Gość Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 Dziś moja dostała letnie oponki, ogłaszam definitywny koniec zimy! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 @prezes72 kiepsko załatwiłeś ten koniec zimy bo u mnie 1-2 st.C i deszcz / deszcze ze śniegiem ale perspektywa w prognozach jest optymistyczna. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 u mnie +2 i pochmurno, jakby zbierało się na deszcz, ale nie widzę dalszego sensu jeździć na 9-cio letnich zimówkach, które buczą, huczą i twarde jak kamienie. A teraz Dunlopki rocznik 2017 i inna jazda. Zimówki na śmietnik, a w październiku pomyślimy o nowych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 Teraz już rozumiem Te letnie mogą być lepsze od tych zimowych, nawet w zimie Obyś faktycznie zakończył tym zimę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 (edytowane) To zależy jakiej marki były te zimowe opony, więc nie przesadzałbym, bo na śniegu na pewno lepsze 13-letnie Micheliny Alpin I (wiem co piszę) niż najlepsze, najnowsze letnie... Ale tu każdy podejmuje decyzję samodzielnie, niemniej koniec marca to nigdy nie był w Polsce dobry moment na wymianę opon na letnie. Już nie będę powtarzał tych banałów z temperaturą, no ale jednak póki co jest ona zimowa, a rano może być ślisko... Edytowane 23 Marca 2018 przez konwil To tylko mała literówka Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 (edytowane) Nie to żebym się mądrzył, ale ja pochodzę jeszcze z tego pokolenia, które uczyło się jeździć samochodami bez kontroli trakcji, bez ABS i innych pomocników, a to co wtedy jeździło nie było w żaden sposób zaawansowane technologicznie, a i o oponach zimowych rzadko się słyszało a zimy w latach 90-tych były śnieżne. Te moje zimowe to Kleber Krisalp HP2, rocznik 2009, odziedziczyłem po poprzednim właścicielu Meganki, a na lodowisku żadna ci niewiele pomoże, śniegu już nie będzie, bynajmniej na moim terenie. Edytowane 23 Marca 2018 przez prezes72 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 Faktycznie nie jest to temat do mądrzenia - niemniej mam podobne doświadczenia - co nie oznacza, że z dobrodziejstw świata i technologii nie należy korzystać. Pasów bezpieczeństwa też nie zapinasz? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 Fakt, pasów też kiedyś nie było ESP i ASR mam dopiero od roku, a jeżdżę już lat trzynaście. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 (edytowane) tu się zdziwisz, albo nie! bardzo często nie zapinam, ale zawsze zapinam w trasie, może to głupie ale tak mam, ja jeżdżę lat 27 Edytowane 23 Marca 2018 przez prezes72 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 Nie chciałbym się z czymś zderzyć bez zapiętych pasów nawet przy 40-50 km/h. No ale co kto woli 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 (edytowane) To jak robimy offtopa to pozwolę sobie na chwilę powagi: wybuch poduszki powietrznej w przypadku niezapiętych pasów, może okazać się większym złem niż jej niewybuch/brak w samochodzie - mam na myśli właśnie 40/50 km/h. Edytowane 23 Marca 2018 przez konwil Doprecyzowanie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 (edytowane) Ty pbet z Jeleniej jesteś to powinieneś znać trasę od Lwówka do JG, pamiętam jak dziś, rok 2006, 8 marca, jechałem po żonę do Szklarskiej Poręby, wyjechałem z Nowej Soli o 18.00, piękna pogoda, ciepło, suchutko, jak tylko minąłem Lwówek śnieżyca jak w Himalajach, a pewnie wiesz jaka szeroka jest droga z Lwówka do JG, przynajmniej wtedy i na sucho była koszmarem. Nie dość że pada i to jakie płaty prosto w szybę to w moment pełno śniegu, a ja Renault 19 na letnich oponach i to nie z takim bieżnikiem jak moje Klebery 4 mm, ale może miały ze 2 mm, prędkość 30 km/h maks ale dojechałem, a w Szklarskiej śniegu po łydki i nie to że zdjąłem zimowe opony za wcześnie, ale w ogóle ich nie miałem.Wracałem inną drogą przez Legnicę, ale jak tylko minąłem JG to zero śniegu, tylko lekki deszcz. Polonezem też jeździłem tylko na letnich a Polonez wiadomo, tylny napęd. Przez 27 lat, właściwie to w sierpniu będzie 27, żadnej kolizji. Edytowane 23 Marca 2018 przez prezes72 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 Zna tą trasę bardzo... bardzo dobrze Podobnie jak inne w rejonie bo w końcu "trzepię nimi" sporo kilometrów. Na drodze jest pewien moment gdzie zmienia się klimat. Podobnie jest z Jeleniej w stronę Zgorzelca czy Wrocławia. Urok kotliny 31 minut temu, prezes72 napisał: Przez 27 lat, właściwie to w sierpniu będzie 27, żadnej kolizji. W mojej branży (BHP - środki ochrony indywidualnej) najczęstszą odpowiedzią na pytanie "dlaczego nie używacie tego i tego?" słyszę odpowiedź "nie ma takiej potrzeby, nigdy nic się nie stało". A znam przypadki gdy ktoś na tydzień przed emeryturą stracił oko bo nigdy nie używał okularów ochronnych i nic mu się nie działo lub historię młodego człowieka (21 lat), któremu pęknięta tarcza od szlifierki kątowej przebiła tętnicę, czego skutkiem było niedotlenienie, śpiączka, a teraz brak jakiegokolwiek kontaktu z nim pomimo tego, że się obudził. Jakby miał odpowiednią przyłbicę to mogłoby się nic nie stać lub w dużo mniejszej skali. Także jak się nigdy nic nie zdarza to nie jest wytłumaczenie, bo kiedyś może się zdarzyć. Znam też fabrykę, w której luźno podchodzono do ochrony przed upadkiem z wysokości, aż do śmiertelnego wypadku (pracownik firmy zewnętrznej wypadł z podnośnika z wysokości kilku metrów). Po zdarzeniu zaczęto brać temat na poważnie. W branży mamy takie czarne powiedzenie... "nic tak nie ożywia BHP w firmach jak trup". Szkoda, że powiedzenie "mądry Polak po szkodzie" jest wciąż tak aktualne i za wiele w tej dziedzinie się nie zmienia. Nie ważne czy w pracy, czy za kierownicą - świadomość to podstawa. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mireczek01 Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 Panowie przypominam temat: "Co dziś zrobiłeś dla swojego autka"! Koniec "offtopów" Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 23 Marca 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Marca 2018 (edytowane) Meganka 'Dwójka' umyta (choć nie powiem, że lux torpeda, bo li tylko na myjni automatycznej); Meganka 'Trójka' czeka na lepszą pogodę Edytowane 23 Marca 2018 przez konwil Dopisałem stopień umycia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.