niebianskaskurwoala Opublikowano 24 Sierpnia 2017 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2017 (edytowane) A co tam jest drogiego? Bo komplet rozrządu widzę kosztuje 490 zł. Robocizna ile może wynieść, 1000 zł? Sama wymiana ponoć przy 400 000km (jak dobiję nim do 200 000km to byłby mój rekord, bo zwykle zmieniam auta po max 50 000km). Nawet wtryskiwacze do 1.6 są o 20% tańsze od tych do 1.5, choć oczywiście są też inne rzeczy droższe, jak np. filtr paliwa - koniec końców nie powiedziałbym jednak, że jeden jest jakoś droższy od drugiego. Pewnie jak tylko zacznie się coś dziać z 1.6 to też będzie ciężko o diagnostykę, bo tu znowu mało mechaników miało z nim do czynienia. I żeby nie było: nigdy przenigdy nie powiem o żadnym silniku, że jest idealny, bez wad itd. Natomiast PÓKI CO jestem bardzo pozytywnie nakręcony moimi doświadczeniami z 1.6 dCi i liczę, że tak pozostanie Edytowane 24 Sierpnia 2017 przez niebianskaskurwoala Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pit-men Opublikowano 24 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2017 (edytowane) I niech tak zostanie ale zgodnie z przysłowiem "każda sroka swój ogon chwali" . Andrzej -2010 czepiasz się. Edytowane 24 Sierpnia 2017 przez pit-men Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 24 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2017 Już 14 lipca pisałem, żeby się pogodzić z tym "hałasem" ;-) Jakbyś poszedł w dalsze poszukiwania to tylko serwisy by na tym skorzystały, a Ty byś tracił kasę. Poza tym uważam, że nie ma co porównywać 8- zaworowego do 16- zaworowego diesla, to jest inna bajka. Nie zgodzą się ze mną osoby, które nigdy nie jeździły 16- zaworowym dieslem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
niebianskaskurwoala Opublikowano 24 Sierpnia 2017 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2017 meganecoupe02 - człowiek się całe życie uczy i wyciąga wnioski. Większą radość od pozbycia się tego fluenca sprawiło mi tylko pozbycie się subaru 2.0D (dla tych co nie widzą - w tych silnikach wał wychodził bokiem nawet jak olej był zmieniany co 100km przy przebiegach nawet 50k km a problem dotyczy(ł) praktycznie wszystkich lat produkcji tego silnika). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 24 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2017 A tak odbiegając od tematu to jak wyszedłeś po sprzedaży Fluenca odnosząc się do ceny jego zakupu? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
niebianskaskurwoala Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 (edytowane) Straciłem bardzo dużo (dokładnie nie podam ile, bo to straszny wstyd dla mnie, no ale jest to kwota kilku tysięcy - nie licząc i tak rzeczy typu diagnostyka klekotania, oleje/fitry itd.). Ale tutaj akurat miałem od początku świadomość, że jest to auto bardzo niszowe i kiedyś będzie ciężko sprzedać (tylko się nie spodziewałem, że tak szybko to nastąpi). Nie wiem czemu, możliwe że po prostu w Polsce mało kto chce jeździć sedanem (a jak już to innych marek typu VW, skoda, audi..). Na otomoto wisiało 3 tygodnie (w cenie i tak dużo niższej niż ja kupiłem) i był tylko jeden telefon od pana który był ciekaw czy lakier to czarna perła czy czarny metalik ;) W końcu poszedł po prostu w rozliczeniu. Edytowane 25 Sierpnia 2017 przez niebianskaskurwoala Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wad3r Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 31 minut temu, niebianskaskurwoala napisał: Na otomoto wisiało 3 tygodnie (w cenie i tak dużo niższej niż ja kupiłem) i był tylko jeden telefon od pana który był ciekaw czy lakier to czarna perła czy czarny metalik ;) W końcu poszedł po prostu w rozliczeniu. 3 tygodnie długo? Ja Civica od kwietnia nie potrafię sprzedać, telefony były i owszem, ale nikt się nawet nie pofatygował osobiście go obejrzeć Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Niestety podaż przewyższa popyt i jest w czym wybierać. Problem niestety w tym, że lwia część tego co na rynku w ogóle nie powinna się tam znaleźć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Panowie po prostu ceny są za wysokie Ja 14-letniego Opla Agilę sprzedawałem 2 dni. Takie sobie autko a miałem 10 telefonów w ciągu pierwszego dnia. W kwestii Fluence, to pewnie są zwolennicy, jak i przeciwnicy sedanów w segmencie C (ja należę do tych drugich), ale ogólnie Fluence faza I nie wygląda wg mnie zbyt szczęśliwie - widać koreańską rękę. Co innego po liftingu Wracając do tematu i problemu z silnikiem, to dobrze że samochód sprzedałeś, szkoda że w rozliczeniu (bo taniej) - czy diler/komis gdzie go zostawiłeś kręcił nosem wz. z tym klekotaniem? Czy to było powodem obniżenia ceny? Czy po prostu biorą cenę z Eurotax i obniżają za stan wizualny (zawsze się coś znajdzie)? Ciekawy jestem jak taka wymiana prawie barterowa wygląda. