pbet Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2019 9 minut temu, Szczotka75 napisał: Wcale nie twierdzę, że usterka byla napewno przed sprzedażą, lub, że to napewno mechanik popełnił błąd. A autem jeździłeś od października? To na chłopski rozum, jak usterka mogła być przed sprzedażą skoro jeździło? Dużo szybciej byś się "rozkraczył". Przemyśl bo pakujesz się w niepotrzebne koszty. Rozmawiałeś z mechanikiem czy poczuwa się do odpowiedzialności? Tematy rękojmi mnie mocno interesują i będę obserwował z ciekawością. Ciekawe czy w umowie nie została ona mocno ograniczona przez stosowne zapisy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szczotka75 Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2019 No niestety, właśnie piękna czarna coupetka była, naszym jedynym autem. Żona jest trochę podłamana, dała prawie 28 tyś, mój wkład był niewielki :-). Już nam przed tą jak szukaliśmy sprzedano powypadkową hatchback, ale w ramach właśnie rękojmi i opinii specjalisty oddaliśmy auto i zwrócono pieniądze. Poźniej to auto znaleźliśmy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Renia08 Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Pozdrawiam tego mechanika. Jak mu coś strzeliło to nawet nie powinien mieć prawa tego ruszać i od razu dzwonić po właściciela i przy właścicielu otwierać silnik. Teraz to skąd wiesz czy sam nie zatuszował sprawy np: spuszczając olej? Wałek wątpię, że byłby z innego auta ale z tym olejem to może być prawda. Kolejna sprawa to przedłużanie roboty i telefon dopiero jak coś pierdyknęło. Daj spokój byłemu właścicielowi bo sobie narobisz większej lipy i czep się mechanika. Kolejna sprawa to jak widziałem zdjęcie głowicy, nie wyglądała jakby jeździła bez oleju. Wszędzie jego ślady. A jeśli chodzi o wałek, to takie kratery pokazują się od razu a z czasem się nawet zacierają jak silnik pracuje. Tu ewidentnie wszystko świeże. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2019 (edytowane) To była ewidentna wada ukryta (jeśli była ukryta) z historią powypadkową ale silnik można uznać za część eksploatacyjną, a zużycia tych rękojmia nie obejmuje. Edytowane 4 Kwietnia 2019 przez pbet Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
czik3n Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Współczuję bo wiem jak to jest zostać bez auta niby w domu kilka jest i pożyczyć mogę, ale co swoje to swoje. Zwłaszcza, że cena dosyć zaporowa, ale może jakoś dobrze wyposażona, i "młody" rocznik. @pbet wiem do czego pijesz tym 7 minut temu, pbet napisał: A autem jeździłeś od października? To na chłopski rozum, jak usterka mogła być przed sprzedażą skoro jeździło? Dużo szybciej byś się "rozkraczył". ale jak się jest tak pod "ścianą" to robi się co może. Ja bym mimo wszystko mechanika wziął pod lupę ( wiem powtarzam się) bo nawet JEŚLI jest Bogu ducha winny, to jeśli tak jak kolejność wymiany jest opisana w pierwszym poście autora, mechanik zrobił to inaczej ( nawet nie wiedziałem o tej kolejności wcześniej). To mechanik będzie miał nauczkę na całe życie by najpierw wszystko co można sprawdzić. Kurdę nie chce tak oskarżać mechanika, bo może faktycznie JAKIMŚ CUDEM poprzedni właściciel może coś wiedział czego nie powiedział, ale kurde pół roku auto jeździło, i dało oznakę tylko zużytego KZFR więc no wnioski nasuwają się same. Moja meganka dostaje ostro po garach bo naprawdę nie oszczędzam silnika, a wszystko odpukać ok.. Samo z siebie nic się nie psuje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szczotka75 Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Mylisz się, obejmuje. To nie klocki czy tarcze. Rozumując tak jak Ty, to przecież wszystko się zużywa. To raz, dwa to chyba, nie chcesz mi wmówić, że to co jest na zdjęciach to normalne zużycie, weź przestań Dobra, koniec, ide spać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Nie jest normalne i przecież tak nie twierdzę. Dobra koniec pisania bo nawet głośno myśleć nie można. Będę obserwował. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mich64 Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2019 Niech może kolega Szczotka75 skonsultuje się jeszcze raz z prawnikiem a nie opiera swojej wiedzy o rękojmi na jakimś artykule Sprawa jest skomplikowana ale nie sądzę by wina leżała po stronie poprzedniego właściciela. Auto jednak jeździło i to nieźle przez kilka miesięcy a to, że padł kzfr to normalne w tych silnikach. Z drugiej strony jestem ciekaw w jaki sposób mechanik uszkodził głowicę. Uruchomił silnik bez oleju. nawrzucał opiłków? Dziwne to wszystko. A najgorsze, że każdy będzie się teraz wypierać. Jestem bardzo ciekaw co stwierdzi rzeczoznawca. Podobnie jak kolega Pbet będę z uwagą obserwował temat. Sam niedawno sprzedałem megankę, uczciwie powiedziałem kupującemu co i jak, samochód był serwisowany w aso, miał lpg i gdybt nabywca po kilku miesiącach miał do mnie pretensje, że mu się silnik posypał to bym w ogóle z nim nie rozmawiał, chyba, że za pośrednictwem mojego prawnika. Każdy przecież może zaraz po kupnie zakatować silnik a potem obwiniać poprzedniego właściciela. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gobart1 Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2019 ta rękojmia działa osoba prywatna -----------> osoba prywatna? przy sprzedaży auta, czy firma --------------> kupujący osoba prywatna? bo jeśli prywatny ------------> prywatny to lepiej auto sprzeadać do komisu nawet taniej i mieć święty spokój, niż się szarpać przez następny rok z klientem. Jak temat wszyscy obczają to będzie rzeźnia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szczotka75 Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2019 Pożyjemy, zobaczymy. W dniu dzisiejszym rzeczoznawca obejrzał zdjęcia. Zaznaczam tylko zdjęcia i zupełnie nie zobowiązująco stwierdził, że według niego takich zniszczen nie dokonał mechanik przy wymianie rozrządu. Według niego takie kratery powstają jak auto jeździ z małą ilością oleju. Odrazu po zakupie wymieniłem olej i dbałem o prawidłowy stan. Tyle z mojej strony. Rzeczoznawca ma jechać obejrzeć głowicę i silnik. Poźniej wyda niezależną opinię.Myślę, że stanie się to po niedzieli. Dostał namiary na zakład, gdzie jest głowica, a gdzie stoi samochód. Następnym etapem będzie naprawa. A co dalej, nie wiem, zobaczymy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.