P_r_z_e_m_o Opublikowano 24 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2011 Jedziesz do swojej ubezpieczalni ze sprawcą lub jego oświadczeniem. Składasz zawiadomienie o szkodzie, musisz mieć ze sobą DR, OC i PJ sprawcy robią sobie z tego ksero. Nie wiem po co, ale robią. Wiec chyba lepiej jakbyś wziął ze sobą sąsiada zajmuje to jakieś 15-30 min. Przyjeżdża rzeczoznawca i szacuje koszt naprawy Wg mnie masz tak Klepanie i zaprawki błotnika. Czy da się wyklepać, to musi ocenić fachowiec. Potem malowanie. Wyjdzie pewnie z 200-300 zł. Zderzak ma obcierkę, tak przynajmniej to widać na zdjęciu, może da się wypolerować? Ale jeżeli są rysy to trzeba będzie zaszpachlować i całość pomalować czyli pewnie z 200-300 zł. No i pytanie czy coś się przy okazji pod spodem nie urwało? Podjedź do blacharza i niech Ci to wyceni. Najlepiej jeszcze przed wizytą rzeczoznawcy. Będziesz wiedział co Ci się opłaca brać kasę i robić samemu czy bezgotówkowo. Jak dobrze pogadasz z blacharzem/lakiernikiem to możesz to zrobić za 60-80 % w/w ceny. Acha, takie ceny, mniej więcej, są u mnie, ale na dzień dobry trzeba się dogadywać. Wyjdzie znacznie taniej ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
brudijr Opublikowano 24 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2011 JAk byłem u blacharza to jak by sprawca sam płacił to cos koło niby 900zł, ale wydaje mi sie ze na kosztorys będzie więcej. Ostatnio jak byłem w Renault, to z ciekawości zapytałem o cene przedniego zderzaka... 1200zł Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sebcio76 Opublikowano 28 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2011 Megi oddana do ASO auto compol w Luboniu do blacharza- lakiernika ma być jak nowe, pozostaje tylko czekać i kupić bilety MPK :cry: [ Dodano: 2011-04-04, 15:43 ] Megi odebrana , wygląda że jest oki, odbierałem w deszczu więc kiepskie warunki do oględzin, jeszcze tylko lampę wymienią bo nie dotarła na czas z Francji i jeszcze zamontowali starą. Przy okazji 2 nowe elementy w mojej megi. Zdjęcie z lakierni podczas prac Zdjęcie z dziś po odebraniu, już pod domem, Cieszę się że to nie ja byłem płatnikiem naprawy blacharsko lakierniczej. Zgadnijcie ile wyniosła??? Cześci nowe oryginalne. [ Dodano: 2011-04-04, 16:11 ] Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
CareK Opublikowano 16 Kwietnia 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2011 My to mamy ostatnio pecha. Kilka miesięcy temu (niecałe trzy) był robiony przód, teraz będzie robiony tył. Żona wzięła samochód do pracy no i Pani na parkingu nie wyrobiła z cofaniem, czego efektem jest zderzak uszkodzony oraz reflektor. Panią udało się zlokalizować (czekała, ale nikt do auta nie przychodził, więc zostawiła info w swojej firmie, która ma siedzibę obok), spisaliśmy oświadczenie, szkoda zgłoszona wczoraj na infolinię Hestia, w poniedziałek albo we wtorek ma rzeczoznawca się kontaktować. Potem daję autko standardowo do Fiata i czekam na zrobienie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grey3 Opublikowano 23 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Maja 2011 (edytowane) Po prostu się zagapiłem w korku, no i nie "zauważyłem" w porę że TIR przede mną zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Do szczęścia zabrakło z 30cm, ale niestety zbyt późno wcisnąłem środkowy pedał i wjechałem w jego zderzak. Do wymiany 2 reflektory i maska wymiana ew. wyklepanie i lakierowanie. Pod machą zniszczeń w mechanice brak. Element, ten tuż przed chłodnicą troszeczkę się wgiął, ale samej chłodnicy zdaje się nie uszkodził. Udało się go wyprostować na własną rękę. Niestety foty spod maski brak. Jeśli to nie będzie przestępstwem, to zapytam od razu tutaj: kiedy powinien zacząć działać wentylator? Bo wcześniej jakoś nie przywiązałem do tego uwagi, a teraz wolałbym wiedzieć kiedy ma zadziałać. Edytowane 23 Maja 2011 przez grey3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
