airbites Opublikowano 7 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2018 Na clipie pokaże spalanie na postoju,u mnie przy poniżej 0 stopni pokażuje około 0.7 litra na postoju,a na zimnym zaraz po odaleniu silnika 2 litry. Podobno powinno spalać około 0.4 - 0.5 litra na postoju. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
witman Opublikowano 7 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2018 (edytowane) @pbet dokładnie tak jak piszesz i do tego właśnie służy ten wskaźnik, popatrzcie sobie jadąc przykładowo autostradą, że wystarczy czasem odrobinę zdjąć nogę z gazu zmniejszając prędkość o powiedzmy 5km/h, a spalanie chwilowe znacznie spada. Związane to jest to ściśle z sondą lambda, która przy określonej ilości spalin nie jest w stanie już korygować mieszanki i wchodzi w pętlę, wtedy kalkulator wtrysku zwiększa mocno dawkę paliwa. Można to dobrze zaobserwować podłączając na koniec wydechu sondę szerokopasmową AFR, ale nikt nie będzie specjalnie kupował tak drogiej sondy i sprzętu diagnostycznego, aby jeździć ekonomicznie i z laptopem na fotelu pasażera Można się zaopatrzyć w tanie i skuteczne rozwiązanie, które miałem kiedyś podłączone w ScII 2.0 16V F4R, a jak to działa poczytajcie sobie >> AFR wskaźnik sondy << lub >> kontrola sondy AFR << Dla przykładu dodam, że w moim obecnym ScIII 1.4TCe160 punkt w którym sonda lambda wchodzi w pętlę to około 127-131km/h na 6 biegu, oczywiście ten punkt zależny jest od wielu czynników obciążających auto takich jak ilość osób, bagażu, box-narciarski, opony letnie czy zimowe, a nawet wiatr, czy temp. powietrza (ilość tlenu w powietrzu) oraz jakość paliwa Edytowane 7 Lutego 2018 przez witman Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 7 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2018 (edytowane) Tak się teraz zastanawiam na ile wiarygodne były wskazania chwilowego spalania w VW Golfie V (2006), którym niegdyś przyszło mi służbowo jeździć. Tam chwilowe spalanie komputer pokazywał od prędkości >0 km/h w jednostkach litry na 100 km, a w czasie postoju w litrach na godzinę. O ile dobrze pamiętam (ale mogę źle pamiętać), to ów Golf spalał na postoju ca. 1,2 litra / h. Może Francuzi zrobili jak zrobili, bo te wskazania przy małej prędkości i na postoju są niedokładne? A może po to, żeby nie przerażać kierowców, którzy częściej patrzą na chwilowe spalanie niż na prędkościomierz i drogę przed sobą? Ja również używałem licznika chwilowego spalania w samochodzie - ale jak był dla mnie nowy, żeby się go nauczyć (na to nie potrzeba chyba więcej niż kilku-kilkunastu tysięcy km). Choć jak to mówią - człowiek uczy się przez całe życie Natomiast Megane III wyleczyło mnie z odbywania takich lekcji skutecznie "bijąc po oczach" cienkim paskiem... Edytowane 7 Lutego 2018 przez konwil Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 7 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2018 12 godzin temu, witman napisał: Związane to jest to ściśle z sondą lambda, która przy określonej ilości spalin nie jest w stanie już korygować mieszanki i wchodzi w pętlę, wtedy kalkulator wtrysku zwiększa mocno dawkę paliwa. Dobrze wiedzieć ale chodziło mi też o to, że widoczne są wyraźne różnice nawet w mniejszych przedziałach prędkości jak np. 45-65, 65-85, 85-105 na określonych biegach. Czasami warto nawet lekko zwiększyć lub zmniejszyć prędkość i obroty na tym samym biegu, a spalanie będzie niższe. Tak wynika z moich obserwacji. Wszystko sprowadza się do optymalnych obrotów silnika powodujących jak najniższe spalanie na określonych biegach, przy zachowaniu oczekiwanego momentu i mocy. Przedział ten jest dość wąski. Nie chodzi o to aby jeździć na kropelce lecz o to żeby uzyskać jak najniższe spalanie do swojego stylu jazdy. Z paska ciężko to odczytać, a z liczb można i jak się człowiek nauczy wychwytywać te momenty później na słuch to czekają go same korzyści. Przede wszystkim w portfelu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 8 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2018 Korzyści w portfelu czasami trudno jest połączyć z przyjemnością jazdy. A choćby ja spędzam w samochodzie sporo czasu, niekoniecznie nim jadąc (korki), ale zdarza mi się jechać - do meritum - chodzi mi o to, żeby jazda nie była mechanicznym kieratem, za który nagroda czeka na najbliższej stacji, a przyjemnością choćby z tego, że mam te 260 Nm. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 8 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2018 Chodziło mi o znalezienie złotego środka Czyli takiego kiedy jest satysfakcja, o której piszesz, a przy tym oszczędności. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 8 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2018 Złotym środkiem jest to, kiedy oszczędności przynoszą Ci taką satysfakcję, że w efekcie daje ona przyjemność z jazdy. Niestety to chyba nie w moim stylu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deku Opublikowano 8 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2018 23 godziny temu, witman napisał: że wystarczy czasem odrobinę zdjąć nogę z gazu zmniejszając prędkość o powiedzmy 5km/h, a spalanie chwilowe znacznie spada. Co więcej, można potem przyśpieszyć i a spalanie nie wzrośnie do poprzedniego poziomu. 23 godziny temu, witman napisał: Związane to jest to ściśle z sondą lambda, która przy określonej ilości spalin nie jest w stanie już korygować mieszanki i wchodzi w pętlę, Chodzi Ci o "pętlę otwartą" (open-loop)? Bo to wtedy komputer przy ustalaniu dawki paliwa nie zwraca uwagi na sondę, tylko korzysta z wbudowanych map (pisze to tylko po to, żeby doprecyzować nomenklaturę - samo słowo "pętla" to nie jest pełne określenie tego zjawiska). Ale ogólnie pasek wyleczył mnie ze stosowania tempomatu - sam potrafię lepiej operować pedałem gazu, żeby było oszczędniej (szczególnie całkowite odpuszczenie gazu przy zjeżdżaniu z górki). Kiedyś w ASO pytałem o możliwość zamiany paska na liczby, ale na ustach odnośnie wszystkich moich pytań mieli "niedasię": Cinias jednak pisał, ze gmerając w kompem przypadkiem, nie wiadomo jak, zmienił to wskazanie: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
witman Opublikowano 8 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2018 @deku oczywiście chodzi tu o tgzw. pętlę otwartą przy której ECU zaczyna lać wachę wiadrami co widać doskonale na pomiarach sondą AFR niezależnie czy jest to Pb, ON czy LPG. Napisałem to ogólnie bez podawania szczegółów, bo i tak zjechaliśmy już ostro z głównego tematu ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ROBRAT Opublikowano 8 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2018 Czyli jazda na tempomacie w trasie nie jest wcale ekonomiczna jeśli dobrze rozumuje? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 8 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2018 @ROBRAT na pewno mniej ekonomiczna niż sprawne operowanie gazem i biegami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 9 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2018 Ja się z tym nie zgadzam Mam na myśli jazdę autostradową. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 9 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2018 Masz prawo Nawet na autostradzie może być ekonomiczniej przy operowaniu nogą. Teść jeździ Scenkiem 1.9 kilkaset km w jedną stronę do Niemiec. Raz pojechał na tempomacie, drugi raz bez niego i... jeździ bez niego bo spalanie ma niższe, a czasowo na jedno mu wychodzi. Choć nie ma co ukrywać, że to wygodne rozwiązanie dlatego na autostradach sam je stosuję wiedząc, że auto weźmie więcej niż mogłoby przy tradycyjnej jeździe. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 9 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2018 @pbet przy całym szacunku dla powyższego przykładu - musiałbyś podać również średnie prędkości dla obu przejazdów, żeby postawić tu kompletną tezę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomqu86 Opublikowano 9 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2018 (edytowane) Oczywiście że jazda na tempomacie w 95% przypadków jest mniej ekonomiczna niż bez niego. Przy jeździe na tempomacie między innymi nie odcina paliwa przy jeździe np z górki (na biegu). Zresztą jest mnówstwo testów na ten temat i w większości normalnych warunków tempomat jest mniej ekonomiczny. Edytowane 9 Lutego 2018 przez tomqu86 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.