lukwisz Opublikowano 22 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2016 Dzisiaj na przeglądzie w ASO dowiedziałem się, że Renault przeprasza się z 2.0dci. Ma być wkrótce w talizmanie;-) wreszcie jakiś rozsądny silnik w tym samochodzie. VW (przepraszam seat) też zamiast małego pyrtka daje 2.0 diesla o obniżonej do 110 koni mocy. Myślę, że widmo testów spalania w rzeczywistym ruchu zamiast hamowani zacznie na producentach wymuszać rozsadniejsze silniki. Turbo to na hanowni się sprawdza;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mayn Opublikowano 22 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2016 Możliwe że się obudzili w końcu, Talisman z silnikiem 1.6 dCi 160 KM to żaden szał jak na samochód klasy średniej. Konkurencyjny Passat 2.0 TDI 240 KM ma czym się pochwalić na drodze. W związku z tym możliwe że z tego powodu wraca silnik 2.0 dCi, miejmy nadzieję że o mocy 180-200 KM, ale już z dodatkiem AdBlue (1.6 dCi nie wymaga). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
witman Opublikowano 29 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 29 Października 2016 (edytowane) 90KM z silnika trzycylindrowego 0.9 TCE w Renault Captur...poczciwe Seicento przy takiej pojemności miało niecałe 40KM. Ile taki silnik wytrzyma? Kiedyś wolnossący diesel 1,6 miał niecałe 50KM, dzisiejszy 1,6dci twinturbo ma 200KM, 4 razy więcej i ile taki silnik wytrzyma ? Patrząc na ewolucję takiego diesla 1,6, to dziś 0,9TCe pewien mieć nie 90KM, a 160KM i 2,0TCe 560KM :) Edytowane 29 Października 2016 przez witman Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kacper69 Opublikowano 30 Października 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 30 Października 2016 (edytowane) Nawet jak taki silnik wytrzyma tylko 300 tys km, to przy zmniejszonym apetycie na paliwo (czy oszczędnościach) to i tak się to opłaca niż mieć silnik co pali np.1 litr więcej paliwa na 100km, co przy przebiegu rzędu 300 tys km da oszczędność około 12 tys na tym przebiegu, a to wystarczy na pewno na solidny remont tego silnika, jakby naprawdę się zepsuł. Edytowane 1 Listopada 2016 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomgrandtour Opublikowano 30 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 30 Października 2016 Mit o dieslach już dawno upadł, dobry to był stary wolnossący 1.9 tdi albo 1.9 citroen, już od kilku osób słyszałem nigdy więcej. Wszyscy mówią na początku o super ekonomii, elastyczności, a jak spytasz czemu sprzedajesz to eee turbina się zbliża, olej żłopie, kopci i milion innych. Cena zakupu też jest wyższa niż benzyniaka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kacper69 Opublikowano 30 Października 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 30 Października 2016 (edytowane) ... i właśnie dzięki takim opiniom można tanio kupić używaną TeRenówkę z dci. Moja Megi już ma ponad 260 tys km przebiegu, nic nie dymi, w trasie pali poniżej 4 litrów ON/100 km, badania techniczne przechodzą za pierwszym razem. A wszystko to dzięki tym stereotypom, tak właściwie to lubię wszystkich tych, co opowiadają takie bzdury, bo dzięki nim mogę kupić tanio auto. Ja swoją sprzedam za 2 lata, będzie miała wtedy może ponad 300 tys km przebiegu, wcale nie dla tego że będą z nią problemy (mam nadzieję że nie), tylko że będę miał okazję kupić kolejną Megi dci po zaniżonej cenie. :) I jeszcze dodam, że mam kontakt z osobą, co jeździ megane 2 dci z 2005 roku, którą kiedyś jeździłem. Auto ma ponad 380 tys przebiegu i śmiga. Ciekaw jestem która megana z wysilonymi silnikami 1.2 wytrzyma taki przebieg. No, ale na to trzeba poczekać z 8-10 lat. Edytowane 1 Listopada 2016 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomekrus Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 (edytowane) tom - myślę że mógłbyś się zdziwić jakbyśmy sprawdzili czy więcej oleju żłopie Twoje tce czy moje dci... i zgadzam się z przedmówcą - powtarzasz "nowe stereotypy" Edytowane 1 Listopada 2016 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomgrandtour Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 No możemy się sprawdzić, problem brania w TCe dotyczy jakiegoś 0,0000001% wyprodukowanych i teraz to ty walisz stereotypem. Ja bym używanego disla w życiu nie kupił, wystarczy wejść do działu diesla jakie to super silniki. Grunt to być zadowolonym z tego co się ma. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