.Pawel Opublikowano 28 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Maja 2011 (edytowane) Zdjęcie z lakierni podczas prac Takie małe draśnięcie i cały bok lakierowany :) - szkoda. Edytowane 28 Maja 2011 przez .Pawel Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sebcio76 Opublikowano 28 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 28 Maja 2011 Takie małe draśnięcie i cały bok lakierowany Lakierowany tylko błotnik przedni i zderzak, drzwi przednie i tył tylko bezbarwnym przeleciane żeby zgrało sie kolorystycznie, przed kolizja byla róznica w kolorach na drzwiach przednch - taką już kupiłem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grey3 Opublikowano 14 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 14 Lipca 2011 Pech to pech. Tak jak ja niedawno wjechałem TIRowi w tyłek, maski jeszcze nie zrobiłem, bo z kasą krucho, tak tym razem zaliczyłem w poniedziałek obcierę. Rzecz działa się tak: Jechałem prawym pasem po Trasie Łazienkowskiej(bus pasa już się skończył), Pani w Sienie środkowym. Zbliżaliśmy się do zatoczki i wtedy Pani z środkowego pasa chciała zjechać bezpośrednio na nią. Efekt - u Pani zjechany cały prawy bok, u mnie drzwi kierowcy, zderzak przód i błotnik lewy przód. Zgłosiłem sprawę do PZU, tam sprawczyni ma OC, dostałem już kosztorys. Policzyli kierunkowskaz boczny, błotnik i "poszycie drzwi przednich" + lakierowanie wyżej wymienionych i lusterka. Całość wycenili na 1840zł. Wydaje mi się że zrobię to co potrzebuję, ale upomniałem się o powtórne oględziny, żeby uwzględnili zderzak wraz z listwą. Jak oceniacie wycenę, wystarczy? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RACHE Opublikowano 19 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 19 Lipca 2011 (edytowane) Stało się! Znowu... ale to już z winy kobity co mi w pupę wjechała czarnym "szajswagenem" golfem który oprócz zgiętej tablicy rej. i małej ryski nie doznał raczej znacznych obrażeń. Stało się to w Mrągowie (18.VII.2011r. dokładnie rok temu i 3 dni ja wjechałem komuś w zadek xD). Krzyżówka z rondem, podjeżdżam i ładnie się zatrzymuję przed sznureczkiem 4 samochodów, w oczekiwaniu na swoją kolej, by włączyć się do ruchu na rondzie, a tu nagle ŁUPS! ;) Co się dzieję!? Wysiadam i już wsio było jasne, że ktoś se garaż zrobił z tyłu mego autka. Ogólnie to pierw zjechaliśmy na ubocze, i próbowałem się dogadać, oczywiście kobita wykazała też chęć dogadania się bez udziału policji. Ja po swoich oględzinach stwierdziłem od razu, że bagażnik mi się nie domyka i pokrywa odstaje. Kobita jakoś od razu się oburzyła , że skąd ja wiem, że klapa uszkodzona... że niby już tak było, i wynikało z tego, że to ja chcę kogoś naciągać na koszta i pewnie jechałem tak 200km z Torunia z nie domykającą się klapą! mało tego, od razu spojrzałem pod dywanik/matę w bagażniku co by obadać jak tam podłoga. (Po przestudiowaniu tego działu kiedyś, wiedziałem że przy takim uderzeniu może z zewnątrz nic nie widać, ale uszkodzenia mogą się "schować" dlatego wiedziałem gdzie co szukać.) Okazało się, że wyraźnie nastąpiło odkształcenie/wygięcie części karoserii w okolicach podłogi. znowu się kobita oburzyła i twierdzi, że to nie od tego uderzenia, że za mała siła etc. twierdziła, że się stoczyła z pochyłej ulicy, górki ( bo taka była ta droga) przy prędkości wg. niej 20-30km/h, na moje to wydaje mi się, że to było raczej w przedziale 30-45km/h, uderzenie było odczuwalne, a moją dziewuchę bolą plecki i karczek ;) , ale raczej nic poważnego. Na początku chciała mnie spławić, oferując 300zł.. później stawka podskoczyła do 400. Ale nie dałem się, i chciałem oświadczenie, blachy blachami, ale co jeśli gdzieś coś więcej ucierpiało belka nie belka, wzmocnienie albo coś, zresztą za 400zł to bym może nowy/używany zderzak kupił i może go pomalował, a gdzie robienie blachy.. Później przyjechał mąż kobiety i jakiś "ktoś", wsio ładnie itp. Na początku ten ktoś co przyjechał z mężem kobiety, usilnie twierdził, że to niemożliwe, że taki uszkodzenie itp. itd. strasznie denerwujący był i ja i moja dziewucha się zagotowaliśmy na początku ;) , ale w końcu dogadaliśmy się, że