smeg Opublikowano 9 Października 2014 Udostępnij Opublikowano 9 Października 2014 Kolega nie ma LPG, nieszczelność układu odsysania par paliwa też była podpowiadana. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
muzzyking Opublikowano 9 Października 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 9 Października 2014 LPG już mam ale od ok miesiąca a z problemem męczę się juz pół roku. Przewód do "puszki" par paliwa zaślepiałem i nic, to samo z drugiej strony od serwa Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
smeg Opublikowano 9 Października 2014 Udostępnij Opublikowano 9 Października 2014 Rano, jak odpalisz i są te wszystkie sensacje, niech pochodzi tak z pół minuty, zgaś i szybko wykręć świece, czy będą suche, czy mokre. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
muzzyking Opublikowano 11 Października 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Października 2014 Już też tak robiłem Jak miałem podejrzenia co do cewek. Wynik był taki że wszystkie świece suche i żadna nie różniła sie od innych <_< Wszystkie wyglądały tak samo Dodano: 11 paź 2014 - 21:04 No i kolektor wymieniony(z czujnikiem temperatury zasysanego powietrza)no i poprawy brak :angry: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 13 Października 2014 Udostępnij Opublikowano 13 Października 2014 (edytowane) to jest jakaś zemsta Twojego auta...:( to jest aż nie możliwością...ja uważam, że trzeba na zimnym podłączyć pod kompa i zaobserwować odczyty parametrów. A na krokowcu na pewno jest dobry oring? Dodano: 13 paź 2014 - 18:54 a najlepiej nagraj to auto i wrzuć film, jak ono pracuje. Dodano: 13 paź 2014 - 19:13 ja to bym jeszcze tak przetestowała: odpięła wtyczkę od krokowego, rozszczelniła dolot(najlepiej rurkę od pochłaniacza par) odpaliła auto, potem bym dodała gazu na lince i zatkała palcem dolot i zaobserwowała, czy szaleje (?) a potem drugi test: wzięła bym czujnik temp cieczy osobno i pod niego podpięła wtyczkę i zobaczyła, czy szaleje (?) Edytowane 13 Października 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
muzzyking Opublikowano 13 Października 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Października 2014 Na krokowcu dobry oring. Na stronie nr 2 jest wstawiony link do filmiku który nagrałem. Jutro będę grzebał przy krokowcu, ale mam inny pomysł, a mianowicie wstawię stary silniczek ale kostkę podepnę pod silniczek który teraz siedzi w aucie i zobaczę czy jest lub jaka jest reakcja. Może krokowiec chodzi tylko albo zbyt wolno albo się zacina. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 14 Października 2014 Udostępnij Opublikowano 14 Października 2014 (edytowane) u mnie się zacinał krokowiec. raz działał, a raz nie. zamiennik też okazał się dobry tylko na 3 m-ce i potem znów akcje. ale ja robiłam swoje testy, jak napisałam i one potwierdziły, że to krokowiec zawodzi i źle pracuje. ale u mnie akcje były i na ciepłym i na zimnym- losowo, kiedy miał ochotę się zacinać. jednak u mnie nie następowało podbijanie i falowanie obrotów...więc to jest zagadkowe u Ciebie. Podbijanie (lub falowanie) było zawsze przy nieszczelności dolotu. Ja też tak krokowce podpinałam dla testów, ale one dziwnie się zachowywały lub wcale nie było reakcji, jakby zacięte były. Temat tych krokowców jest zagadkowy, jak dla mnie. Też nie byłam w stanie przyuczyć krokowca typową metodą podawaną wszędzie. a potem nagle poszło... Edytowane 15 Października 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
muzzyking Opublikowano 14 Października 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Października 2014 Chyba jednak wypróbuje twój sposób z rozszczelnieniem dolotu, tylko podepnę odkręcony silniczek, a drugi wsadzę w odpowiednie miejsce. Tylko teraz moje pytanie: Jak powinien zachowywać się sprawny silniczek?Tzn wiem że powinien się poruszać tylko jak?(szybko,wolno, gwałtownie?)Na co dokładnie muszę zwrócić uwage? Dodano: 14 paź 2014 - 12:40 Sprawdziłem. Znalazłem 5 silniczków i wszystkie zachowują się podobnie. Zakres pracy wszystkich silniczków to ok2-4 mm. Praca nie była płynna tylko na zasadzie skoków(cały trzpień skakał wysuwając się lub chowając). Czasami czułem jak coś "pykneło" w silniczku a trzpień stał w miejscu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 14 Października 2014 Udostępnij Opublikowano 14 Października 2014 o zachowaniu krokowca, ja Ci nie podpowiem, bo nie wiem. moje zacięte były, jeden bziuczał, ale się nie poruszal wcale. ale jak rozszczelnisz(z odpieta wczesniej wtyczką od krokowca na zgaszonym), to obserwuj, czy auto działa poprawnie i nie szaleje. dodajesz gazu linką i zatykasz rozszczelnienie palcem najlepiej i obserwujesz. u mnie ten test potwierdził usterkę krokowca. Dodano: 14 paź 2014 - 13:11 ale Ty już tyle tych krokowych wymieniałeś i za każdym razem wymiana, nie pomogła na tę dolegliwość, prawda? czy jak w końcu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
