pbet Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 47 minut temu, Nec_ napisał: Nie takie złe, a spalanie w okolicy 7 to nie wcale dramat. Kolega pisze o spalaniu gazu i to w trasie przy spokojnej jeździe. Ja w 7 gazu nie za bardzo wierzę bo benzyny by musiał palić wtedy 6, a trochę już moją Renią przejechałem (na benzynie prawie 35 000 km) i wg mnie była to jazda ekonomiczna, a mimo to średnie benzyny wyszło mi 7,42 na tym dystansie. To była głównie trasa. Miasta niewiele. Ty jak sam napisałeś będziesz jeździł głównie po mieście. Tak jak pisałem wcześniej, decydując się na ten silnik zapomnij o słowie "ekonomia" bo spali ile wlejesz. W ruchu miejskim to będzie około 10 lub 10+ benzyny. Gazu więcej. Na trasie benzyny od 6,37 do 8,90 w zależności od prędkości przelotu, zapakowania auta i wielu innych zmiennych. To są moje faktyczne wyniki spalania ze statystyk jakie prowadzę odkąd posiadam Megi z tym silnikiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
czik3n Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 (edytowane) 7 minut temu, pbet napisał: Ja w 7 gazu nie za bardzo wierzę Tak tak pisałem o gazie, spokojnie można się zmieścić w 7 litrach nawet i benzyny oczywiście nie w mieście. Pamiętaj, że masz kombi a Ja coupé wiec u mnie bryła mniejsza i bardziej opływowa. Gdzieś już dodawałem zdjęcia z przejechanych km i paragon z tankowania LPG wiec czarno na białym wyszło 7l gazu. Nie był to pojedynczy przypadek, i nie mówię że jeżdżę tak cały czas, bo głównie jeżdżę dużo szybciej, ale da się. Spalanie w trasie ogólnie trzeba liczyć 10/11l gazu przy prędkościach autostradowych w gore. Krajowkami to tak jak mówię można do 7l gazu zejść. W mieście nigdy nawet na komputerze nie miałem spalania większego niż 9l wiec też około dychy mi ciągnie. Nie narzekam w każdym razie, co do benzyny to nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć ile spali bo nie jeżdżę już na tym paliwie, a też nie pamietam wyników z przed założenia instalacji. Może warto wziąć pod uwagę, że u mnie głównie w aucie są dwie osoby najczęściej bądź Ja sam. Edytowane 5 Września 2019 przez czik3n Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 17 minut temu, czik3n napisał: Pamiętaj, że masz kombi a Ja coupé wiec u mnie bryła mniejsza i bardziej opływowa. Może. tak czy siak nie ma co czarować. Na gazie ile by nie wziął czy 7 czy 8 czy 10 to i tak jest zadowalająco tanio. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nec_ Opublikowano 5 Września 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 (edytowane) Panowie auto po gradobiciu, maska i dach widać małe wgniotki. Auto doinwestowane, wymiana podzespołów itd, ale stan lakierniczy na lekki minus, wiadomo lakier nie jeździ ale... Maske można wymienić taniej pewnie jak naprawienie tego, na dach dasz bagażnik i też nie widać. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Bralibyscie? Edytowane 5 Września 2019 przez Nec_ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
czik3n Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 Ja Ci powiem tak, kupiłem auto błotnik do malowania bo ktoś przemalowywał i lakier scieło. Miałem robić ale lakiernik zachorował, a mam zaprzyjaźnionego... na tyle poważnie, że drugi rok tak jeżdżę, dorobiłem się też odprysków na tym pasie pod maską i też tego nie robię póki co, kilka rys doszło... trochę boli, ale jak mówisz lakier nie jeździ. Mechanicznie auto było i jest igła i to jest najważniejsze, jak przyjdzie jego kolej to go pomaluje, jak nie to sprzedam jak jest ktoś komu będzie zależało na sprawnym aucie i tak kupi. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nec_ Opublikowano 5 Września 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 I mam to samo zdanie, boli trochę ale sprawne auto i to najważniejsze. A w czasie można wymienić, poprawić lakier. A i cena przez to okazyjna bardzo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 Ja bym nie kupował. Jednak oko też musi cieszyć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szafir51 Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 Hmm, ja kiedyś pogiąłem drzwi lekko przód i mocno tył. Kupiłem drzwi tylne na wymianę i... przez 2 czy 3 lata nie wymieniłem, w końcu auto sprzedałem. Jeździ się w środku Wolałbym auto pewne mechanicznie z wadami lakierniczymi niż wymuskanego przez handlarza ulepa. Ale mimo wszystko szukałbym dobrego auta bez wad lakierniczych. A jak ciężko znaleźć to może znak, że warto zmienić budżet albo obniżyć wymagania co do rocznika/przebiegu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nec_ Opublikowano 5 Września 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 Ciężko o zadbane auto w rozsądnej cenie, niestety mało ich na rynku, przynajmniej w mojej okolicy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
