m20201021 Opublikowano 19 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2025 Cześć, mam problem z zaciskiem hamulca ręcznego, po zaciągnięciu i opuszczeniu zacisk na lewym tylnim kole pozostaje zablokowany. Przy pomocy młotka jestem w stanie przesunać dźwignię, ale samodzielnie nie odpuszcza. Linka hamulcowa nie jest zerwana. Musiałem przez dłuższy czas jeździć z zaciśniętym, ponieważ na badaniu tech. wyszło że lewy ręczny prawie w ogóle nie hamuje. Zastanawiam się czy od razu wymienić zacisk (i przy okazji klocki) czy wystarczy odkręcić tę śrubę (nakrętkę?) na środku dźwigni i wyczyścić. PS. Wiem że brakuje sprężynek, ale tu ledwo dałem radę młotkiem przesunać dźwignię. Pozdrawiam! REGULAMIN Forum się kłania pkt 5.7 - Prezes Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 19 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2025 Jak się na bieżąco ( przynajmiej raz na dwa lata) czyści zaciski hamulcowe to nic takiego się nie dzieje. Naturalnie oś cięgła hamulca pomocniczego się zaciera od piasku w każdej marce samochodu. Może uda się jeszcze uratować ten zacisk - przedmuchać przy osi i rozruszać ręcznie. Możesz wspomóc się płynem penetrującym - bez rozkręcania. Musisz sprawdzić, czy tłoczek się wykręca - czy działa samoregulator. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m20201021 Opublikowano 19 Lutego 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2025 Cytat Jak się na bieżąco ( przynajmiej raz na dwa lata) czyści zaciski hamulcowe to nic takiego się nie dzieje. Naturalnie oś cięgła hamulca pomocniczego się zaciera od piasku w każdej marce samochodu. Zgadzam się i bardzo chętnie zajrzę do literatury żeby wkręcić się w temat majsterkowania. Jeśli znasz coś to śmiało możesz polecić Cytat Może uda się jeszcze uratować ten zacisk - przedmuchać przy osi i rozruszać ręcznie. Możesz wspomóc się płynem penetrującym - bez rozkręcania. Musisz sprawdzić, czy tłoczek się wykręca - czy działa samoregulator. Czyli to oznacza, że i tak muszę zdjąć ten zacisk i odłączyć przewód z płynem hamulcowym, tak? Biorąc pod uwagę że nowy zacisk kosztuje ok. 150zł to nie wiem, czy nie lepiej po prostu wymienić niż bawić się w ścieranie korozji. Zakładałbym że tłoczek się nie rusza, skoro zacisk był zaciśnięty i nie blokował tarczy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 19 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2025 Podłączenie hydrauliczne odłączasz tylko przy wymianie na nowy. Za 150 to bardzo kiepski chińczyk. Regeneracja oryginału jest droższa i to dobra alternatywa. 33 minuty temu, m20201021 napisał(a): Zakładałbym że tłoczek się nie rusza, skoro zacisk był zaciśnięty i nie blokował tarczy. Sprawdzisz jak rozruszasz dźwignię. Dźwignia przy powrocie tłoka powoduje wykręcanie - tłok stoi, ale odkręca się wewnątrz powodując samoregulację. Samo wykręcanie tłoka też trzeba rozruszać, żeby pracowało bez oporu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m20201021 Opublikowano 19 Lutego 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2025 A jeszcze pytanie, bo wspomniałeś o samoregulatorach - one nie występują tylko w bębnowych? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 20 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 Tu jest wewnętrznie zabudowany. Część drogi dźwigni hamulca to cofnięcie tłoka, a końcówka to ruch obrotowy dlatego sprężyna musi cofać do końca dźwignię. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m20201021 Opublikowano 20 Lutego 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 Dziękuję za wszystkie wskazówki! Odnośnie wymiany zacisku, czy mógłbyś potwierdzić kroki czy czegoś nie przeoczyłem: 1. Poluzować przewód z płynem hamulcowym. 2. Zdjąć linkę hamulca ręcznego 2. Odkręcić zacisk 3. Wcisnąć pedał hamulca - kij, cegła, itp. 4. Odkręcić przewód z płynem hamulcowym. 5. Zdjąć zacisk. 6. Wymienić klocki. 7. Założyć nowy zacisk. 8. Podłączyć przewódem z płynem i linkę hamulca ręcznego. 9. Wyregulować naciąg linki. 