darkside80 Opublikowano 2 Sierpnia 2015 Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2015 Fotki na pół rozwalonego sitka. Trochę boje się złożyć to na elektrozawór bo boje się że mi to się rozleci w środku i dostanie tam gdzie nie trzeba.Siwy daj znać jak to u ciebie wygląda,bo rozumiem ze miałeś takie samo sitko ,założyłeś tylko na elektrozawór bez wiązania drucikiem.Czy te sitko jest aż tak ważne,może ktoś jeździ bez? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tyszor Opublikowano 3 Sierpnia 2015 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2015 Ja bym tego pękniętego nie zakładał, przecież to prawie pewne, że spadnie do środka silnika, chyba, że zwiążesz drucikiem aby trzymało się w kupie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karllo Opublikowano 3 Sierpnia 2015 Udostępnij Opublikowano 3 Sierpnia 2015 (edytowane) Teraz tak patrząc na ten elektrozawór i umiejscowienie tego sitka to czy przypadkiem ono nie tworzy jednolitej obudowy wsuwanej w obsadzenie jego. Tylko że elektrozawór nie wisi w powietrzu ot tak, proponuję się dobrze przyjrzeć w co wchodzi poniżej górnej pokrywy silnika. Olej do elektrozaworu jest przecież doprowadzany jakimiś kanałami. Jeżeli dobrze widzę to tam gdzie sitko montujemy to korpus metalowy z dziurami na przepływ oleju jest wykonany raczej z jednolitego kawałka i raczej ciężko wsunąć takie sitko w ten rowek na niego. Możliwe że fabrycznie on jest zakładany już w takiej postaci, lub jednym bokiem jest połączone. Jeżeli ktoś ma możliwość niech zajrzy do silnika tam gdzie montuje się ten elektrozawór. Edytowane 3 Sierpnia 2015 przez karllo Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Siwy19 Opublikowano 12 Sierpnia 2015 Udostępnij Opublikowano 12 Sierpnia 2015 (edytowane) Wracając do mojego ułamanego sitka. Po wyciągnięciu zaworu sitko było na swoim miejscu, chciałem obwiązać go drucikiem ale okazało się że jest za gruby i nie wejdzie zawór na swoje miejsce, i przy okazji trochę mi się nadłamało na jednej części sitka, i jak z powrotem osadziłem je na zaworze to się jedna strone lepiej trzymała niż ta druga i tak założyłem na swoje miejsce elektrozawór. Po paru dniach sprawdziłem czy jest na miejscu okazało się ze tak. Tak więc nie ba obawy że on zleci bo nie ma tam wo gule miejsca żeby zleciał. Edytowane 13 Sierpnia 2015 przez Siwy19 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
madeco Opublikowano 16 Sierpnia 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Sierpnia 2015 @up To sitko jest oryginalnie składane z 2 elementów... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
weglus Opublikowano 27 Września 2015 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2015 Jak mocno powinień otwierać się sprawny elektrozawór? Mój po podaniu napięcia otwiera się na jakieś ~3mm. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dago123 Opublikowano 9 Listopada 2015 Udostępnij Opublikowano 9 Listopada 2015 dzięki za wskazanie gniazda :). Wczoraj szukałem ze 2h na schematach z forum download do megi2 i nie widziałem tej obudowy. Może w weekend uda mi się dostać do tego przekaźnika i zobaczyć co mu dolega bo zaczynam sądzić, że spora część problemów z KZFR dotyczy własnie jego a nie samego KZFR i elektrozaworu. pozdrawiam Witam, już pare miesięcy mineło a ja nie podzieliłem się swoimi spostrzeżeniami. A więc tak 1) Udało mi się wymontować ten sterownik/układ z przekaźnikami. Odnalazłem ten przekaźnik no i niestety(albo stety) on był sprawny. Na tej płycie jest jakiś układ sterownika(CPU), który steruje tymi wszystkimi przekaźnikami. Jednak z uwagi na brak czasu oraz pokrycia całej płytki lakierem, który utrudniał operację przy pomocy omomierzem i znalezieniu nóżki sterownika odpowiedzialnej ze złe sterowanie przekaźnika. 