kamilek93 Opublikowano 14 Stycznia 2017 Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2017 Witam Tata był na przeglądzie okresowym. Okazało się że tylne amortyzatory mają 29% a przednie 50%. Do tego wybite drążki kierownicze. Dodam, że auto posiadamy od nowości z salonu. aktualnie ma 42 tyś. km. przebiegu. Fakt, mam złej jakości drogę, ale mały odcinek mniej niż 5 kilometrów i jeżdżone jest po niej raczej ostrożnie z prędkościami poniżej 90km/h. Czy to możliwe, że po takim przebiegu już było takie zużycie ?. Czy może wadliwe były amortyzatory ?. Ktoś z was ma wiedzę co do trwałości oryginalnych amortyzatorów, bądź ktoś z was wymieniał i po jakim przebiegu ?. 2 lata temu wynik był super a teraz taka sytuacja. W przyszłym tygodniu Scenik pojedzie na inną stację zweryfikować te wyniki. W Thalii którą też mamy od nowości i mimo 230 tyś przebiegu amortyzatory mają sprawność na poziomie 50% a w niej często wożone w bagażniku są narzędzia dobre kilkadziesiąt kg. Jeżdżona jest po tej samej drodze i z taką samą prędkością co Scenik. Dzięki z góry za pomoc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
megane98-1.6 Opublikowano 13 Lutego 2017 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2017 Może podjedź do innego diagnosty w celu potwierdzenia wyników. Coś może być na rzeczy odnośnie słabej jakości zawieszenia, w mojej megi przy 70 tyś do wymiany były sworznie wahaczy, a na przeglądzie wyszło że przód ma 69% a tył 49% sprawności amorków Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mireczek01 Opublikowano 13 Lutego 2017 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2017 Pamiętaj, że przed diagnozą amortyzatorów sprawdź ciśnienie w oponach czy jest prawidłowe. Ja ostatnio byłem scenikiem II na kontroli i trzymają z przodu ponad 50%, ale zaczęły się "pocić" - przy przebieg 220kkm od nowości - czas na ich wymianę. W zeszłym roku jeszcze przy 200kkm były w normie i suche. Tylne natomiast dalej bez problemu dają radę. Natomiast w megane II przy połowę mniejszym przebiegu diagnosta już marudził, że są na granicy normy (nie pamiętam procent). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airbites Opublikowano 13 Lutego 2017 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2017 (edytowane) Mirek......ty prosisz o diagnostyki diagnostykę amortyzatorów? Czy oni sami, na przeglądzie okresowym sprawdzają? Edytowane 13 Lutego 2017 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mireczek01 Opublikowano 13 Lutego 2017 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2017 (edytowane) Pytasz ponieważ u Ciebie tego nie robią? Tak szczerze to jest tak, że u mnie sami sprawdzają amortyzatory zawsze na tej stacji co robię, bez pytania. Na moje pytanie (z rok, dwa lata temu) co będzie jak nie będą spełniały normy to diagnosta powiedział, że oni nie muszą sprawdzać ale sprawdzają, ale i tak nie ma przepisu który mówi, że może odmówić podbicia dowodu. Takie słowa usłyszałem od diagnosty, nie wiem ile w nich prawdy. Edytowane 13 Lutego 2017 przez mireczek01 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lionel2000 Opublikowano 14 Lutego 2017 Udostępnij Opublikowano 14 Lutego 2017 Okazało się że tylne amortyzatory mają 29% a przednie 50%. Przy takich parametrach twoje auto powinno płynąć jak statek, odczuwalne bujanie i brak stabilizacji w zakrętach. Oczywiście mogły polecieć amortyzatory, ale do Scenica III na pierwszy montaż szły Monroe i jest to raczej twarda konstrukcja. Notabene są polskiej produkcji. Na stacji diagnostycznej pomiar sprawności amortyzatorów jest okupiony dużym błędem. Ma na to wpływ wiele czynników: - ciśnienie jak pisał Mireczek01 - wiek opon - ogólny stan zawieszenia (drążki stabilizujące, itd.) - temperatura itd. Sprawdź czy amortyzatory nie są zaolejone. Kiedy uszczelka tłoczyska kończy swój żywot popuszcza olej i siły tłumienia lecą w dół. Do sprawdzenia również stan osłon, jeżeli się posypały to piasek, kurz i błoto skutecznie zajęły się porysowaniem powierzchni tłoczyska co również skutkuje wyciekami. I teraz ciekawostka nawet jeżeli amortyzator jest suchy zawsze mogło dojść do uszkodzenia zaworów (co raczej rzadko się zdarza) i osłabienia jego parametrów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
