Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

Zaloguj się, aby obserwować  
vorleserin

Megane II phI Wyciek płynu chłodniczego

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Cześć,

zauważyłam wczoraj na śniegu różową plamę płynu chłodniczego.

Autem wjechałam w zaspę i urwałam przewód od filtra paliwa, ale to raczej nie powinno mieć związku.

Auto tak czy inaczej już jeździ, ale po wjechaniu na kanał zauważyłam, że płyn zbiera się na rurkach od parownika.

Poniżej zdjęcie. 

Nie zauważyłam wcześniej wycieku, ale możliwe, że już wcześniej coś się działo.

 

Otworzyłam maskę i doznałam szoku - w zbiorniku wyrównawczym nie było ani kropli płynu! Przyznaję, że już dawno nie kontrolowałam stanu, ale temperatura silnika była w porządku.

Co można z tym zrobić?

20190120_151415.jpg

20190120_154744.jpg

Edytowano przez vorleserin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ten parownik wygląda na całkiem nowy, świeżo założona instalacja gazowa? Jeśli tak to być może wystarczy tylko dokręcić te opaski zaciskowe. Niechlujne podejście do montażu albo guma węży zmiękła i zrobił się luz. Jeśli nie jest to na tyle nowe, jak wygląda, to opaski mogły wyrobić wężyki, czego efektem są pęknięcia pod nimi. Tutaj, jeśli węże są dane z jakimś zapasem, można obciąć je przed miejscem montażu zacisków, nałożyć ponownie na króćce i zamocować nowymi opaskami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety na połączeniu węży z parownikiem będzie co jakiś czas niestety się pociło raz więcej raz mniej mam tak od początku i dokręcanie pomaga ale na chwilę. Najbardziej widoczny ubytek płynu jak również w tych miejscach widoczny jest zimą niestety . Ja wymieniałem płyn w zeszłym roku w listopadzie i miałem kontrolować gdyż mógł się jeszcze układ odpowietrzyć ale jakoś po kilku dniach jazdy dolałem niewiele a w dzisiaj sprawdzając płyn przed planowanym wyjazdem w zbiorniczku było nie więcej niż minimum. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to dziwne, użytkuję druga instalację gazową (a trzecią obsługuję w innym aucie w rodzinie) i nie spotkałem się z nagminnym zapoceniem tego miejsca. Obecnej nie ruszam, bo jest na gwarancji póki co, ale poprzednią serwisowałem sam i zawsze było tam sucho. Samodzielnie regenerowałem parownik i po tym zabiegu również mi tam nie ciekło :) W obecnej instalacji nastukane 10 tysięcy i suchutko.

Ja w ogóle, żeby zapobiegać niszczeniu węży przez opaskę, daję pomiędzy wężyk, a opaskę kawałek gumy obciętej ze starej dętki rowerowej. Opaska tnie podkładkę z dętki, a nie wężyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Instalacja zakładana 2 lata temu już, na razie wszystko było z nią w porządku poza zapchanym filtrem spowodowane podobno złej jakości gazem (a gaz tylko na firmowych stacjach). 

Czyli próbować odkręcić opaski i założyć nieco niżej? Patent z dętka bardzo fajny. Spróbuję.

Te wężyki to mogę bez problemu odkręcić? Do serwisowania instalacji gazowej się jeszcze nie zabierałam, ale ogólnie jestem w miarę ogarnięta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Osobiście zacząłbym od próby dokręcenia, a jak nie pomoże to wtedy robić coś poważniejszego ;) Opaski raczej tak po prostu nie przesuniesz, króćce wchodzące w wężyk pewnie nie są zbyt długie, ale próbuj oczywiście, kto wie. Węże wodne możesz wyciągać, naturalnie trochę płynu zgubisz po drodze. Ja dla bezpieczeństwa i dla własnego spokoju zawsze zakręcam gaz na butli i "wypalam" resztki z układu, cokolwiek nie robiłbym przy instalacji, ale to ja :D

Po ilu kilometrach od wymiany zapchał się ten filtr? Tak z ciekawości pytam.

Edytowano przez droopy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jak zakręcić gaz na butli? Jak mówiłam, przy gazie jeszcze nie robilam nigdy.

 

Jeżeli jutro mechanik nie będzie miał czasu tego zrobić to już ją spróbuję coś wtedy. Jutro mechanik musi mi jeszcze załatwić złączkę od filtra paliwa, bo muszę wrócić 350km do domu.

Także jak nie wyrobi się z tym płynem to jakoś już ją to zrobię.

 

Spróbuję dzisiaj jeszcze dokręcić opaski, pogazowac trochę i zobaczę rano czy dalej ścieka płyn.