pojedziemy do blacharza, oni zapłacą za wstępne oględziny i wycenę, i pokryją koszta naprawy z własnej kieszeni. Okazało się, że blacharz wstępnie wycenił robotę na (uwaga) od 2000 do 4000zł, że zderzak cały do wymiany, robienie blachy to przeszczep i spawanie, zamek pokrywy wyrwany (w każdym bądź razie uszkodzony), i koparki im opadł do samej gleby ! Od razu zdecydowali się na oświadczenie i żeby z OC poleciało (w ogóle to walczyła kobieta o to OC, żeby zniżek nie utracić.. ;) ), jakby nie patrzeć robota na ok 4000zł to nie 400zł które proponowała. Tak straciłem 2h z życia i stresu się najadłem, i zostałem potraktowany jakbym to ja był jakimś naciągaczem. Dziś sprawa zgłoszona do Hestii, od jutra czekam na telefon od likwidatora i umawiam się na wycenę. Edytowane 19 Lipca 2011 przez RACHE Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Slowik8609 Opublikowano 20 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2011 jak masz nr OC to już lepiej. Nieźle byś się urządził biorąc od niej te 400 zł. Dlatego ja zawsze jeśli wina nie jest moja ( na razie odpukać się nie zdarzyło ) wzywam policję. Miałem już jedną stłuczkę ( nietypową, ale tylko z przebiegu zdarzenia) że gdybym nie wezwał policji to orzeczono by moją winę i nie wypłacono odszkodowania. Skąd wiem - ubezpieczyciel sprawcy próbował mimo orzeczenia policji o winie, podważyć ich decyzję i mnie uznać winnym - jaja jakieś to były. Wszystko się skończyło ok, ale po długich bojach. A co do karku i pleców dziewczyny - wiem również po sobie - niech idzie do lekarza. Takich rzeczy nie wolno lekceważyć. A może się okazać, że dostaniecie jeszcze odszkodowanie od tej babki. O ubieganie się o nie macie 3 lata od zdarzenia. Ale do lekarza radzę iść od razu. Najwyżej się okaże że jest wszystko ok. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RACHE Opublikowano 20 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Lipca 2011 (edytowane) Slowik8609: dobrze gadasz, jak wróci to dziewuchę wyślę na "przegląd" ;). Sprawę zgłosiłem już wczoraj i czekam na telefon od likwidatora i wycenę. Muszę uzbroić się w cierpliwość. A te 400PLN to śmiech na sali... . Jak się sprawa wyjaśni i skończy to opiszę ;) <UPDATE> Na dzień dzisiejszy sprawa stoi w miejscu, pewnym jest to że dostanę ok. 2175.25gr. ...dosłownie Czekam na drugiego współwłaściciela (Mamusię) co by papierek mi podpisała i żebym świstek, a nawet scan na maila puścił do Hestii. Myślicie, że da radę wyciągnąć blachy? Czy robić od razu przeszczep od dawcy ? Edytowane 5 Sierpnia 2011 przez RACHE Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vitek Opublikowano 24 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2011 A tak wygląda autko po nieostrożnym wyjeżdżaniu przez moją dziewczynę z posesji i spotkaniu na swojej drodze Citroena C3:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mientex Opublikowano 30 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 30 Sierpnia 2011 Centrum Gdańsk korki 4 dresów w GOLFIE IV chyba się im śpieszyło bo nie zauważyli czerwonego ja ruszyłem na zielonym byłem już drzwiami na jego wysokości i nie wiem czemu ruszyli.... Megi dostała troche po dupie ale dobrze że to nie moja wina czasem nie da się od wszystkiego ustrzec mimo że jeździ się bezpiecznie... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Antracyt Opublikowano 26 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 26 Września 2011 Bliskie spotkanie z psem na 341,5 km A2 w kierunku Warszawy, tuż przed węzłem Emilia. Zdjęcia słabej jakości robione po przyjeździe Policji, która nie miała naładowanych baterii w aparacie i nie mogła zrobić zdjęć... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arczi92 Opublikowano 10 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 10 Października 2011 No i dziś moja Megi ucierpiała :) nie z mojej winy tylko idioty który nie potrafił parkować, przejechał mi cały błotnik i początek drzwi przednich, chciał uciec ale udało mi sie go dopaść. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.