czik3n Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 Wszystko kwestia gustu, Ja bym auta nie skreślał po gradobiciu jeśli bardzo go nie obiło bo jak byśmy utylizowali takie auta, a jeździli topielcami z USA jak to robią niektórzy to kompletnie byśmy poszaleli . U mnie i tak rysy się pojawiają, i odpryski bo auto lata często na autostradach, a stoi pod blokiem już teraz więc tego nie uniknę. Nie stać mnie jeszcze na dokupienie miejsca w garażu podziemnym ( a kiedyś moja meganka miała takie swoje miejsce u poprzedniej właścicielki ) a jak będzie mnie stać to pewnie już będę miał nowe auto. Jak mechanicznie jest ok to bierz, kumpel kupił igłe z zewnątrz laleczka wręcz, oko cieszyła zrobił 5k silnik do remontu bo zalany od motodoktora po miód, i skrzynia do roboty bo łożyska wyją jak suka do księżyca (m32) także jak mechanicznie dobre to brać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nec_ Opublikowano 5 Września 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 (edytowane) Jak patrzę na zdjęcia mojej megi kiedy nabywalem to stan idealny, a teraz po 5 latach wygląda wręcz przeciętnie a tu żona przychaczyla, a tu ktoś obił, a tu próg wgnieciony bo źle podnośnik wstawiony. Wiem juz jak będzie jak będę ją sprzedawał. Ale jeździ człowiek, takimi rzeczami się nie przejmuje, wiadomo jak się kupuje samochód wymaga się nie wiadomo czego. A auto od prywatnej osoby udało się znaleźć. Edytowane 5 Września 2019 przez Nec_ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 38 minut temu, Nec_ napisał: przynajmniej w mojej okolicy Dlatego auta szuka się w całym kraju. Warto czasami pojechać dalej po upragnioną sztukę. Ja swoje kupiłem 300 km od domu, wcześniejszą 150. Teść wcześniejszego Scenica ponad 600. 39 minut temu, czik3n napisał: U mnie i tak rysy się pojawiają, i odpryski bo auto lata często na autostradach, a stoi pod blokiem już teraz więc tego nie uniknę No tak. Ale jak już wydawać ciężko zarobione pieniądze to na coś co sprawia radość, a nie byle by jeździło, a wyglądać nie musi. Przynajmniej ja tak mam. Jak robią inni to każdego sprawa indywidualna. Ja bym nie kupił po gradobiciu. To moje zdanie, każdy może mieć inne. Może jakbym szukał woła roboczego to byłoby mi wszystko ale nigdy nie szukałem więc nie potwierdzę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mayn Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 Kolega kiedyś miał poważnie uszkodzony samochód po gradobiciu, oddał do fachowców którzy naciągnęli wgniecenia po gradobiciu specjalną wyciągarką do wgnieceń. Efekt był niesamowity, jak kolega kupił nowy w salonie salonie samochód, tak dalej wyglądał.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 5 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 5 Września 2019 Jasne, że można. Tylko po co. Ja wolę szukać dłużej i znaleźć to co mi się faktycznie podoba niż kupić pierwszą lepszą sprawną sztukę i doprowadzać do jakiegoś tam stanu bo to i czas, którego od dawna nie mam za wiele ale też pieniądze. Z samochodem jak z kobietą. Musi mieć "coś" w środku ale musi być też to "coś" wizualnie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lionel2000 Opublikowano 6 Września 2019 Udostępnij Opublikowano 6 Września 2019 Co człowiek to inne podejście, ale musimy pamiętać że to samochody używane. Z reguły jest tak że jak już kupisz auto z jakimiś tam wadami i nie usuniesz ich od ręki to już będziesz tak jeździł do sprzedaży. Mój poprzedni Scenic jak kupowałem miał zarysowany błotnik i oczywiście miałem to zrobić zaraz po zakupie bo nawet cenę na tym ubiłem. Skończyło się tak że błotnik pomalowałem miesiąc przed sprzedażą auta bo nie chciałem się tłumaczyć potencjalnemu kupcowi. Samochód kupuje się oczami więc musi być ładny. W końcu to sąsiada musi dupa boleć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.