leelook Opublikowano 6 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2014 Kolego akumulator jaki masz to powinien być ładowany prądem 5,3A przez co najmniej 10 godzin. I po tym czasie sprawdzić jak zachowuje się elektrolit w celach. Niestety nie mam prostownika, bo do tej pory był mi potrzebny dosłownie ze trzy razy i zawsze był ktoś w pobliżu, kto mi pożyczył, ale ostatnio auto ledwie odpaliło przy porannym dojeździe do pracy, więc wolałem sobie tam doładować i miałem tylko 6h do dyspozycji. Na dodatek koledzy mieli tylko stary prostownik produkcji ZSRR, który miał tylko przełącznik ON/OFF i amperomierz. Przez pierwszą godzinę pokazywał nawet 4A, później spadło do 3A i przez kolejne 5h utrzymywał się taki prąd. Mierzyłem w międzyczasie napięcie na klemach i było 15,6V, więc trochę dużo. Może nawet dobrze, że nie ładowałem dłużej przy takim napięciu. Przy odpalonym aucie na klemach jest 14,4V, więc OK. Muszę sobie kupić prostownik i w zimie profilaktycznie doładowywać raz na jakiś czas i będzie OK. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 6 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2014 Jak przez 5 godzin akumulator miał cały czas prąd ładowania rzędu 3A, to nadaje się on na złom według mnie w najbliższym czasie. Proponuję szykować kasę na nowy. Może nie od razu padnie ale padnie. Mój poprzedni padł po 5 latach w styczniu tego roku. Miał problem aby silnik zapalić rano, i jak zapalił to dojechałem do pracy, i tam do ładowania poszedł. I okazało się, że nie przyjmuje napięcia (nie spadał prąd ładowania). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
leelook Opublikowano 6 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2014 (edytowane) No właśnie ciężko to stwierdzić, czy akumulator na złom, czy już nie. Kilka dni po naładowaniu już jeżdżę i było w tym czasie kilkanaście rozruchów - rozrusznik kręci jak szalony za każdym razem. Co dziwne, mój akumulator został zamontowany przez ASO w czerwcu 2011 i jest to oryginalny Renault Boutique 50 Ah 600A i jak na 3,5 roku pracy to myślę, że nie jest jeszcze pora na jego wymianę. Planuję w niedługim czasie pożyczyć lub kupić jakiś porządny prostownik i naładować go do pełna przez noc, to wtedy się upewnię, czy ten prąd ładowania spadnie pod koniec ładowania. Edytowane 6 Grudnia 2014 przez leelook Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 6 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2014 Planuję w niedługim czasie pożyczyć lub kupić jakiś porządny prostownik i naładować go do pełna przez noc, to wtedy się upewnię, czy ten prąd ładowania spadnie pod koniec ładowania. Obecnie za porządny prostownik, uważa się taki z bajerami, a w nim te bajery pilnują, aby napięcie nie wzrosło ponad ustaloną (ustawioną w nich) wartością. Przy takim prostowniku, na podstawie kryterium poboru prądu, trudno będzie określić kondycje akumulatora. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 7 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2014 Kup taki co może przynajmniej do 6A wycisnąć i najlepiej jakby miał amperomierz. Trudno jednak nazwać czymś porządnym co w sklepach widzimy. Zazwyczaj to chińszczyzna gdzie drut nawojowy w transformatorze to miedziowane aluminium. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 7 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2014 No właśnie ciężko to stwierdzić, czy akumulator na złom, czy już nie. Kilka dni po naładowaniu już jeżdżę i było w tym czasie kilkanaście rozruchów - rozrusznik kręci jak szalony za każdym razem. Co dziwne, mój akumulator został zamontowany przez ASO w czerwcu 2011 i jest to oryginalny Renault Boutique 50 Ah 600A i jak na 3,5 roku pracy to myślę, że nie jest jeszcze pora na jego wymianę. Mój poprzedni też akumulator też tak się zachowywał, że po podładowaniu kręcił rozrusznikiem jak szalony. Trwało to około roku. I aż "zaciął się" rozrusznik podczas kręcenia (po prostu stanął), aby po 30 sekundach odpalić silnik. I po tym zdarzeniu już go nie dało się reanimować. I dlatego napisałem, że w najbliższym czasie będziesz musiał pomyśleć o kupnie akumulatora. Możesz jeszcze zrobić 2 rzeczy, podjechać do sklepu gdzie sprzedają akumulatory i poprosić o zbadanie go jak zachowuje się pod obciążeniem testerem akumulatorów, druga to włączyć silnik, wyłączyć silnika i zostawić akumulator na 10 minut na światłach. I jak po tym czasie odpali to można przyjąć, że jeszcze jakiś czas akumulator pociągnie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airbites Opublikowano 7 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2014 Jest trzeci sposób: Obciążyć światłami 300W czyli mijania, drogowe, przeciwmgielne i sprawdzić o ile spadek napięcia z akumulatora. Jak jest powyżej 10,5V to akumulator sprawny, a jak poniżej to znaczy że powoli odchodzi. