sebcio76 Opublikowano 27 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2013 Teraz to już musztarda po obiedzie,chłop jak wysiadł z radiolki to szybko wsiadł do swojej fury i odjechał... Tak ale policja ma jego dane i dane samochodu którym kierował w tym nr rej. i polisy OC bo to musieli sprawdzać więc jaka musztarda po jakim objedzie???? No i na dodatek możesz wnioskować o protokół(notatkę ) sporządzona z kolizji przez funkcjonariuszy ale tu nie znam procedur czy Tobie wydadzą czy tylko do wglądu dla ubezpieczalni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 27 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2013 Dzięki za rady,jutro po pracy jadę na komisariat i powiem co i jak i miejmy nadzieję,że wszystko się dobrze skończy;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 27 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2013 Ważne, żebyś miał nr rejestracyjny, TU i nr polisy. Zgłaszasz do TU sprawcy, mówisz jak było, i że policja była wezwana do zdarzenia, i że sprawca otrzymał mandat. Resztę TU sobie wyciągnie od policji, a jak oddasz auto do warsztatu masz problem z głowy, jak to się mówi, warsztat odpowiednio rozliczy się z TU, możesz też liczyć na samochód zastępczy. Wszystko pójdzie z polisy sprawcy, ważne, żeby likwidacja szkody nie przekroczyła wartości auta. Całość robione w ASO pewnie wyjdzie 3000-4000 PLN. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 27 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2013 Dzięki,dzięki;) Jutro dam znać co mi się udało załatwić:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rxe.Megane Opublikowano 27 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 27 Grudnia 2013 Myślę, że w 400 PLN się zmieścisz ciekawe.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzychu Opublikowano 28 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2013 Policja na żądanie ma obowiązek wydać notatkę, zwykle zajmuję to kilka dni od zdarzenia. Przynajmniej tak prawił jeden z bohaterów "Drogówki" na TV4. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość sobka01 Opublikowano 28 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2013 We wrześniu narzeczonej też tak wjechali w Passata. Notatkę dosajesz zwykle na drugi ewentualnie trzeci dzień na komisariacie. Notatka dotyczy Ciebie więc MUSZĄ Ci ją wydać. Jak pójdziesz do ubezpieczalni i będziesz zgłaszał szkodę to fakt, że masz notatkę już u siebie przyspiesza sprawę. P.S. W większości ubezpieczalni zgłaszasz już wszystko przez infolinię. Ja w oddziale PZU dostałem słuchawkę i przy ich biurku dzwoniłem na infolinię :) P.S.2. Uszkodzenia delikatne więc jeszcze pewnie do przodu na tym wyjdziesz ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 28 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2013 Wszystko zależy w jakim stanie jest podłoga bagażnika. Fakt do 10km/h to zderzaki przyjmują siłę uderzenia, 2 krotnie sprawdzone na mojej megance. Raz w ładę trafiłem narożnikiem (zdarzenia na stacji benzynowej), 2 raz złotówa się ustawiła na wymuszenie kasy, chciał 100zł potem zszedł na 50zł (zdziwił się bo nic mu się nie stało), a ja twardo stałem na stanowisku spisania oświadczenia (sam zrezygnował, bo wiedział, że on sam się podstawił i będzie miał z tego kłopoty, bo od razu do ubezpieczyciela mojego miałem dzwonić o tej sytuacji) . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rxe.Megane Opublikowano 28 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2013 Wszystko zależy w jakim stanie jest podłoga bagażnika. Dokładnie, o tym nikt nie pomyślał, Ja lata temu w megane I też miałem puknięcie w tył a coś się podziało, w meg II jest plastik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 29 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2013 Byłem na policji,powiedziałem policjantowi co i jak i on powiedział,że oczywiście wszystko mi wydadzą,mam podjechać w poniedziałek;) .2. Uszkodzenia delikatne więc jeszcze pewnie do przodu na tym wyjdziesz Co masz na myśli;) ?? Dodano: 29 gru 2013 - 12:37 Jeszcze jedno pytanie,wg Was co lepiej wybrać,wpłata kasy na konto czy zawieźć auto do Aso i niech oni załatwiają formalności?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slawskip Opublikowano 29 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2013 to zależy jaką propozycję dostaniesz od ubezpieczyciela. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sebcio76 Opublikowano 29 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2013 co lepiej wybrać,wpłata kasy na konto czy zawieźć auto do Aso i niech oni załatwiają formalności?? Jak dasz do ASO to nie masz nic na górkę kasy, dodatkowe oględziny robi pracownik i wysyła do ubezpieczalni, możesz dostać auto zastępcze na czas naprawy Jak masz dobrego, w miarę taniego blacharza -lakiernika i czas na dodatkowe oględziny i wycenę. Najpierw musisz jednak mieć kalkulacje ubezpieczali, i podjechać z tym do tych co naprawiają w Twojej okolicy bo ceny napraw po za ASo są zróżnicowane. Ja przy obcierce parkingowej wybrałem ASo bo jestem leniwy żeby latać po ubezpieczalniach, żeby się użerać o dodatkowe nie uwzględnione wcześniej elementy(części). Dodatkowo pomalowali mi gratis 2 małe elementy- nakładki na progi. Koszt w małym warsztacie ok 1500zł a Aso wyszło na gotowo 4800zł. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 30 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2013 to zależy jaką propozycję dostaniesz od ubezpieczyciela. Mniej więcej 40% kosztów naprawy w ASO. Po otrzymaniu "propozycji" od razy mów, że wydaje Ci się za niska. Oczywiście musisz znać ceny części i robocizny.Skontaktuj się z ASO i poproś o wycenę takiej naprawy, nawet szacunkowej, bez oglądania samochodu. Oczywiście wszystko zależy jak to chcesz likwidować, jeżeli przez warsztat to Ciebie nie interesuje ile kosztuje naprawa, byle nie przekroczyła wartości auta. Jeżeli chcesz to zrobić budżetowo, masz kogoś kto Ci to zrobi lub sam to naprawiasz, najpierw wszystko obejrzyj dokładnie z każdej strony. Policz koszty. Mając szacunkową wycenę z ASO możesz próbować wyszarpać z TU 60-80% tej kwoty, warunkiem jest jednak bardzo dobra znajomość kosztów części i robocizny, oraz konstrukcji samochodu. Wierz mi, z drugiej strony słuchawki też są osoby które wiedzą o czym mówią i mają dość dokładne informacje o kosztach części i robocizny. Ich zadaniem jest właśnie wydanie jak najmniejszej kwoty aby zlikwidować szkodę. Bardzo chętnie proponują likwidację przez wypłacenie kaski, zaczynają od 30-40% kwoty naprawy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 30 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2013 Dzwoniłem do Aso dowiedzieć się mniej więcej o kosztach i zderzak 1150zł,lakierowanie 400-600 zależy jaki lakier i montaż ok 150zł.To jeśli chodzi o sam zderzak.A czy coś więcej się uszkodziło tego nie wiem... Dzwoniłem też do Warty gdzie jest ten gość ubezpieczony,wszystko załatwione,umówiła mnie z rzeczoznawcą i mam nic przy zderzaku nie robić do jego przyjazdu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
phpion Opublikowano 30 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2013 Uderzenie nie wygląda na mocne. Ja kilka lat temu dostałem w tyłek od Poloneza. Prędkość praktycznie żadna - przejazd przez tory tramwajowe i zatrzymanie na skrzyżowaniu. Z widocznych usterek - klapa bagażnika się nie zamykała. Okazało się jednak, że pas tylni był uszkodzony. Rozliczyłem to bezgotówkowo. Ubezpieczyciel wycienił szkodę na ok. 4000 zł, a wystawiono mu fakturę (o ile dorze pamiętam) na ok. 7000 zł. W tej kwocie były również koszty pojazdu zastępczego. Ja na Twoim miejscu nie łasiłbym się ewentualny zarobek. Niech zrobią to pożądnie za godziwą kasę i niech martwi się ubezpieczyciel. Chyba, że masz pewny zakład, który zrobi Ci to za część kasy, jaką poda ubezpieczyciel. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.