2) W celu uniknięcia problemów z gaśnięciem auta postanowiłem odpiąć elektrozawór i tak jeździć. 3) Jeździłem tak praktycznie do końca październka. Wszystko było ok, samochód nie gasł, ruszał płynnie, moc trochę mniejsza. Jedyny mankament to "check engine" na wyświetlaczu" 4) w październiku postanowiłem dać jeszcze raz szansę elektrozaworowi i o dziwo samochód nie gasł i jeździł poprawnie. Więc na dzień dzisiejszy jeżdżę z elektrozaworem i wszystko ładnie działa. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stratos37 Opublikowano 5 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2015 Wiem, że nie to forum, ale może szanowni koledzy coś podpowiedzą, ponieważ nie mogę znaleźć odpowiedzi na forum laguny, otóż Laguna IIphI1,8 16V - wykręciłem elektrozawór zmiennych faz rozrządu i podłączyłem do zasilacza 12V - działa za każdym razem, słychać wyraźnie kliknięcie i przesunięcie się elementu w elektrozaworze. Mam pytanie, ponieważ, przy włączonym zapłonie (silnik nieuruchomiony) mam napięcie na wtyczce ww. elektrozaworu 12V, gdy podłączam wtyczkę do elektrozaworu - nie słychać kliknięcia, nie przesuwa się nic w elektrozaworze - tak jakby nie reagował. Zrobiłem doświadczenie: Przejechałem się z odpiętą wtyczką od elektrozaworu, objaw był następujący: na postoju i w trakcie bardzo wolnej jazdy czułem lekkie poszarpywanie i mrugało mi kilka kontrolek na desce, podczas większej prędkości w zasadzie dobrze, brak jakiejkolwiek sygnalizacji na desce, nie czułem żadnej różnicy w mocy silnika. Zastanawia mnie to, że podłączając po zapłonie 12V do elektrozaworu, nie ma żadnej reakcji, czyżby za mały prąd potrzebny do pobudzenia cewki, może ktoś z kolegów ogarnia dobrze temat elektrozaworu. Czy przy włączonym zapłonie z wykręconym elektrozaworze i podłączeniu wtyczki powinien reagować ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nel Opublikowano 5 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2015 Nie. Musi pracować sillnik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Graffy Opublikowano 14 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 14 Grudnia 2015 (edytowane) No i zawór dopadł prawdopodobnie mnie :( Ostatnio zauważyłem olej we wtyczce, przeczyściłem. Jakoś po tygodniu robiłem trasę 100km i po krótkim postoju i ruszeniu wyskoczył mi błąd P0010: "A" Camshaft Position Actuator Circuit (Bank 1) Patrzę a tu we wtyczce znowu olej, podejrzewam że jak kolega we wcześniejszych postach pisał zawór w środku uległ przetarciu i puszcza olej na cewkę. Auto też od razu po zakupie od niskich obrotów wydawało się jakieś "mułowate". Teraz kwestia nabycia części, w ph2 mam nabity numer 8200413185. W większości ta część w sklepach występuje pod numerem 8200823650. Orientujecie się czy jest między nimi jakaś różnica, np. jak w przypadku koła KZFR - poprawiona wersja ? Edytowane 14 Grudnia 2015 przez Graffy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nowy1916 Opublikowano 16 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2015 (edytowane) Witam. Będę tu szukał pomocy. Mam problemy z odpalaniem przy zimnym silniku. Szczeniak z 2005 roku. Rozrząd i KFZR wymienione 5 tys km temu. Wymienione cewki, wyczyszczona przepustnica. Rano odpalam i albo jest metaliczny odgłos i gaśnie, albo po paru sekundach ucichnie (przy lekko dodanym gazie). Później mogę już odpalać za każdym razem. Raz na kilkadziesiąt razy lekko "zamruczy", przy ciepłym silniku. Radźcie Panowie, gdzie szukać przyczyny. Skłaniam się ku temu elektrozaworowi, ale wydać lekką ręką parę stówek, żeby znowu usłyszeć ten hałas... Edytowane 18 Grudnia 2015 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krisy Opublikowano 16 