szupi Opublikowano 6 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 6 Kwietnia 2018 Każdy ma swoje sposoby, które stosuje, i do których jest przekonany, ale nie ma co dorabiać ideologii. W aucie z ABSem z punktu widzenia efektywności opóźnienia pojazdu, fakt czy sprzęgło jest wciśnięte ma marginalne znaczenie. W sportach motorowych w heel&toe chodzi o to aby na wyjściu z zakrętu nie tracić czasu na redukcję, tylko od razu zacząć maksymalnie przyspieszać. Utrzymywanie silnika cały czas na wysokich obrotach (czyli redukcja 6>5>4>3>2>1 a nie od razu 6>1) ma na celu utrzymywanie wysokiego ciśnienia doładowania, aby na wyjściu z zakrętu nie czekać na spool up. Kiedyś gdzieś mi się obiło o uszy, że jazda na zakręcie z gazem i hamulcem jednocześnie stabilizuje auto w zakręcie, ale nie wiem na ile jest to prawdą. W ogóle rajdówki raczej nie mają absu i hamowanie rządzi się innymi prawami Reasumując, jeśli po stłuczce chcesz jak najszybciej spitolić, to podczas hamowania stosuj międzygaz i redukcje A wspomaganie się hamulcem ręcznym podczas hamowania awaryjnego to idealna metoda na uniknięcie zderzenia czołowego z przeszkodą - daje dużą szansę na zaliczenie przeszkody bokiem ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Michal_C Opublikowano 8 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2018 (edytowane) Ale jaja. To kilka lat żyłem w błędnym przekonaniu co do przeznaczenia heel&toe. Niestety w megance się nie da:) Przynajmniej z moją stopą. Edytowane 8 Kwietnia 2018 przez Michal_C Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sarna1 Opublikowano 8 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2018 Dnia 06.04.2018 o 17:13, szupi napisał: Każdy ma swoje sposoby, które stosuje, i do których jest przekonany, ale nie ma co dorabiać ideologii. W aucie z ABSem z punktu widzenia efektywności opóźnienia pojazdu, fakt czy sprzęgło jest wciśnięte ma marginalne znaczenie. W sportach motorowych w heel&toe chodzi o to aby na wyjściu z zakrętu nie tracić czasu na redukcję, tylko od razu zacząć maksymalnie przyspieszać. Utrzymywanie silnika cały czas na wysokich obrotach (czyli redukcja 6>5>4>3>2>1 a nie od razu 6>1) ma na celu utrzymywanie wysokiego ciśnienia doładowania, aby na wyjściu z zakrętu nie czekać na spool up. Kiedyś gdzieś mi się obiło o uszy, że jazda na zakręcie z gazem i hamulcem jednocześnie stabilizuje auto w zakręcie, ale nie wiem na ile jest to prawdą. W ogóle rajdówki raczej nie mają absu i hamowanie rządzi się innymi prawami Reasumując, jeśli po stłuczce chcesz jak najszybciej spitolić, to podczas hamowania stosuj międzygaz i redukcje A wspomaganie się hamulcem ręcznym podczas hamowania awaryjnego to idealna metoda na uniknięcie zderzenia czołowego z przeszkodą - daje dużą szansę na zaliczenie przeszkody bokiem ;) Chodzi jeszcze o coś innego. Mocne auta wykorzystywane w sporcie to w 99% auta tylno-napędowe, problem jaki spotykamy przy hamowaniu takim autem z dużych prędkości bez redukcji biegów to tzw. uciekanie tyłu spowodowane nagłym odjęciem momentu obrotowego. Sposób zmiany sekwencyjnej biegów niweluje to zjawisko i zarazem, jak słusznie napisałeś, pozwala . na przyśpieszanie zaraz po szczycie zakrętu z pełnym gwizdem :). Piszę z doświadczenia nie tyle z torów co z wieloletniego używania mocnych RWD. Hamowanie lewą stopą jak najbardziej pomaga w zakręcie przy aucie FWD bez szpery, dociąża przód i koło nie pali laka tylko może przenieść moment na nawierzchnię. Niestety w Renault jak i w grupie VAG nie zrobimy tego myku już bo wciśnięcie hamulca odcina gaz - jakieś elektroniczne zabezpieczanie....przynajmniej u mnie nie działa. Dnia 06.04.2018 o 16:47, pbet napisał: Jak już jesteśmy przy ręcznym to czy