10. Podłączyć dren i pompować pedałem hamulca. Na wyłączonym silniku pedał hamulca ciężko wcisnąć bez wspomagania. To wystarczy czy zapłon najpierw? Rozumiem, że przed poluzowaniem przewodów hamulcowego psiknąć go WD-40? REGULAMIN Forum się kłania pkt 5.7 - Prezes Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szwagier24a Opublikowano 20 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 Nie brakuje sprężyny- to nie vw. Genetycznie to zacisk jak do golfa 4 czy 5 i innych modeli grupy vw. Klocki pasują tu i tu. Jazda z zablokowanym hamulcem również kończy się zużyciem tarczy a nawet łożyska. Nawet jak wymienisz zacisk to i tak renowacji będzie wymagać jarzmo bo to ono jest winne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 20 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 3 godziny temu, szwagier24a napisał(a): Jazda z zablokowanym hamulcem również kończy się zużyciem tarczy a nawet łożyska. Tutaj tego nie było, bo dźwignia hamulca pomocniczego nie stała w pozycji 0. Hamulec zasadniczy działaj słabiej, bo się nie wykręcał w miarę zużycia klocków. 9 godzin temu, m20201021 napisał(a): 8. Podłączyć przewódem z płynem i linkę hamulca ręcznego. 9. Wyregulować naciąg linki. 10. Podłączyć dren i pompować pedałem hamulca 8. założyć dren i poluźnić odpowietrznik. Otworzyć korek zbiorniczka płynu i go dolewać. Po 10-15 minutach zacznie spływać płyn bez bąbelków powietrza. Ta operacja pozwala na zmianę płynu w tym obwodzie jeśli prędzej wyssiemy stary płyn że zbiorniczka i nalejemy nowego - warto to zrobić. 9. Linki się nie reguluję 10. Zakręcić odpowietrznik i zbiorniczek płynu. Praktycznie już nie trzeba robić w dwie osoby. Jest odpowietrzony grawitacyjnie, ale przy tej operacji nie można zapowietrzyć pompy. Na końcu zaciągnąć hamulec ręczny i sprawdzić, czy trzyma i odpuszcza. Zawsze można poprawić w dwie osoby. Tak robiłem kiedyś i pomimo, że mam pompkę ssącą powietrze rzadko ją używam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m20201021 Opublikowano 20 Lutego 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 Dzięki! Cytat Na wyłączonym silniku pedał hamulca ciężko wcisnąć bez wspomagania. To wystarczy czy zapłon najpierw? a co z tym fantem? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 20 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 Pompuje się bez zapłonu, a sprawdza przy pracującym silniku. Na zapłonie też można, ale to wymaga wprawy i synchronizacji dwóch osób. Jest to ostatni etap. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aniewa Opublikowano 20 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 21 godzin temu, m20201021 napisał(a): Na wyłączonym silniku pedał hamulca ciężko wcisnąć bez wspomagania. To wystarczy czy zapłon najpierw? Włączenie czy wyłączenie zapłonu nie ma najmniejszego wpływu na działanie pedału hamulca. Wspomaganie i tak nie będzie działać. Odpowietrza się na wyłączonym silniku. Aby działało wspomaganie hamulca silnik musi być uruchomiony, pracujący silnik wytwarza podciśnienie i tylko wtedy serwo znacznie zmniejsza siłę potrzebną do wciśnięcia pedału hamulca. Dodam jeszcze, że niektórych modelach renault (laguna)z silnikiem F4R dołożona jest dodatkowa pompa podciśnienia napędzana silnikiem elektrycznym, sterowana sterownikiem silnika. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m20201021 Opublikowano 20 Lutego 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 Dziękuję wszystkim za wyjaśnienie tematu mimo że temat rodem z oślej łączki. Cytat Aby działało wspomaganie hamulca silnik musi być uruchomiony, pracujący silnik wytwarza podciśnienie i tylko wtedy serwo znacznie zmniejsza siłę potrzebną do wciśnięcia pedału hamulca. Wszystko jasne. Moje wątpliwości wzbudził fakt, że przy wyłączonym zapłonie z każdym kolejnym wciśnięciem pedału potrzeba większej siły aż po kilku wciśnięciach dochodzimy do momentu gdzie pedał hamulca już się w ogóle nie rusza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jabrze Opublikowano 20 Lutego 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 W moim przekonaniu coś źle robisz. Powoli wciskasz pedał do końca i płyn wylatuje drenem. Przed zwolnieniem trzeba dokręcić odpowietrznik. Zwalniasz pedał i przy kolejnym powolnym wciskaniu odpowietrznik jest odkręcony. Dojdzie do końca i zakręca się odpowietrznik. Kontynuujemy do czasu zaniku bąbelków powietrza. Żadnej większej siły nie używamy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m20201021 Opublikowano 20 Lutego 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2025 Nie, chodziło mi o wciśnięcie i trzymanie pedału (kijem, cegłą) przed odkręceniem przewodu - płyn sam nie wypływa, no jak pipeta Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.