Ja jeżdżę z holenderskimi.
Bagażniki mam Thule, wcześniej miałem polskie, byłem z nimi nad morzem i nie spadły.
W koło komina rowery można na dachu wozić.
Dalekie trasy masakra.
Komfortu zero, spalanie dużo wyższe.
Teraz platforma na hak albo wypożyczenia rowerów na miejscu.
Trzeba zdać sobie sprawę że z rowerami nie pogonisz autostradą 140/160.
Jak rzadko wozisz to kupuj zwykłe polskie bagażniki. Ja bym jeździł do tej pory te thulowskie zdobyłem razem z autem