witman Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 (edytowane) Stereotyp to właśnie nowy powstaje gdy piszecie wyżyłowany 1,2TCe. Przypomnę, że wolnossacy 1,5D miał niecałe 50KM, dzisiejszy 1,5dci ma 110KM, co daje 120% przyrostu mocy. Wolnossący benzyniak 1,2i z 2013r. miał 85KM, dzisiejszy 1,2TCe ma 130KM co daje 53% przyrostu mocy. Więc co tu jest bardziej wyżyłowane pytam ? Na Węgrzech maniacy renówkowi zmodyfikowali 1,4TCe zakładając turbo od diesla, większy intercooler, wykręcając 248KM i tu można by ewentualnie powiedzieć wyżyłowali, bo to 150% więcej jak wolnossącym 1,4 16V Downsizing w benzynach to dopiero początek i wszystko w rękach wytrzymałości materiału i nowych technologii. U mnie turbo w 1,4TCe 162KM dmucha zaledwie 0,6 bara w dieslach dwu i trzy krotnie więcej. Wyżyłowaneee ? W autach "poflotowych" 1,2TCe miały nahulane po 330kkm wszystkie jeździły, nie dymiły i jeszcze dobrze się sprzedały, wiadomo jak ludzie jeżdżą służbowymi autami, pedał w podłogę i jazda. Jakie auto podjeżdża pod 30cm krawężnik - służboweee Edytowane 31 Października 2016 przez witman Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
makgajwer Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 @witman podpisuję się pod Twoją opinią. Ponadto weźmy pod uwagę, że dziś nie kupuje się auta na całe życie jak to miało miejsce za komuny kiedy nasi rodzice czy dziadkowie kupowali nie tylko pierwszy ale być może ostatni samochód, więc ja zbytnio nie przejmuje się ile to "wyżyłowane" auto zrobi 200 czy 400 tys. km Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
witman Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 Dokładnie, mój Tata Meganką I 1,4 16V od 2002r. od nowości zrobił 43kkm i raz zrobił rozrząd, wujek Meganką II 1,5dci 2004r od nowości zrobił 70kkm przy 50kkm padły panewki na korbowodzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomekrus Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 No możemy się sprawdzić, problem brania w TCe dotyczy jakiegoś 0,0000001% wyprodukowanych i teraz to ty walisz stereotypem. Ja bym używanego disla w życiu nie kupił, wystarczy wejść do działu diesla jakie to super silniki. Grunt to być zadowolonym z tego co się ma. w takim razie wg moich obliczeń użytkownik z forum darekgt został jednym na miliard użytkowników TCE któremu bierze olej :) zgodze się z jednym - grunt to być zadowolony z tego co się ma Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sebastian_wifi Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 (edytowane) Wcisnę swoje trzy grosze w temacie, ale w trochę innym ujęciu niż opisane we wcześniejszych postach. W rodzinie właśnie się pojawił Scenic III Bose właśnie z silnikiem diesla. Kupił go mój tata, który kiedyś miał jednego diesla (Peugeot 307 2.0 Hdi) i bardzo się z nim pogniewał (powiedział, że już nigdy nie kupi diesla ;)). Od tamtej pory miał jeszcze dwa benzynowe auta i był bardzo zadowolony. Pytanie zatem dlaczego kupił diesla? Odpowiedź jest prosta, Renault nie ma w swojej ofercie porządnych (czytaj mocnych) benzyn (nie liczę wersji GT i RS). Tata raz w roku jeździ przez 4 tygodnie przyczepą campingową po Europie (około 5000 km). Teraz podam porównanie dwóch najmocniejszych silników ze stajni Renault montowanych w Scenic III o tej samem mocy i kolosalnie różnym momencie obrotowym, a więc: - 1.2 Tce 130 KM z 205 nM dostępnych przy 2000 obrotów; - 1.6 dCi 130 KM z 320 nM (56% więcej!) dostępnych przy 1750 obrotów; Także czy się diesla lubi czy się nie lubi, czy pali dużo czy mało, czy się psuje czy się nie psuje to w pewnych sytuacjach silnik benzynowy od Renault niema szans. Pozdrawiam! Edytowane 1 Listopada 2016 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
witman Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 (edytowane) To prawda ostatnie mocne Sceniki skończyły się w 2008r z rewelacyjnym i niezawodnym pod każdym względem 2,0T 170KM, jednak jest światełko w tunelu, gdyż w Sceniku IV ma być 1,6TCe 160KM i 200KM Szkoda, że w dieslach Nm owszem są, ale przez krótką chwilę z tond odczuwalny nagły "kop" i dalej cisza. Ja nie zamienił bym 1,4TCe na 2,0dci choć to udany silnik w kooperacji z Nissanem tak jak 1,4TCe Edytowane 31 Października 2016 przez witman Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomgrandtour Opublikowano 31 Października 2016 Udostępnij Opublikowano 31 Października 2016 Dobra ok, brakuje mocnej benzyny czy disla, tylko ludzie kto to u nas kupi?. Cena od razu idzie o jakieś 10-30%, bo to i wyposażenie lepsze musi być. Gość w salonie mi mówi, że pierwsze pytanie klienta jest, ile to pali, drugie czy da to się przerobić na gaz, trzecie ile dostanie rabatu. To jest jakieś uzupełnienie rynku, uważam że obecne w ofercie 1.2 benzyniaki czy dizle 1.5, to jest optymalne wstrzelenie się w rynek. Polski rynek ;) . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.