muzzyking Opublikowano 15 Października 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Października 2014 (edytowane) Już wszystkie te silniczki wymieniałem po kolei i nie było poprawy, ale tak jak wcześniej napisałem, że wszystkie zachowują się podobnie i jak dla mnie to nie tak jak powinny(zbyt mały zakres pracy i zbyt nierówno) Dodano: 15 paź 2014 - 19:45 obserwuj, czy auto działa poprawnie i nie szaleje W jaki sposób miałoby się objawiać to szaleństwo auta? Kiedy odpinałem krokowca na pracującym silniku (tylko nie powodowałem nieszczelności) to obroty rosły do ok 1500 i stały w miejscu. Tylko po takich poczynaniach wyskoczył mi błąd silnika krokowego, który mogłem usunąć tylko clipem. Studiuje teraz działanie silnika krokowego. We wszystkich moich krokowcach kręci się ten trzpień, a moim zdaniem nie powinien, bo gdy silniczek się kręci to ten trzpień nie powinien się obracać razem z nim bo w takim przypadku nie będzie się odpowiednio wkręcał lub wykręcał, regulując obroty. Edytowane 15 Października 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 16 Października 2014 Udostępnij Opublikowano 16 Października 2014 Studiuje teraz działanie silnika krokowego. We wszystkich moich krokowcach kręci się ten trzpień, a moim zdaniem nie powinien, bo gdy silniczek się kręci to ten trzpień nie powinien się obracać razem z nim bo w takim przypadku nie będzie się odpowiednio wkręcał lub wykręcał, regulując obroty. Spostrzeżenie jak najbardziej słuszne - w normalnym położeniu trzpień-grzybek, ręcznie nie powinien się kręcić, a przy działaniu silniczka powinien się wsuwać lub wysuwać. Trzpieniem można obracać wtedy jak za mocno się wysunie i prowadzenie na trzpieniu wysunie z odpowiednika w obudowie silniczka lub ten odpowiednik zostanie uszkodzony. U mnie w zamienniku silnika krokowego wykręcił się, bo był inny kształt grzybka, co spowodowało, że w położeniu "zamknięty przelot" trzpień za mocno musiał się wysunąć i prowadzenie na trzpieniu i w obudowie straciły ze sobą kontakt. Trzpień całkowicie się wykręcił i grzybek zamknął całkowicie przelot, a efektem tego było to, że silnik gasł na wolnych obrotach. Trzpień można wyjąć z silniczka (silniczek wyjęty, ale podłączony do instalacji) po włączeniu lub wyłączeniu zapłonu (już tego nie pamiętam), jak silniczek szuka pozycji "zamknięty". Wtedy trzpień się wsuwa i wysuwa, wystarczy go po każdym wysunięciu przytrzymać i jak wyjdzie z prowadzenia, zamiast się wsuwać lub wysuwać, zaczyna się kręcić w lewo lub w prawo. Wtedy można go już całkowicie wykręcić. Ponownie założyć-wprowadzić trzpień (ja tak robiłem) można w ten sposób - wkręcić trzpień do silniczka do momentu zetknięcia prowadnic na gwincie trzpienia z obudową (opór), podłączyć silniczek do instalacji i włączyć zapłon, Jak silniczek zaczyna szukać pozycji "zamknięty" (kręci trzpieniem w lewo i w prawo) wystarczy lekko nacisnąć na grzybek, wtedy trzpień wejdzie w prowadzenie i się wsunie do obudowy. Dalsze naciskanie grzybka będzie powodować jego głębsze wsunięcie. To jest cała filozofia działania silnika krokowego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
muzzyking Opublikowano 17 Października 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Października 2014 (edytowane) Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Jeszcze tylko muszę się dowiedzieć jaki jest prawidłowy zakres jego pracy (jak daleko się wysuwa i wsuwa). U mnie w ogóle dzieje się coś dziwnego, wymieniłem krokowca na starego (dla sprawdzenia reakcji) w którym jeszcze była jakaś blokada i ten trzpień się nie kręcił. Adaptacja krokowca. Po nocy odpalam auto a obroty 750. Daje gazu i to samo co zwykle- obroty spadają ale tym razem prawie do 0. Puszczam gaz- obroty 750. Po chwili obroty same rosną do 1200, dodaje gazu i znowu spadek obrotów do 500 i przy jeździe znowu kangurek :( do chwili rozgrzania auta. Mam wrażenie, że sterownik nie może ustawić silnika krokowego. Kiedyś jak wymieniałem krokowca to po odpaleniu obroty falowały ale z czasem się normowały, teraz jak to zrobię to obroty są wysokie i się utrzymują w jednej pozycji. Dopiero