omega Opublikowano 22 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2017 I u mnie przyszedł czas na zawieszenie przód, po 225tys km puścił olej prawy amortyzator, wybite są też górne mocowania i lekki luz na końcówce drążka prawego. Amorki wymieniam na BILSTEIN (22-193452 x2), górne mocowania na SACHS (802 546 x2), osłony na KYB (912024), łączniki drążka na MOOG (RE-LS-7999 x2), Drążki kierownicze na TRW (JAR1030 x2, JTE1133, JTE1134) Wahacze są OK wiec na razie zostawiam. Jest to pierwsza ingerencja od nowości w zawieszeniu. Wcześniej wymieniłem tylko łączniki drążka stabilizatora. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kacper69 Opublikowano 22 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2017 kamilek93 , a w jakim stanie są osłony tych amortyzatorów? bo to często przez brak osłon padaja amortyzatory. W mojej megane z 2009 roku porwały się te osłony już po 2 latach. Wymieniłem je na jakieś zamienniki, pamiętam że chyba polskiej produkcji z 5 letnią gwarancją. Do dziś są w super stanie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lionel2000 Opublikowano 22 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2017 Ja na twoim miejscu zostałbym przy Monroe. Jak widzisz oryginały wytrzymały ponad 200 tyś. km. Jak kupisz zamienniki (z Monroe) AM to dostaniesz jakość OE bo te amortyzatory schodzą z tej samej linii produkcyjnej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
omega Opublikowano 23 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2017 Kacper, tak, były już dawno te oryginalne osłony porwane, nawet nie pamiętam od kiedy, ale już ze 3 lata na pewno Dodano: 23 kwi 2017 - 19:10 Lionel, myślę, że głowy byś nie położył że MONROE idą z tej samej linii produkcyjnej na aftermarket co na pierwszy montaż. Nie wiadomo czy będą one z Gliwic czy z Francji a nawet jak z Francji i z tej samej linii to czy do końca z tych samych komponentów? Ponieważ jeżdżę prawie zawsze samochodami od nowości, mam duże wątpliwości co do części aftermarketowych i staram się wybierać te najlepsze i takie, które są produkowane w krajach o wysokiej kulturze technicznej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lionel2000 Opublikowano 23 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2017 Tak się składa że pracuje w tej fabryce w Gliwicach. Amortyzatory są budowane w oparciu o komponenty OE (tłoczysko, siedzisko sprężyny itd.). Technologia budowy jest dokładnie taka sama jak w OE. Jedyna różnica to skład zaworu, taka polityka firmy. Monroe nie ma fabryki we Francji (tylko Belgia, Hiszpania i Czechy). Zawór w amortyzatorze after market pracuje w technologii "reflex", czyli jest to zawór o bardzo szybkiej reakcji. Bardzo dobry w warunkach autostradowych, dodatkowo eliminuje większość szumów w zależności od rodzaju nawierzchni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
omega Opublikowano 23 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2017 I słusznie kolega robi, ze reklamuje produkty produkowane w Polsce i cieszy też taki lokalny patriotyzm. Staram się kupować na ile to możliwe produkty wyprodukowane u nas typu AGD czy piec gazowy czy inne, choć często dostaję za to w d... Przykładem firma SHARP pod Łodzią gdzie popsuty na gwarancji TV można naprawić tylko u nich, choć żaden sklep o tym nie wspomina. W Inter Cars S.A. gdzie robię zakupy, chyba właśnie są te amortyzatory z Gliwickiej fabryki, powiem tak, myślałem nad tym Monroe i być może po Twoim poście bym się zreflektował, ale już zamówienie zrobiłem i tego nie będę odkręcał bo jutro odbiór części a we wtorek montaż. Pozdrawiam. ps. ja też jako programista tworzę i konkuruję z koncernami zachodnimi i wiem, jak to jest ciężkie i ważne dla naszej gospodarki i Polaków jak praca pozostaje tu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lionel2000 Opublikowano 23 Kwietnia 2017 Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2017 Bilstein to też bardzo dobra firma więc raczej nie będzie problemu jeżeli chodzi o jakość. Co do lokalnego patriotyzm to masz absolutną rację. Ja dodatkowo cenię koncerny które przenoszą do Polski również R&D (Research and development). Montowni to mamy na pęczki, ale mało która firma buduje centra techniczno-rozwojowe tak żeby "know how" było u nas. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.