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Frontman Opublikowano 29 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2014 Albo sprawdzić inny nowy aku w aucie/ten aku w innym aucie. Ale faktycznie pora taka, że akumulatory padają jak muchy te paroletnie. I to bez znaczenia czy tańsze czy markowe... Przed styczniowymi mrozami będzie pewnie fala wymian. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janko47 Opublikowano 30 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2014 U mojego znajomego też był podobny przypadek. Jeździł na poprzednim akumulatorze w swoim Mondeo przez 5 lat. Pojawiły się przymrozki i wraz z tym problemy z odpaleniem auta. Kupił akumulator przez ten sklep internetowy Motointegrator ale odbiór miał w Inter Cars (bo to punkt odbioru był). Podjechał, zamontowali, sprawdzili ładowanie - wszystko wydaje się na tip-top, ale po po kilku dniach użytkowania akumulator nagle padł (była to Exide), prostownikiem nic nie reaguje - ale podjechał i bez problemu przyjęli mu to na gwarancję i dali nowy. Śmiga od jakiegoś czasu i wszystko wydaje się być ok - ale rzeczywiście z tymi akumulatorami to rożne wpadki się zdarzają - nawet te markowe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airbites Opublikowano 30 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2014 (edytowane) Dziś byłem na test mojego fabrycznego akumulatora który skonczył 8 lat i przejechał prawie 200 tys. km i więc: Test Akumulatora: SOC: 12,58 V CCA NOMIN 420 EN CCA FAKT. 305 EN ZEPSUTY-WYMIEN! Stan techn. akum. 72% Stan naładowania 97% Test ładowania i rozruchu: nap. rozruchu: 9,8 V ładowanie: bez obc. 14,86 V pod obc. 13.22 V Pulsacja nap.: 0,28 V Co sądzicie o tym wyniku?;> Edytowane 30 Grudnia 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 30 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2014 IMHO może i jego żywot się kończy, ale dziś nie ma problemów z zakupem, więc zawsze możesz odłożyć zakup na późniejszy czas :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
airbites Opublikowano 30 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2014 Skoro odpala bez problemu nawet przy minus 12 stopni....Hmm..mam dziwne pytanie czy w matizie tzn chevrolet spark ładowanie bez obciążenia jest 14,9V z światłami i wentylator max 14,7V. Czy to normalnie dla chevroleta? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 30 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2014 (edytowane) przy takim wyniku pomyśl że za kilka godzin Sylwester. kup flaszkę a nawet 2 (mogą być przedłużane) zażyj z kumplami (rodzina nie zawsze jest odpowiednim towarzystwem) potem pozbądź się promili i zobaczysz, że na termometrze jest już tylko -2, auto pali od strzała i nabierzesz nowego przekonania, ze jeszcze rok ten aku polata bez problemów. W przypływie gotówki możesz pomyśleć nad wymianą ale jak nie jest to nagle potrzebne to sobie odpuść to pesymistyczne myślenie. Za dopał na kablach przez kierowcę i auto TAXI też można jednorazowo zapłacić 20 zł ale to nie jest zawsze, a jak się trafi o już na 100% wiesz że aku do wymiany. Tak przynajmniej ja to widzę.... Edytowane 30 Grudnia 2014 przez gojgien Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 30 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2014 racja a jak jeszcze dodamy, że nowy akumulator z pewnością nie pożyje tyle ile aktualny, to już wogóle się odechciewa kupować 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 30 Grudnia 2014 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2014 mrarek masz ode mnie plusika za ten sam tok myślenia hehehehhe Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.