norbert_p Opublikowano 26 Stycznia 2013 Udostępnij Opublikowano 26 Stycznia 2013 Auto jest z końca 2011 roku i serwisant przy mnie aktualizował klimatronik. Spisał sobie nawet wersję (nie pamiętam, bo to długi ciąg cyfr). Być może kiedyś byłeś w ASO i zaktualizowali Ci do najnowszej wersji nie mówiąc Ci o tym. Co do skuteczności to, przynajmniej w moim przypadku, działa i to w 100%. I nie jest to jakaś sugestia, bo parowanie szyb całkowicie zniknęło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Profit Opublikowano 5 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2013 Co do klimy i odpływów z podszybia to dzisiaj pogrzebałem przy aucie. Poszło całkiem gładko. Najgorzej to wziąć się do roboty :) Tak więc oczyściłem odpływy no i faktycznie trochę tam syfu było. Głównie stare mokre liście i igły z iglaków oraz taki zgniły szlam itp. Co zauważyłem : zatkany był tylko odpływ od strony kierowcy. Stała tam normalnie woda. Tak na 2 mm powyżej linii odpływu. Jednak po mimo dużej ilości zgromadzonego syfu drugi odpływ był drożny. Tak więc woda powinna polecieć tym drugim , drożnym. Fakt jest , że odpływy w Scenicu z dużą łatwością się zalepiają. Jednak nie jestem pewien czy to przez to miałem tę wodę w schowku w podłodze od strony kierowcy. Jeśli nawet woda by stała w podszybiu i wleciała przez otwory wentylacyjne to wyleciałaby gdzieś po drodze lub przez obudowę całej nagrzewnicy. A tu filtr przeciwpyłkowy był suchy i zero wody w obudowie (tam gdzie się filtr wkłada). No cóż zobaczymy. W sumie to teraz takie generalne czyszczenie odpływów to w 40 min bym zrobił i jest to możliwe bez żadnego ściągania wycieraczek. Ja delikatnie wyciągnąłem z auta cały silnik wycieraczek wraz z ramieniem , wycieraczką i tą kratką plastykowa co przechodzi przez oś silnika wycieraczek. To najprostsza i bezinwazyjna metoda i sprawdza się świetnie. W zimne dni zalecam tylko podgrzanie np. suszarką wszystkich odkręcanych plastików. (nie popękają) Ja to zrobiłem opalarką na najmniejszym stopniu i z wyczuciem. Na koniec wymieniłem filtr przeciwpyłkowy ( oryginał polecam bo idealnie pasuje i po zgięciu wraca do poprzedniego kształtu. Jak kupiłem raz zamiennik to był z innego tworzywa zrobiony i po zgięciu tej jakby ramki w harmonijkę już tak nie chciał się łatwo wyprostować). Czyli nieraz nie warto oszczędzać na takich pierdołach. :) Poniżej fotki z operacji "SZLAM " :) Na jednym ze zdjęć jest syf który wyciągnąłem z okolic odpływu tylko , że było tego 3 x więcej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sekal Opublikowano 5 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2013 Dziwne to troszkę, w takim nowy aucie już tyle syfu? Ja od nowości nigdy nie miałem wody w schowku, jedynie co robię to raz w tygodniu podnoszę maskę i wywalam liście i rzadko się zdarzy że mam co wywalać, nie zdejmuje podszybia. Ale w takim razie jak zrobi się ciepło to podjadę do mojego mechanika i zobaczymy jak to wygląda. Parkujesz pod chmurką? Pod jakimiś drzewami? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Profit Opublikowano 5 Lutego 2013 Udostępnij Opublikowano 5 Lutego 2013 Niestety parkuję pod chmurką. Garaż jest ale na jeden samochód a jest ich cztery :) Czyli kto pierwszy ten lepszy :) W sumie to staram się nie parkować pod samymi drzewami ale parę sosenek i topoli jest przed podjazdem. Pewnie zawsze coś tam wleci. Szkopuł w tym , że miałem już nie jedno auto ale w żadnym nawet nie musiałem zaglądać w to miejsce. Sądzę ,że konstrukcyjnie jest tu nieciekawie rozwiązany problem. W zasadzie to teraz nie widzę problemu. Operacja jest tak prosta , że dla własnego komfortu można raz na rok przeczyścić podszybie i wygarnąć ten muł. Tak na marginesie to ostatnio wymieniałem coś w Fieście 1,4 tdci z 2003 r niechcący zaglądnąłem przez kratkę w podszybiu a tam liści i innego badziewia tyle , że już prawie cały dolot powietrza do kabiny był zapchany i dziwne , że w ogóle wentylator miał siłę ciągnąć. Ale przecieków nie było żadnych. Woda spływała odpływami swobodnie. Wszystko zależy od konstrukcji auta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gres Opublikowano 3 Lipca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Lipca 2014 Odświeżę trochę temat. Niestety pomimo lata, mi również parują szyby w czasie deszczu. Mam klimatyzację mechaniczną i po uruchomieniu klimatyzacji para natychmiast znika. Ale wystarczy ją wyłaczyć i za minutę lub 2 to samo, mimo że nawiew skierowany tylko na szyby. Nie wydaje mi się to normalne, bo co bedzie zimą? Gdyby klimatyzacja przestała działać to autem nie dało by rade jeździć w czasie deszczu a to chyba nie jest normalne? Czy ktoś ma podobne problemy? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 3 Lipca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Lipca 2014 Wymień filtr kabinowy, sprawdź odpływy z podszybia i odpływ skroplin. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gres Opublikowano 3 Lipca 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Lipca 2014 (edytowane) W poniedziałek wymiana rozrządu i przy okazji wszystkich filtrów, więc zobaczymy. Odpływ skroplin sprawdzę w weekend bo ma być 30 stopni, tylko nie wiem jak sprawdzic te odpływy? Lać wodę i sprawdzać czy przelatuje sprawnie? Niestety pomimo wymiany filtra i kontroli odpływów jest tylko minimalna poprawa. Edytowane 24 Lipca 2014 przez gres Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marekzs Opublikowano 23 Sierpnia 2019 Udostępnij Opublikowano 23 Sierpnia 2019 Odkopię, Kolego Gres, coś udało się zrobić? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.