zgaszenie i odpalenie auta powoduje ich spadek. Za ok 3 odpaleniem obroty się normują <_< Dodano: 17 paź 2014 - 11:09 Coraz bardziej jestem przekonany,że poszła mi mapa wtrysków paliwa, tylko nie wiem dlaczego i jak to ewentualnie naprawić Edytowane 16 Października 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kakat3 Opublikowano 19 Października 2014 Udostępnij Opublikowano 19 Października 2014 (edytowane) W jaki sposób miałoby się objawiać to szaleństwo auta? Odepnij wtyczkę krokowca na zgaszonym aucie- powinien być w położeniu "zamkniętym". Czyli auto jak odpalisz-zgaśnie. No i masz błąd na clipie, chyba, że odepniesz klemę od akku i podepniesz do silniczka innego "luzem". Następnie rozszczelniasz dolot i odpalasz auto z taką sytuacją testową. Ja sobie wysterowałam wtyczką na rurce podciśnienia (od puszki par) stabilne obroty ok 1200. Następnie dodawałam gazu linką, puszczałam i patrzyłam, co się działo. Moje auto nie "szalało", nie gasło. Kombinowałam na różne sposoby i ewidentnie stwierdziłam, że krokowiec ma coś nie tak z regulacją. Gdy auto rozgrzeje się i wyłączy tryb ssania, nieszczelność(ustawiona ręcznie) podbije obroty i trzeba ją jeszcze zmniejszyć i potestować znów, jak się zachowuje auto; czy nie gaśnie po dodaniu gazu, czy nie zwiększa dziwnie obrotów itp. nie wiem, co jeszcze. U mnie nowy krokowiec wyeliminował usterkę, po uprzednim zlikwidowaniu wszystkich nieszczelności dolotu. To tylko moje testy w ramach zabawy z autem ;) Dodano: 19 paź 2014 - 11:13 obejrzałam jeszcze raz Twój filmik. Mogę się mylić, ale jak dla mnie, gdy dodajesz gazu i puszczasz, obroty spadają, bo krokowiec nie nadąży w sposób prawidłowy ustawić szczeliny na by-pasie. Potem, gdy szybko dodajesz gazu i puszczasz, zostaje jakby przycięty w fazie cofniętego grzybka(bo sterownik nie wie, że go nie domknął w poprzedniej fazie, bo np. się ślizga grzybek, czy coś(?)) i podbicie obrotów następuje(małe). Jest tam moment, że ewidentnie widać, że sobie dosterowywuje położenie grzybka, jak go nie ruszysz gazem. Edytowane 19 Października 2014 przez kakat3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
muzzyking Opublikowano 25 Maja 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Maja 2015 (edytowane) Ja sobie wysterowałam wtyczką na rurce podciśnienia (od puszki par) stabilne obroty ok 1200. Zanim ja sobie te obroty wysteruje to auto się nagrzeje i wszystko się u normuje <_< ale spróbuje i tak pogrzebać. Potem, gdy szybko dodajesz gazu i puszczasz, zostaje jakby przycięty w fazie cofniętego grzybka(bo sterownik nie wie, że go nie domknął w poprzedniej fazie, bo np. się ślizga grzybek, czy coś(?)) Też mi się tak wydaje więc zamówiłem, kolejny silniczek krokowy nie będę przy nim już nic grzebać i się zobaczy. Ostatnio zauważyłem dziwną rzecz, a mianowicie za każdym razem, jak kiedyś odpinałem klemy od aku to zerował mi się licznik "chwilowego przebiegu" a teraz aku może być odpięty całą noc a rano(mam takie wrażenie) jakby pamiętał wszystkie ustawienia(licznik się nie zeruje)może nie może się przyuczyć do nowych ustawień? Dodano: 27 paź 2014 - 20:24 Chyba problem wydaje się rozwiązany Wymieniłem czujnik temperatury na oryginalny, kupiłem oryginalny aczkolwiek używany (niby 100% sprawny) silniczek krokowy (policzyłem i ten co teraz kupiłem to już szósty :blink: ) razem z obudową, i przy wymianie na odłączonym akumulatorze powyciągałem wszystkie przekaźniki i bezpieczniki pod maską i wyczyściłem styki. Nie wiem co pomogło ale jeżdżę parę dni i jest dobrze, obroty nie spadają aczkolwiek mam wrażenie, że na zimnym silnik nadal się "męczy" i czasem przy przyspieszaniu wypadnie zapłon na jakimś cylindrze. Dodano: 25 maj 2015 - 18:23 Problem niestety nadal istnieje :angry: . Gdy zrobiło się zimno to problem ustąpił, a teraz w ciepłe dni znowu obroty spadają przy wciśnięciu gazu. Ręce opadają <_< Edytowane 27 Października 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bumpalump Opublikowano 4 Listopada 2016 Udostępnij Opublikowano 4 Listopada 2016 Witam, mam podobny problem, silnik 1.4 16v k4j 714, przepustnica elektroniczna nowa, sonda lambda, swiece, cewki wszystko nowe. Po dodaniu gazu i puszczeniu gazu obroty spadaja ponizej 500 po czym sie dźwigaja. Podczas tego pierwszego dodania gazu reakcja pedalu jest taka jakas wolna jakby z opoznieniem, dzieje sie to tylko na zimnym silniku. Gdy chce ruszyć czasami gaśnie silnik bo zamiast utrzymac obroty one spadaja. Jakies sugestie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.