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 41 minut temu, konwil napisał: Ja 14-letniego Opla Agilę sprzedawałem 2 dni. Takie sobie autko a miałem 10 telefonów w ciągu pierwszego dnia. Tańsze auta idą od ręki. Escorta i Megane I sprzedałem w dzień wystawienia ogłoszeń, pierwszym zainteresowanym. MII znalazło właściciela po 2 tygodniach ale też była to pierwsza osoba, która dzwoniła (w 3 dzień od wystawienia ogłoszenia). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
niebianskaskurwoala Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 3 tygodnie to niedługo (to bardziej kwestia tego, że było 0 zainteresowania przez ten czas), ale są też auta - wcale nietanie - które idą niemal od ręki. Kiedyś interesowałem się dacią duster za 50k (2015 r, przebieg 30k km) która była dodana wieczorem przez salon, to jak zadzwoniłem z rana następnego dnia, to pan mi powiedział że przed otwarciem salonu dwóch klientów się pobiło o to auto, a oprócz mnie miał ze 20 telefonów (oczywiście ten tekst nie był w stylu 'panie decyduj się w minutę bo sprzedam', bo ogłoszenie było już zwyczajnie nieaktualne). Sama transakcja zamiany wyglądała bardzo, ale to bardzo fajnie. Pan zmierzył fluenca miernikiem lakieru, sprawdził przebieg i tyle - żadnej jazdy testowej (no widział, że zrobiłem chwilę wcześniej 600km, a jak podjeżdżałem do niego, to widocznie ten klekot jednak znał), bo stwierdził że auto na gwarancji i chwilę wcześniej było w ASO na przeglądzie. Ja oczywiście megankę sprawdziłem dokładniej (choć też dostałem pół roku gwarancji, hehe). Wszystko odbyło się w salonie Renault (a nie u Mirka). Ceny sobie ustaliliśmy przez telefon, wcześniej dostałem mailem opinię rzeczoznawcy (opisane wszystkie mankamenty ze zdjęciami), więc też nie było żadnego marudzenia ani z mojej ani jego strony. Oczywiście zachwalać meganki nie będę (bo już zbyt wiele razy miałem sytuację, że coś się pojawiało złego po zakupie), ale gdyby tylko takie transakcje się miało to naprawdę można parę złotych stracić. Szczególnie, że dla mnie to była wyprawa na cały dzień (15h jazdy w dwie strony). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 (edytowane) 4 minuty temu, niebianskaskurwoala napisał: (...) gdyby tylko takie transakcje się miało to naprawdę można parę złotych stracić. Zgadzam się; ja nie lubię sprzedawać, zwłaszcza czegoś co wiem, że - nazwijmy to - ma pewne wady Dzięki za informacje. Edytowane 25 Sierpnia 2017 przez konwil Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 (edytowane) Podobnie szybko idą benzynowe silniki 1.6 wystawiane przez polską sieć dilerską. Nie dość, że temat rzadki to bardzo chodliwy i mocno poszukiwany. Edytowane 26 Sierpnia 2017 przez pbet Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 7 godzin temu, niebianskaskurwoala napisał: Kiedyś interesowałem się dacią duster za 50k (2015 r, przebieg 30k km) która była dodana wieczorem przez salon, to jak zadzwoniłem z rana następnego dnia, to pan mi powiedział że przed otwarciem salonu dwóch klientów się pobiło o to auto, a oprócz mnie miał ze 20 telefonów (oczywiście ten tekst nie był w stylu 'panie decyduj się w minutę bo sprzedam', bo ogłoszenie było już zwyczajnie nieaktualne) Świat schodzi na psy, jak ludzie o daćowozy się biją. W Rosji to trzeba było to pod marką Reno sprzedawać, bo nikt daćowoza by nie chciał kupić... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lionel2000 Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2017 Arek tu nie chodzi o markę ale zysk. Przeciętny Rosjanin zdaje sobie sprawę że Renault to Dacia. Na stany też masz Infiniti, Acurę, czy Lexusa, bo Nissana, Hondy czy Toyoty nikt tam nie kupuje. Od taki marketingowy haczyk, żeby klient czuł się bardziej dowartościowany. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.