indjanka Opublikowano 2 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 2 Września 2014 Zakupiłam Megana II Hatchback 2006 1.5 diesel. Auto zostało sprowadzone z Belgii, niby od I wlaściciela, przebieg niby 125 000. Sprzedawca dawał gwarancję na 15 000km, że auto nie będzie mi sprawiało żadnych problemów. Wymieniłam jeszcze akumulator na nowy i wsiadłam. Przejchałam 500 km, gdy zaczał się pojawiac komunikat - rozławdowany akumulator. Zanim zjechałam na stację wyłączył się ABS, zaczęły migać wszystkie kontrolki, chodzić wycieraczki, gdy zjechałam na stację - auto padło, a raczej padł akumulator i nie dało się odpalić. Zgarnęło mnie assistance i przyjechał mechanik nr 1, który "na oko" stwierdził, że na pewno mam wadliwy akumulator. Na drugi dzień kupiłam Centrę no i jak ręką odjął. Ale tylko przez 30 km... Jezdżąc po mieście, znów zaczał pojawiać się komunikat o rozładowanym akumulatorze. Pojechałam do mechanika nr 2. Stwierdził usterkę alternatora, wymienił pierścieie, szczotki i łożysko, podładował akumulator. I git - wszystko działało - ale tylko 100 km. W trasie znów pojawił sie komunikat - sprawdź wtryski i sprawdz airbag. Udało mi się przejechać jeszcze 100 km do mechanika nr 3. Podłączono do komputera,wykasowano błędy i wymieniono świecę żarową. Następnie przejechałam 10 km, gdy wyłączył się ABS, po czym akumulator się rozładował. Mechanik nr 3 zabrał auto i je diagnozuje... Powiedział, że to królowa lawet i żebym lepiej szybko sprzedała to auto.... szczerze mówiąc, wolałabym tego uniknąć, czy ktoś ma pomysł, co może się dziać....? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dj-doc Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 (edytowane) Witam. Nie jestem mechanikiem i na twoje ostatnie pytanie nie znam odpowiedzi, ale zanim koledzy specjaliści spróbują ci pomóc zadam ci pytanie. Skoro sama piszesz, że sprzedawca dał ci gwarancję na 15 tyś km - dla mnie to byłby rok - to dlaczego po pierwszej dość poważnej awarii nie pojechałaś do niego wyegzekwować gwarancję, tylko zaczełaś brnąć w koszty? Pozdrawiam p.s Mechanikowi nr.3 powiedz, że się myli. Przydomek "królowa lawet" swego czasu należał do Laguny :D a nie do Meganki . Edytowane 3 Września 2014 przez dj-doc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 Przydomek "królowa lawet" swego czasu należał do Laguny :D a nie do Meganki . Do czasu aż pewne niemieckie marki nie zaczęły na potęgę się rozkraczać i przejęły tytuł :) Ewidentnie jakiś problem z ładowaniem. Wysysa tylko to co z akumulatora i potem brakuje prądu. Koleżanka zakupiła szrot bez sprawdzenia dokładnie i zawierzyła sprzedającemu. Podstawowy błąd. :!: Skoro dał gwarancję to trza jechać i oddać mu ten złom. Warto wziąć jakiegoś "osiłka" do pomocy co się trochę zna na autach. Nie przyznawaj się, że coś było robione bo powie, że to mechanicy namieszali i teraz to twój problem. ps. zmień tytuł bo obrażasz meganki i ich użytkowników. :angry: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mad Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 (edytowane) Królowa lawet to Renault Laguna II ph I, a nie Megane. Edytowane 3 Września 2014 przez Mad Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Optima Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 A w trakcie pracy silnika ktoś w ogóle Ci zmierzył napięcie ładowania (plus ewentualnie prąd ładowania)? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 Jeżeli mechanicy/elektrycy tak podchodzą do tematu to gratuluję "fahofcuf". Najpierw to co pisał Optima, a zasadzie jeżeli masz pisemną gwarancję to do sprzedawcy i niech usuwa usterki na swój koszt, albo niech oddaje kasę i zabiera samochód. O ile masz umowę/fakturę od osoby która rzeczywiście sprzedawała i wspomnianą gwarancję to w sytuacji braku chęci do współpracy zaproponuj rozmowę z prawnikiem, reakcja sprzedającego może się okazać całkiem ciekawa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
p.zyga Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 Do czasu aż pewne niemieckie marki nie zaczęły na potęgę się rozkraczać i przejęły tytuł :) I tu sie z tobą nie zgodzę. Jeżdżę "bardzo awaryjną" jednostką 2.0 TDi .Przebieg dobija do 280 tys i... nic się nie dzieje.A miałem 3 MII z czego jedna w dieslu i diesla w megance nigdy więcej. A było to młode auto. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
baciuś Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 (edytowane) Co jest najbardziej śmieszne, ludzie kupują złomy, a później mają pretensje do samochodu i marki. Już nie wspominając o pseudo mechanikach. A ja sobie chwale disla w meganie :D Edytowane 3 Września 2014 przez baciuś Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
p.zyga Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 Moja jak kupiłem miała lekko ponad rok,tak więc złomem nie była, a byłem po auto sam w niemcowni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzychu73 Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 (edytowane) Królowa lawet to Renault Laguna II ph I, a nie Megane. Ale Megane II w pełni zasługuje na miano księżnej a scenic księcia i mimo, że autka bardzo przyjemne w użytkowaniu nie polecam dla osób jeżdżących z każdym problemem do mechanika. Jeżeli mechanik nr.2 sprawdzał alternator na stanowisku probierczym to może kabelek od wzbudzenia nie przewodzi, jeśli masz problem z gwarancją to mechanik nr2 powinien dokończyć robotę którą rozpoczął. Edytowane 6 Września 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
brudijr Opublikowano 3 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2014 I tu sie z tobą nie zgodzę. Jeżdżę "bardzo awaryjną" jednostką 2.0 TDi .Przebieg dobija do 280 tys i... nic się nie dzieje. Uwierz mi, że takie przebiegi chłopaki na Lagunach 2,2dCi, które powinny stać w warsztacie a nie jeździć, też robią... Są wyjątki, ale głównie zależy od eksploatacji i od tego jak kto dba... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 4 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 4 Września 2014 Panowie, powróćcie do meritum zamiast szerzyć offtop. Koleżanka szuka konkretnej pomocy a nie informacji kto gdzie kupił auto i czy się psuło czy nie. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzychu73 Opublikowano 4 Września 2014 Udostępnij Opublikowano 4 Września 2014 (edytowane) Przecież jest odpowiedź, nie dostaje alternator napięcia wzbudzającego, albo jest w dalszym ciągu zepsuty. Edytowane 6 Września 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Obiboc Opublikowano 10 Października 2014 Udostępnij Opublikowano 10 Października 2014 (edytowane) Moim zdaniem należałoby wymienić alternator, zamontować jakąś używkę (by nie ładować się w koszta) i zobaczyć co się będzie działo. Wymiana szczotek itp ok ale czy alternatory w naszych megankach nie maja wbudowanego regulatora napięcia? Inna sprawa że może mieć gdzieś stały pobór prądu, wyładowanie aku w megi to żaden problem godzinka na światłach i dupa nie pojedzie. Przynajmniej w mojej tak jest a aku ma może z 2 lata. Edytowane 12 Października 2014 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.