Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

pataps

Megane III phII Terkotanie w zakresie 2200-3000

Recommended Posts

Dzień dobry wszystkim,

 

Przyznam się, że czytam forum od jakiegoś czasu, ale wcześniej nie dotarłem do takiej ściany... Bardzo Was proszę o podzielenie się doświadczeniem i pomoc w temacie, bo albo mnie kantują w ASO, albo zaczynam wariować.

 

Jestem posiadaczem Megane III '15 1.2 tce 130 przebieg ok. 13000.

Od nowości dało się usłyszeć hałas wydobywający się "gdzieś z samochodu" metaliczny hałas, coś jakby terkotanie. Dało się to usłyszeć tylko przez otwarte okna gdy samochód przejeżdżał obok czegoś od czego mógł się odbić dźwięk i trafić do kabiny. Przy okazji wizyty w ASO wspomniałem o tym i dostałem odpowiedź o tym, że podgięli jakąś osłonę czy coś. Jako że ciężko w codziennej eksploatacji usłyszeć ten hałas odpuściłem temat.

 

Od początku praktycznie mam nieodparte wrażenie, że samochód przyspiesza... jakby to powiedzieć... jak chce. Czasem wystarczy delikatnie musnąć pedał i dosłownie czuć moment na plechach (rzadko), a czasem wciśnięcie pedału do dechy nie powoduje większego zauważalnego efektu... Zgłosiłem to do ASO. Samochód po zwrocie chodził o tak wiele lepiej, że aż nie mogłem w to uwierzyć! Wreszcie przyspieszał bez trudu w każdych warunkach. Przejechałem ze 200km i wszystko wróciło do normy + przy przyspieszaniu dało się usłyszeć metaliczny hałas ale już w kabinie. Najpierw przez ułamek sekundy, a z czasem coraz dłużej.

Od tamtego czasu sygnalizowałem to już 3 razy:

Za pierwszym razem - tak jak pisałem wyżej super poprawa: podobno przepłukali mechanizm zmiennych faz rozrządu, zmienili soft.

Za drugim razem - dość nie miły Pan wypomniał mi, że kiedyś wymienili mi zepsute fabrycznie elementy wnętrza na swój koszt i stwierdził, po przejażdżce, że wszystko jest ok.

Za trzecim razem - to ciekawe - trafiłem na człowieka, który sam wyśpiewał objawy, o których miałem mu opowiedzieć i skwitował to, że wiele, jak nie wszystkie tce 1.2 (warianty z Dacii też) tak terkoczą, tylko jedne głośniej inne ciszej i... na tę chwilę producent nie uznaje tego za wadę, a oni sami nie wiedzą co jest bezpośrednią przyczyną... Tylko, że powiedział, że nie powinno to mieć wpływu na pracę silnika, ale z perspektywy mojego doświadczenia z tym autem, na prawdę ciężko mi w to uwierzyć...

Nie potrafię wskazać jednoznacznie w jakich warunkach to się dzieje i co wpływa na to, czy hałas jest głośniejszy czy cichszy... Zdarza się tak, że nie słychać go w ogóle, lub tak, że na 5 km odcinku cały czas jak wskazówka obrotomierza wspina się w przedziale +/- 2200-3000 terkocze jakby miał się rozpaść. Po przekroczeniu 3000 momentalnie cichnie. Oczywiście gdy hałas jest na tyle głośny, że trafia do kabiny, na zewnątrz słychać to jeszcze głośniej. Aha, jeszcze jedno. Hałas występuje tylko i wyłącznie przy przyspieszaniu w trakcie jazdy. Na postoju nie.

 

Oczywiście nie ma z tego tytułu żadnych błędów, które można było by z tym powiązać.

Ogromna prośba do Was koleżanki i koledzy powiedzcie proszę, czy udało Wam się usłyszeć taki hałas w swoich autach. Proszę Was też, może ktoś ma jakiś pomysł jak to zdiagnozować? Jazda do ASO nic nie da, bo Oni umywają ręce, a tymczasem samochód pracuje na co dzień jakby miał się zaraz rozsypać...

Co robić? Jak żyć?

Będę wdzięczny za odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, też to czasami słyszę, i nie tylko ja, czym możesz się przekonać czytając forum.

Pojawia się to rzadko, czasami na chwile, czasami na całą trasę.

Dodatkowo sprawdź czy nie pojawiają się Tobie drgania układu napędowego lub wydechowego przy odpuszczeniu gazu, hamowaniu silnikiem np na 4 biegu i osiągnięciu przez silnik ok 3 tys obrotów. U mnie takie drgania są wyczuwalne ale też zagadka, czasami mocno, czasami słabiej, czasami w ogóle.

 

Według mnie jest to wina turbo i zaworu upustowego.

