Yoke1992 Opublikowano 21 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 21 Października 2018 Witam jaką jest realna cena za którą mogę sprzedać mój samochód. Po wymiarach i dodatkach: Rozrządu, Chłodnicy klimatyzacji, Komplet tarcz,klocków, Gałki + końcówki kierownicze, Wygłuszone. Auto jeżdzone w 75% na autostradach stałe trasy Polska-austria. Auto bez wkładu wszystko robione dosłownie na bieżąco ze względu na trasy. Rok 2010, Silnik 1.9 Doc ( oryginał bez Dpf), Przebieg 285 tysięcy, Bixenon, Nawigacja aktualna Europy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karolaa Opublikowano 22 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 z takim przebiegiem u nas w kraju to jeśli ktoś zaoferuje 20tyś to będziesz miał szczęście Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Yoke1992 Opublikowano 22 Października 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 Przebieg w 100% oryginalny. Samochód krajowy:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Silverek Opublikowano 22 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 Niestety, ale głównym wyznacznikiem ceny dla Polaka jest przebieg. Wszystko co poniżej 200 tyś jest akceptowalne. Wyższe przebiegi najczęściej eliminują dany egzemplarz nawet jeśli jest on w 100% oryginalny... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 22 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 Wszystko zależy do czego kto potrzebuje samochodu. Ja np. nie kupiłbym tego auta, z racji nie tylko na przebieg, ale i wiek. Ale ja raczej jeżdżę samochodami dłużej niż krócej. Pewnie ktoś chętnie kupi zadbane kombi z silnikiem diesla, np. do celów użytkowych lub na docelowo na krótszy okres (choć pewnie bardziej to pierwsze). Ja bym raczej obstawiał zdecydowanie poniżej 20 kPLN. W tym wieku i przy takim przebiegu wyposażenie nie aż tak wielkiego znaczenia - być może pomoże sprzedać ale raczej nie podciągnie ceny. Tak sądzę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ganire Opublikowano 22 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 Ja miałem ofertę kupna podobnej Meganki Grandtour w bardzo dobrym stanie, diesel 1.5 dCI 90KM rocznik 2009, chyba też bez DPF. Przejechane około 130 tys. Facet chciał najpierw 19 000 , powiedziałem że dam 16000 zgodził się za 16 500. Ostatecznie kupiłem nowego MIV Grandtour, ale potwierdzam to co koledzy, jeśli CI się uda wyciągnąć 20tys to będzie dobrze. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LTar Opublikowano 22 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 (edytowane) wszystko zależy jak chcesz się bujać z tematem. Jest koniec października. Zaraz będzie 2019 rok. Auto z każdym tygodniem traci. Temat złożony. Możesz sprzedać szybciej jeśli dasz dobrą cenę - 16 000? Możesz dać też wyższą cenę i czekać np. 19 000 i sam zobaczysz jaki będzie odzew. Ale później z desperacji i tak zrzucisz cenę do 16 000 i będziesz żałował 3 miesięcy bujania się. Takie auto dobrze się zostawia w rozliczeniu przy zakupie nowego, dla przykładu - moja znajoma chciała sprzedać astrę odkupioną ode mnie. Auto z polskiego salonu, średnio wyposażone 130 000 km przebiegu, auto bezwypadkowe. Chciała 21 000 zł pół roku temu, wiem, że nie sprzedała ale też wiem, że za specjalnie jej nie zależało, później się z tego wycofała. Edytowane 22 Października 2018 przez LTar Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzychu73 Opublikowano 22 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 Yoke1992 nie podałeś ważnych informacji, (zresztą nie ma ich w większości ogłoszeń) po pierwsze czy auto bezwypadkowe i w orginalnym lakierze i którym jesteś właścicielem. Bo przykładowo jak fura w połowie już "opsikana" podobno z powodu drobnych rys parkingowych, które przeszkadzały poprzednim właścicielom to dla mnie nie jest warte wymienianych wyżej sum. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Komarek Opublikowano 22 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 22 Października 2018 Tylko Polacy tak podchodzą do lakieru. Dla Niemca ,Szweda czy innych normalnych nacji - samochód ma być sprawny. I ma się podobać. Jeśli ktoś zainwestował i pomalował ( pomalował a nie rzeźbił wcześniej w kicie ) to ok. Chętniej kupią auto z udokumentowanym przebiegiem i malowane niż na pierwszym lakierze bez historii serwisowej. Przekonałem się o tym kilka razy oglądając samochody ze znajomymi z różnych krajów. W PL wymóg dla samochodu 9-10 lat to pierwszy lakier , najlepiej bez wgniotki czy rysy , przebieg tak 100-150tyś , żeby gaz juz ktos założył dobry albo diesla w garażu dla przyjemności trzymał. Do tego bogata wersja bo przecież golaska nikt nie chce. I to wszystko w cenie 20% nowego samochodu.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzychu73 Opublikowano 23 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Października 2018 10 godzin temu, Komarek napisał: Tylko Polacy tak podchodzą do lakieru. No bo u nas się tnie ,wstawia i inne cuda, a w kicie to rzeźbią partacze i to jest najłatwiejsze do rozpoznania, także co w tym dziwnego że do określenia wartości auta pytam o lakier ,chcesz mi Komarek powiedzieć że mając do wyboru dwa podobnie wyposażone auta ,z udokumentowanymi podobnymi przebiegami za podobną kasę wybierzesz powtórnie lakierowane od orginału?Bo się ładniej błyszczy?Ja wolę kupić orginał, nawet jak ma jakieś mankamenty wizualne wiem co mam jak sam zrobię. Yoke1992 jeśli Twoje autko jest w orginale możesz wziąść powyżej 20 tyś, a jak już robione dużo mniej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Komarek Opublikowano 23 Października 2018 Udostępnij Opublikowano 23 Października 2018 Ja wybiorę to w lepszym stanie. Mechanicznym i wizualnym. Samochód ma mi się podobać , być sprawny i mieć przebieg dający opcję jezdzenia kilka lat bez problemów. A co do rzeźby - zdziwił byś się jak picują rozbitki. Wszystko w oryginalnym lakierze . wszystkie plastiki oryginał bez skazy. Deska cacy , poduszki cacy . Tylko podłużnica naciągana nie wiedzieć czemu. Mój tato kupił takiego C4 w maju. Salon Polska . Nawet sprawdzali go na niezależnym serwisie. Dopiero po śmierci taty wyszło co bylo z autem robione. I to przez przypadek dzięki mechanikowi z 12 letnim stażem w ASO który zauważył nieorginalne nakrętki śrub... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.