ktoś próbował kiedyś hamować automatycznym? Cytat z instrukcji: Przypadki szczególne: W przypadku, gdy zachodzi konieczność zatrzymania pojazdu jadącego po pochyłym terenie lub ciągnącego przyczepę, należy·pociągnąć i przytrzymać przez kilka sekund·dźwignię 3, aby uzyskać maksymalną siłę hamowania. Próbowałem - działa, blokuje koła z maksymalną siłą - piszczą na asfalcie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ROBRAT Opublikowano 8 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2018 Jeśli chodzi o system nagłego hamowania to ostatnio zadziałało u mnie w raz z awaryjnymi z prędkości około 90km/h przed dzikami!powiem, że uderzyłem w padał i jedno co pamiętam to on uciekł mi z pod stopy tak jakby sam się zassał!i już stałem poczułem mokre plecy a później syn zapytał co się stało!także reakcja i działanie błyskawiczne.W poprzedniej M 2 też miałem system nagłego hamowania i też był testowany w nagłej sytuacji.Dobra rzecz!Pamiętam że noga na sprzęgle była wciśnięta bo silnik nie zgasł~ale kiedy ona poszła na sprzegło to nie wiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 8 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2018 (edytowane) Szczęście, że nic się nie stało. Ten system ma wg mnie same plusy. Gdy zadziała, z automatu ciśnienie w układzie hamulcowym jest zwiększane praktycznie do maksimum. Często niewspółmierne do siły z jaką został wciśnięty hamulec. Podobno droga hamowania przy działaniu AFU może być aż o 5 metrów krótsza niż bez niego, a to bardzo dużo. Edytowane 8 Kwietnia 2018 przez pbet Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maks79 Opublikowano 8 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2018 (edytowane) Podczas powrotu z wakacji (jakieś 500km trasy), około 40km przed domem miałem awaryjną sytuację. Wyjechałem zza zakrętu ok 60km/h i zobaczyłem busa na moim pasie, który wyprzedzał na raz trzy auta (na zakręcie i pod górkę). Jedyne co pamiętam to, że wdepnąłem hamulec ... podobno odbiłem na pobocze, wróciłem na drogę i się zatrzymałem. Nic się nie stało. Po tym doświadczeniu twierdzę, że w naprawdę podbramkowej sytuacji nie ma czasu na myślenie i kalkulowanie i zastanawianie w jakiej kolejności naciskać pedały ... Przeżyjesz dzięki doświadczeniu, wyuczonym (wytrenowanym) umiejętnościom i szczęściu. I jeszcze dzięki systemom w aucie. Edytowane 8 Kwietnia 2018 przez Maks79 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sarna1 Opublikowano 8 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Kwietnia 2018 2 godziny temu, pbet napisał: Szczęście, że nic się nie stało. Ten system ma wg mnie same plusy. Gdy zadziała, z automatu ciśnienie w układzie hamulcowym jest zwiększane praktycznie do maksimum. Często niewspółmierne do siły z jaką został wciśnięty hamulec. Podobno droga hamowania przy działaniu AFU może być aż o 5 metrów krótsza niż bez niego, a to bardzo dużo. jasne że nowe systemy są super. w obecnie jeżdzonym przez mnie MB jest jeszcze taki myk że kamery same obserwują drogę i jak sytuacja jest podbramkowa to piszczy informując o możliwej kolizji i pompuje pedał hamulca sam tak że wystarczy go dotknąć i już jest maks hamowanie. 2 razy już się przydało. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szupi Opublikowano 9 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 9 Kwietnia 2018 @Sarna1, kiedys chciałem na zakręcie spróbować dohamowac lewą stopą jadac z gazem... i dobrze, że nikt za mną nie jechał Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sarna1 Opublikowano 9 Kwietnia 2018 Udostępnij Opublikowano 9 Kwietnia 2018 No droga publiczna to nie najlepsze miejsce do nauki. Ale warto poćwiczyć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.