamację? Czy to może być wina części, czy mechanik zawalił??? Kto powinien ponosić koszty kolejnych części? Jakie są Wasze doświadczenia? Czy ktoś miał podobny przypadek? Proszę o pomoc, z góry dziękuję - sprawa pilna. Zrobiłem zdjęcie, niestety telefonem. Tak to wygląda: Edytowane 3 Lutego 2014 przez pbet Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 3 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2014 Moim zdaniem winna jest rolka. Przestała się obracać i pasek się po niej ślizgał w wyniku czego pasek się postrzępił a rolka stopiła. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 3 Lutego 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2014 Dziękuję za podpowiedź. Czyli to jakaś wada fabryczna rolki? Warto oddawać na gwarancję? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pit-men Opublikowano 3 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2014 Oczywiscie ,że warto reklamować .Powinni dać nowe części wolne od wad(sprawne) lub przynajmniej oddać kasę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 3 Lutego 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2014 Nie będę miał raczej innego wyjścia jak pasek i rolkę nabyć w miejscowym sklepie. Auto stoi rozbebeszone na warsztacie, a jest mi niezbędne do dojazdów do pracy (blisko 30 km w 1 stronę). Rozrząd kupiłem w sklepie internetowym u sprawdzonego dostawcy (różnica w cenie bardzo duża w porównaniu do lokalnych punktów). Dlatego drugi pasek i druga rolka średnio mi się przydadzą... a czasu i nerwów na wymianę i kolejne przesyłki nie mam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 3 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Lutego 2014 Ogólnie, to w warsztacie mając części w ręku będą mogli dokładniej powiedzieć o powodach awarii. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 4 Lutego 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2014 (edytowane) Witam. Usterka zdiagnozowana. Wygląda na to, że winna jest pompa wody (chyba wada fabryczna). Z relacji mechanika wynika, że rolka na pompie przestała się obracać, a metalowy wirnik haczył gdzieś o blok silnika (ślady na łopatkach. Pasek rozgrzał się od tarcia o nieruchomą rolkę metalową na pompie (aż dymił) i stopił plastik na rolce napinacza, strzępiąc się przy okazji. Dodatkowo poszedł jakiś simering przy wale. Szczęście, że silnik cały. Odsyłam pompę wraz z KITem do reklamacji. Mam nadzieję, że odzyskam pieniądze. Na miejscu nabyliśmy nowe części, w tym pompę Valeo z plastikowym wirnikiem. Czy są szanse na to, że odzyskam pieniądze za szkody wyrządzone przez wadliwą pompę? Bezużyteczne stały się nowe części: pompa, rolka, pasek, simering. Nie wspomnę o robociźnie i warsztacie nieczynnym przez 3 dni... Edytowane 4 Lutego 2014 przez pbet Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Hawaii Opublikowano 4 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2014 W świetle prawa to gwarant a nie nabywca decyduje o sposobie rozpatrzenia reklamacji. Oczywiście w pierwszej kolejności gwarant zawsze spróbuje naprawić wadliwy produkt (w tym wypadku to nie wchodzi w grę) może wymienić na inny równorzędny produkt lub zaproponować zwrot gotówki. Na miejscu sprzedawcy który wariant byś wybrał? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 4 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2014 Przecież może nie reklamować tylko zgłosić nie zgodność towaru z umową i żądać zwrotu gotówki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Hawaii Opublikowano 4 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2014 W tym wypadku niestety gwarant ma duże pole do popisu, może np. stwierdzić że winą tego mógł być niewłaściwy montaż. Sytuacja patowa. W każdym razie jakby co istnieje taka instytucja jak UOKIK Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 4 Lutego 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Lutego 2014 Za UOKIK dziękuję, chyba więcej zachodu niż to wszystko warte. Kontakt ze sprzedawcą mam na bieżąco, obiecuje że zrobi wszystko co w jego mocy by klient był zadowolony i rozumie, że musiałem nabyć części gdzieś indziej by nie blokować warsztatu. Zobaczymy. Co do niewłaściwego montażu - fakt, najłatwiej tak powiedzieć i można w sumie zawsze, bo jak to udowodnić? Auto chodziło, przez 10 minut. Gdybym robił to sam z manualem w ręku - ok mogę zrozumieć. Inaczej wygląda sytuacja gdy usługę wykonuje ktoś, kto ma w mechanice samochodowej kilkunastoletnie doświadczenie, warsztat od lat, klientów na pęczki i nieposzlakowaną opinię. Założone nowe części, wszystko śmiga jak w zegarku. Podobno - jutro odbieram. Auto zostało jeszcze w warsztacie by jutro dla pewności pochodziło trochę pod ich okiem. Chyba skończę z kupowaniem części przez internet. Co prawda lokalnie kupię drożej np. rozrząd z pompą o około150 zł ale święty spokój dają w pakiecie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 5 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2014 (edytowane) 1) UOKIK jest instytucją najwłaściwszą - udaj się do najbliższego Rzecznika Praw Konsumenta, bo jeśli chcesz odzyskać wszystkie pieniądze (części + robocizna) to raczej sam tego nie zrobisz w krótkim czasie 2) wszystko reklamuj pisemnie. powołałbym się na niezgodność towaru z umową i żądał zwrotu gotówki za wszystko. jeśli mechanik udowodni, że stracił w tym czasie klientów, to również możesz dołączyć takie dokumenty 3) powołanie się na gwarancję skończy się raczej wymiana pompy na nową, wolną od wad 4) w rzeczy samej to nie sprzedawca odpowiada lecz producent Edytowane 5 Lutego 2014 przez mrarek Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kaczor83 Opublikowano 5 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2014 Tylko nie zapomnij dołączyć zlecenia, paragonu lub faktury z wymiany, bez tego powiedzą Ci że nie wymienialeś w warsztacie samochodowym gdzie pracują przeszkoleni ludzie, tylko u pana "HENIA" w garażu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 5 Lutego 2014 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2014 Generalnie to zrobił się z wątku OT. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 21 Lutego 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2014 Sprawa załatwiona. Reklamacja została rozpatrzona pozytywnie i odzyskałem pieniądze. Temat do zamknięcia. Dziękuję Wszystkim za udział w dyskusji. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi