pbet Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 Czyli misja weekend jest aktualna Niestety auto stoi pod chmurką i nie mam jak zostawić go z podłączoną ładowarką. Co do warunków eksploatacji to są one takie, że głównie czyli od poniedziałku do piątku auto jedzie jakieś 1,5 km i gaśnie, po czym po kilku godzinach wraca te 1,5 km i gaśnie. Czasami zdarza mu się na powrocie zgasnąć pod marketem oddalonym od miejsca odpalenia 200m, czasami trochę dalej np. 2 km + 1 km powrotu. Tak więc odpalane średnio 2-3 razy dziennie przy bardzo krótkich odcinkach. W weekend (zazwyczaj raz lub dwa) lub od okazji jest trochę dłuższa jazda czyli w tym przypadku 2x40km + trochę miasta. Gdy mamy urlop to wiadomo, jeździ więcej i dalej. Dziwne, że aku jest tak niedoładowane bo w styczniu kilometrów auto trzasnęło jakieś 1200 w tym trasa prawie 400 km do Krakowa i z powrotem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 1 godzinę temu, pbet napisał: Oczko jest zielone nawet teraz (...) Pamiętaj, że oczko dotyczy TYLKO jednej celi. A cel masz 6 w akumulatorze. Więc możesz mieć oczko zielone, a aku będzie na złom. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 (edytowane) 8 minut temu, mrarek napisał: Więc możesz mieć oczko zielone, a aku będzie na złom. Jak to stwierdzić? Mechanik z ASO mówił żeby podładować, nie żeby kupić nowy. Edytowane 13 Lutego 2018 przez pbet Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 (edytowane) Na dzień dzisiejszy podładuj na maxa - tzn. podepnij i niech ładuje się ile masz czasu. Te ładowarki są o tyle dobre, że po naładowaniu akumulatora zmniejszają prąd ładowania do ok. 0,5A i trzymają ładowanie akumulatora "w pogotowiu". Jak trzeba to się sama ładowarka "załączy". Masz nowy akumulator, więc nie martw się za wczasu. Ja też mam aku z 2001 roku i daje radę. Dla własnego spokoju założyłem w kabinie voltomierz, który cały czas pokazuje napięcie akumulatora, także podczas ładowania podczas jazdy. Mam przeto obraz kiedy alternator w pełni ładuje akumulator a kiedy tylko doładowuje. Edytowane 13 Lutego 2018 przez mrarek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 Czasu będę miał sporo. Cały dzień, na noc wolałbym nie zostawiać. W instrukcji jest taki zapis: "Podczas ładowania, część wyświetlacza miga i pokazuje na skali poziom naładowania podłączonego akumulatora. Kiedy akumulator jest w pełni naładowany skala pokazuje 4 pełne paski. Po pełnym naładowaniu miganie ustaje, a prostownik przechodzi w tryb podtrzymania napięcia." Wtedy już odłączyć czy jeszcze zostawić w tym trybie podtrzymania? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lelupi Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 W tym trybie akumulator może być podłączony nawet pół roku, nie zaszkodzi. W instrukcji od ładowarki masz to szczegółowo wyjaśnione. Często tak się robi przy pojazdach nie eksploatowanych np zimą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 Ok. Nie chodziło mi o troskę o akumulator tylko z przyzwyczajenia nie lubię pozostawiać rzeczy pod napięciem gdy śpię. Tym bardziej czegoś, co teoretycznie może wybuchnąć (jak każda bateria). Nie dotyczy to lodówki i radiobudzika Zobaczę, o której wstanę, odłączę i o której się aku naładuje. Jak będzie już ciemno to najwyżej odłączę na noc i z rana podłączę jeszcze kontrolnie na chwilę. Chyba nie zaszkodzi? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrarek Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 Spokojnie możesz zostawić na noc - nie powinno się nic zjarać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 13 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 13 Lutego 2018 No zobaczymy. Chyba większość zostawia aku na noc? Teoretycznie ładowarka ma zabezpieczenie: "W wypadku wykrycia przez prostownik jakiegokolwiek błędu lub niepoprawności w działaniu własnym lub podłączonego akumulatora, natychmiast następuje jego wyłączenie, a następnie powrót do podstawowego trybu pracy (tryb czuwania). Następuje to m.in.: po wykryciu zwarcia, przeciążenia, spadku napięcia podczas ładowania etc. Jeżeli na prostowniku zostanie wykryta zbyt wysoka temperatura następuje automatyczne zmniejszenie prądu ładowania w celu niwelacji wysokiej temperatury, aż do momentu powrotu do normalnego stanu pracy." Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deku Opublikowano 14 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 14 Lutego 2018 Ja zostawiam na noc. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
unkas Opublikowano 14 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 14 Lutego 2018 Ja mam tą ładowarkę z Lidla i zostawiam na noc bez problemu , nic się nie dzieje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 14 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 14 Lutego 2018 15 godzin temu, mrarek napisał: Więc możesz mieć oczko zielone, a aku będzie na złom. I odwrotnie: oczko nie-zielone, a akumulator sprawny (jeździłem tak parę lat w jednym z poprzednich aut). Ja również zostawiałem ładowanie na noc, bo to czas, kiedy samochód nie jest mi potrzebny. Generalnie sam temat jest prosty, niemniej w mojej głowie panoszy się taki mit, że jak już brać akumulator do naładowania, to tylko wówczas jak się rzeczywiście rozładuje (i auta ma problem z odpaleniem) - może niesłusznie, ale póki co tak robię, czyli np. z Meganem z 2008 nic nie robię (akumulator oryginalny; ostatnie >pół roku zrobione 5000 km); niemniej jak w tym przypadku padnie, to raczej kupię nowy... I taka ciekawostka: na sprawdzaniu w ramach bezpłatnego testu akumulatorów przez Vartę - wyszło, że "Pani, aku do wymiany!" (żona z tym była). Akumulator póki co wytrzymał ponad 3 miesiące, w tym 2-3 ponad tygodniowe postoje samochodu (co prawda pod dachem, ale jednak) i wielokrotne odpalanie po całym dniu parkowania pod pracą w temp. ujemnych. Ale nie neguję podejścia w stylu >>strzeżonego pan Bóg...<<. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deku Opublikowano 15 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 15 Lutego 2018 Każdy robi jak uważa - ja doładowuję mniej więcej w środku zimy a to dlatego, że krótkie odcinki robię i nie chcę niespodzianki któregoś poranka. Mi z kolei panoszy się myśl, że jak już się aku kompletnie rozładuje to może być na śmietnik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 15 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 15 Lutego 2018 (edytowane) 57 minut temu, deku napisał: Mi z kolei panoszy się myśl, że jak już się aku kompletnie rozładuje to może być na śmietnik. Z praktyki, co prawda nie z Renault, niemniej wychodzi, że tak nie jest, aczkolwiek, jest to wyraźnie związane ze sposobem użytkowania samochodu i wiekiem akumulatora. Przykład: akumulator w Oplu Agila ładowałem "od zera" ze 2-3 razy w ciągu 4-ech lat (samochód robił rocznie <5000 km); po ostatnim naładowaniu chwilę jeździł i został sprzedany. Zdaję sobie sprawę, że profilaktyka by nie zaszkodziła, niemniej wówczas ładowałbym go znacznie częściej. Edytowane 15 Lutego 2018 przez konwil Dodatkowe informacje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 17 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2018 Teoretycznie już po ładowaniu. Koniecznie trzeba się zaopatrzyć w grzechotkę bo nakrętki tak mocno siedziały (szczególnie na plusie), że śrubokrętem z przejściówką do nasadek nie dałem rady ich odkręcić. Za to taki śrubokręt świetnie sprawdza się z 8 do odkręcania pałąka trzymajacego akumulator. Teraz do sedna. Jak podłączyłem aku do prostownika / ładowarki był taki widok czyli aku na 50% naładowane. Od czasu do czasu sprawdzałem co się dzieje i cały czas migał poziom naładowania i rosło delikatnie napięcie. Po niespełna godzinie zastałem taki widok: Dziwne, że nie zdążyłem zaobserwować trzech kresek naładowania. Czy wszystko jest w porządku? Nie za szybko? Teraz tak z 3 godzinki jeszcze go podtrzymam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.