 

Szczerze to nie mam pojecia po ile km. Gaz zakładałam w listopadzie 2016 przy 135 tysiacach. Teraz jest 185 tysięcy. Filtr zapchał się po roku więc pewnie jakieś  25 tysięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te filtry powinno się często wymieniać, naprawdę nie oszczędzaj na tym. Co 10-15 tysięcy góra, one grosze kosztują, a jak masz zapał i możliwości to spokojnie zrobisz to sama. Czyściłem kiedyś parownik po jakichś 70 tysiącach, to co się w nim znajdowało, jest trudne do opisania, a filtry regularnie wymieniałem. Na tym fazy płynnej można znaleźć nawet opiłki metalu, takie gówno sprzedają, a też nie kupuję u Miecia na obrzeżach miasta ;) Szkoda silnika i samej instalacji, uwierz.

Zawór ręczny odcinający gaz masz na butli. Zapewne masz taką w kole zapasowym, więc odkręcasz ten plastikowy dekielek na środku butli i tam gdzieś przy elektrozaworze znajdziesz okrągłą główkę zaworka, wkręcasz ją na maksa. Potem odpalasz auto, przełączasz na gaz i czekasz aż samo wróci na PB, sygnalizując pikaniem tak, jak wtedy, gdy skończy się gaz. To znaczy, że wypaliłaś to co zostało w układzie po zakręceniu butli. Można bezpiecznie dłubać wtedy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrze wiedzieć, nie miałam pojęcia o tym. Będę dbać więc o instalację bardziej.

 

Mam Lovato Smart, nie da się u mnie przełączyć na gaz, dopiero jak się silnik rozgrzeje to samo się przełącza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nie no jasne, o to mi chodziło, niech samo się przełączy ;) Jeśli to Ty zakładałaś instalację to na pewno masz od niej instrukcję obsługi, powinny być tam interwały dla wymiany filtrów.

Edytowano przez droopy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok, rozumiem:) zobaczę czy jutro mechanicy mi ogarną temat, jak nie to sama pobawię się tym i wymienię filtr od razu.

 

Jak się wymienia ten filtr? 

A parownik wystarczy odkręcić i przepłukać?

 

Ostatnio właśnie szarpie mi auto mocno, przy przełączaniu na gaz. Byłam jakieś 3tys km temu na przeglądzie instalacji, ale podobno wsZystko było ok. Teraz może sama trochę pogrzebie przy tym. 

Dzięki za wskazówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Filtr fazy ciekłej powinien być gdzieś w samym parowniku. W necie na pewno bez problemu znajdziesz opisy czy filmy z tym związane, jak wpiszesz co tam masz w aucie. Będzie gdzieś jakaś kopułka dokręcana, którą zdejmujesz i pod nią filtr. Drugi to filtr fazy lotnej, jego wymiana jest łatwiejsza, będzie gdzieś na wężyku gazu idącym od parownika do wtryskiwaczy, taka większa puszka. Jak będziesz wymieniała to pamiętaj, że on jest kierunkowy. Będzie na nim strzałka, która musi wskazywać w stronę wtryskiwaczy gazu.

Regeneracja parownika to trochę więcej zabawy. Wyciągasz, rozkręcasz, myjesz (to najgorsze, syf zgromadzony w środku nie schodzi tak łatwo) i wymieniasz membrany oraz uszczelki. Można kupić zestawy regeneracyjne, instrukcje pewnie też w sieci znajdziesz. To już jak chcesz, do niczego nie zachęcam. Więcej roboty, jest to trudniejsze, trzeba podejść do tego na poważnie, żeby wszystko było idealnie szczelne potem, a i po regeneracji koniecznie lecisz na regulację gazu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, 

zawsze bałam się dotykać tej instalacji gazowej, bo to już wydawało mi się trudniejsze niż grzebanie przy mechanice czy elektronice. Tzn. bardziej niebezpieczne ;)

Teraz właściwie wydaje się całkiem proste. Spróbuję coś przy tym porobić sama, zawsze się czegoś nauczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trudniejsze nie jest, wymaga większej uwagi i zachowania zasad bezpieczeństwa, bo to instalacja gazowa. Odcięcie gazu + sprawdzenie szczelności po każdej naprawie, podstawa. Oczywiście robisz to na własną odpowiedzialność, żeby nie było, ja do niczego nie namawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jasne, rozumiem ;) 

A jak sprawdzasz szczelność po naprawach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać odpowiedź i zarejestrować się później. Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się teraz, aby powiązać odpowiedź ze swoim kontem.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wklejać zdjęć bezpośrednio do edytora. Wgraj lub dodaj zdjęcie z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...