Edytowano przez Sarna1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dźwięk kojarzy mi się z latającymi gwoździami w kolektorze i potrafi ciągnąc się przez cały wspomniany zakres obrotów. Gdyby to było turbo, to powinienem chyba poszukać łopatek w tłumiku :P

Może "jakimś" wyjściem była by weryfikacja przebiegu wykresu mocy i momentu z hamowni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Próbuj, ja dałem sobie spokój, cisnę furę ostro, jak się rozleci naprawią, w końcu jest 4 lata gwarancji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1.2 to zwykły silnik z clio II tylko doddali do niego turbosprężarkę i przerobioną głowicę....w clio III bierze też olej w tym silniku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1.2 to zwykły silnik z clio II tylko doddali do niego turbosprężarkę i przerobioną głowicę....w clio III bierze też olej w tym silniku...

Co Ty za głupoty piszesz?

Silnik 1,2 TCe w Clio III i Megane, to całkiem różne konstrukcje.

Silnik w Clio to faktycznie D4F z dołożonym turbo, z rozrządem na pasku i pośrednim wtryskiem paliwa.

Jeżeli chodzi o jednostkę 1,2 TCe z Megane, to jest to silnik, który jest pochodną jednostki 1,4 TCe wywodzącej się z konstrukcji Nissana.

Jednostka 1,2 TCe w Megane ma bezpośredni wtrysk paliwa, rozrząd z łańcuchem rozrządu, całkiem inny blok oraz głowicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A wiecie jaka jest różnica w budowie 1.2 TCE 100/115/130 KM? Zmieniono turbosprężarkę czy tylko program?

Edytowano przez byq84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na sam program bym nie liczył. Pewnie różnica jest także we wtryskiwaczach i innym osprzęcie (tak jak było robione z silnikami 1.5 DCi).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem nadzieję, że w tym temacie znajdzie się więcej osób, które mają ten problem. Tak jak pisałem słyszałem, że to może być powszechne zjawisko, choć jak dotąd nic tego nie potwierdza. Próbowałem szukać po zagranicznych forach, czy coś takiego się nie przewinęło, ale jak dotąd nie miałem szczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słyszałem, że to może być powszechne zjawisko

Czyli obalamy stereotypy ;)

Słyszałem a fakty są faktami :)

Może to występuje, póki co, w nielicznych i czas pokaże co dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

[...]

Może to występuje, póki co, w nielicznych i czas pokaże co dalej.

No całe szczęście dla wszystkich innych :) Tylko to jednocześnie kiepskie info dla mnie, bo ja mam taki problem, a ASO twierdzi, że wszystko jest w normie i nie podejmują się naprawy...

Problem polega na tym, że nie wiem co mogę z tym zrobić, żeby chociaż zweryfikować czy aby na pewno auto mi się nie rozsypie. Może ktoś ma jakiś pomysł komu można to dać do oględzin? Głównie pytam pod kątem gwarancji... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Póki się nic nie rozlatuje to bym śmigał i się nie przejmował.

Czas pokaże czy to problem/usterkowość na większą skalę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedź do innego ASO jak również stwierdza że to norma to lataj aż się posypie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie dzięki za rady! Pewnie bym się do nich zastosował bez dwóch zdań, gdyby nie to, że mam NIEODPARTE wrażenie, że przy okazji tego dźwięku (który sam w sobie faktycznie już sobie daruję) auto nie przyspiesz tak jak powinno. Odnoszę wrażenie, że gdy dźwięk jest na tyle głośny, że słychać go w kabinie, to po prostu nie ma tego momentu obrotowego na dole (nie daje się go odczuć), który powinien być. COŚ jest na rzeczy, bo czasem jest tak, że jak wcisnę gaz to od tych +/- 2000 ciągnie aż czuć, a czasem jak głęboko bym nie wcisnął pedału, na tym samym biegu robi się głównie głośniej i nie czuć w ogóle tego momentu... Rzecz niestety jest tak nieuchwytna, że od roku nie mogę znaleźć zależności kiedy tak się dzieje i nie mam pomysłu jak mogę udowodnić to, że tak jest skoro odczucie działania momentu obrotowego na człowieka jest dość względne... Wizyta na rolkach może ale nie musi dać wyniku, bo a nóż akurat wtedy auto nie zaterkocze i poleci pełnym momentem od samego dołu.

 

Co do innego ASO to niezły pomysł, tylko gdzie tu oddać auto? W warszawie poza RRG jest chyba tylko Decar i Dyszkiewicz. Ktoś z Was koledzy, byłby w stanie coś polecić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać odpowiedź i zarejestrować się później. Jeżeli posiadasz już konto, zaloguj się teraz, aby powiązać odpowiedź ze swoim kontem.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wklejać zdjęć bezpośrednio do edytora. Wgraj lub dodaj zdjęcie z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...