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2015 (edytowane) Witam. Dawno mnie na forum już nie było:D ale niestety nadeszły mrozy i jestem zmuszony powrócić:/ Otóż przy hamowaniu samochód zaczął gasnąc, wiec podłączyłem go za pomocą elm'a 327 i za pomocą MAXIECU odczytałem błąd silnika P0340 (Obwód czujnika wałka rozrządu : zdarzenie dotyczące zęba wałka rozrządu),samochód przestał gasnąc przy hamowaniu ale bład wraca odrazu po każdym odpaleniu. Do tego MAXIECU wyświetla "kzfr w trybie uszkodzenia status 1" Kiedyś już miałem podobny błąd P0340 ale po przeczyszczeniu styków i samego czujnika położenia wałka rozrządu błąd więcej się nie pojawił. Samego koła nie słychać ani przy odpaleniu ani przy pracy silnika. Olej na max. samochód bardzo dobrze się zbiera, szczególnie z wysokich obrotów. Od kupna przejechałem nim już 60k km i koła jeszcze nie wymieniałem, były właściciel tez mi nic o nim nie wspominał;/ Narazie jeżdżę i obserwuje ale jeśli już ktoś miał do czynienia z tym błędem to może się nim tu podzielić:D Zrobiłem jeszcze test" Odpiąłem wtyczkę od czujnika kzfr i odpaliłem wywaliło bład 0010 (czujnik położenia kzfr zwarcie) oraz dalej ten sam błąd 340 0_0 . Wyjąłem więc cały czujnik kzfr (elektrozawór) wyczyściłem podpiąłem wtyczkę , odpaliłem i błąd 340 dalej powrócił . Elektrozawór wykluczyłem. Odpiąłem jeszcze wtyczkę od czujnika położenia wałka rozrządu (ten pod kolektorem koło przepustnicy) i efekt był taki że bład P0340 powrócił ale nic innego mu nie towarzyszyło co może wskazywać na awarie tego właśnie czujnika? Edytowane 16 Grudnia 2015 przez krisy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kedzior.kedzior Opublikowano 23 Stycznia 2016 Udostępnij Opublikowano 23 Stycznia 2016 (edytowane) Objawy jakie spotkały moją megi: duszenie się dławienie dla obrotów powyżej 2 tys. zdażało się że nie można było odpalić auta za pierwszym razem tzw. terkotanie na zimnym silniku zaraz po odpaleniu objawy braku mocy (dziury) przy dodawaniu gazu zabrałem się dzisiaj za elektrozawór no i zaskoczony zostałem niesamowicie ... na siatce znalazłem muche... (zdjęcie w załączniku) po oczyszczeniu zaworu i zamontowaniu objawy jak ręką odjął :) Edytowane 24 Stycznia 2016 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pithaller Opublikowano 23 Lutego 2016 Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2016 Witam kolegów, jako posiadacz Renaty z silnikiem 1.6 16v typu k4m760 pobawiłem się dziś w regenerację elektrozaworu metodą tu opisaną (demontaż podkładki, naciąg sprężyny). Elastyczność silnika jest teraz bajeczna, auto nie do poznania, jak nowe. Co ciekawe spalanie średnie spadło o 2l/100 km. Ale nie o tym chciałem napisać. Podczas demontażu zaworu jego sitko rozpadło mi się na pół w rękach. Ze starości. Poskładałem więc wszystko bez sitka. Po jeździe poszukałem w necie czym może grozić jazda bez sitka i zobaczcie co znalazłem na forum chevroleta (czytajcie cały wątek): http://forum.chevrolet.org.pl/printview.php?t=4796&start=0 Wygląda na to, że sitko jest potrzebne tylko podczas docierania nowych silników. Potem jest zbędne a nawet szkodliwe dla KZFR ponieważ ogranicza przepływ oleju przez elektrozawór do KZFR. GM jak widać po cichu je demontuje w ramach akcji serwisowej. A więc życzę udanych napraw i szerokości dla Renat! :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marian1981 Opublikowano 28 Lutego 2016 Udostępnij Opublikowano 28 Lutego 2016 (edytowane) Ma ktoś możliwość sprawdzenia czy ten od nissana będzie pasował do renault. W konkurencji jest jeszcze uszczelka na górze wg bardzo dobry pomysł. http://www.nanodatex.pl/czujnik-faz-rozrzadu-renault-nissan-o657311.html Edytowane 8 Marca 2016 przez marian1981 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.