szakal Opublikowano 14 Listopada 2011 Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2011 Witam! Wczoraj podczas jazdy (dość szybkiej) po autostradzie dwukrotnie pojawił się komunikat dźwiękowy i tekstowy (jednocześnie) typu: USTERKA ŁADOWANIA AKUMULATORA. Moment przed tym tankowałem auto i w samochodzie pozostało włączone CB radio i radio FM, ale wierzyć mi się nie chce, że przez 10 minut to osłabiło akumulator. Pojawiają się już chłodne noce, autko troszkę dłużej kręci przy odpaleniu rano, czyżby to oznaka słabej baterii? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Woytus Opublikowano 14 Listopada 2011 Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2011 Piszesz ze komunikat informował o usterce ładowania akumulatora a nie o rozładowanym akumulatorze. W Twoim przypadku jak zostawiłeś samochód z włączonymi odbiornikami powinien raczej pojawiać się komunikat: Ewentualnie później po odpaleniu: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
spec Opublikowano 18 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Grudnia 2011 Czy ktoś miał problemy z "ładowaniem" akumulatora. Po dwóch latach ( po skończeniu gwarancji )padł mi akumulator. Przy pomiarze na włączonym silniku wskazanie woltomierza wskazuje ok. 13.30. Chyba trochę za mało? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Woytus Opublikowano 20 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2011 Te wskazania miałeś na włączonych światłach i radiu?? Czy może miałeś wszystkie odbiorniki prądu wyłączone?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 20 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2011 Te wskazania miałeś na włączonych światłach i radiu?? Nawet jak by miał włączone światła i radio to i tak ładowanie nie ma prawa spaść poniżej 13,8V na obrotach jałowych. Jedyną możliwością spadku ładowanie poniżej 13,8V na obrotach jałowych jest włączenie wszystkiego prądożernego co tylko jest w aucie, ale po podniesieniu obrotów ładowanie musi być już ok. Do sprawdzenia akumulator, alternator i jeszcze ewentualnie kable czy gdzieś kiepskiego styku nie ma. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 20 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2011 W pierwszej kolejności sprawdziłbym naciąg paska. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
spec Opublikowano 21 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2011 Po wizycie w ASO i rozmowie z fachowcami sprawa wygląda tak; - prawidlowe ładowanie ( w tych modelach ) powinno wynosić od 13 - 15 ( sprawdzono regulator napięcia i był ok.), - sprawdzono również czy nie ma "ukrytego" poboru prądu i było ok., - prawdopodobnie akumulator rozładowywał się ponieważ załaczał mi się alarm ( chyba jest uszkodzony ). Mam nadzieję, że na tym skończą się problemy. Szkoda tylko, że akumulator już nadawał się do wymiany. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 21 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2011 (edytowane) - prawidlowe ładowanie ( w tych modelach ) powinno wynosić od 13 - 15 ( sprawdzono regulator napięcia i był ok.), To bardzo ciekawe, bo nawet w gwarancjach na akumulatory są zapisy, że jeśli ładowanie jest poniżej 13,8-13,9V to gwarancja traci ważność z powodu uszkodzenia akumulatora z powodu zbyt małego ładowania. Jakoś nie wydaje mi się aby Renault dokonało teraz jakiegoś mega skoku technologicznego i zaczęli stosować kosmiczne akumulatory. - prawdopodobnie akumulator rozładowywał się ponieważ załaczał mi się alarm ( chyba jest uszkodzony ). Kolejna ściema, gdyby akumulatory padały od czegoś takiego to niektórzy mogli by je wymieniać co miesiąc. Chcą z Ciebie zrobić wała i tyle. Jaki akumulator byś teraz nie kupił to znowu po 2 latach zdechnie z powodu złego ładowania. Renault to już teraz nie dno, ale 5m pod nim. Edytowane 21 Grudnia 2011 przez fred Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szakal Opublikowano 29 Stycznia 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Stycznia 2012 Chciałbym odświeżyć temat. Mianowicie 2 dni temu wsiadam do auta, a tu zero reakcji (otworzyłem tylko drzwi z centralnego zamka). Pomyślałem akumulator. Grzebałem przy nim i jakoś po 30 minutach zabawy przy klemach zapalił. Przejechałem 100 km. W czasie jazdy sygnalizowany był komunikat "usterka ładowania akumulatora". Auto stało noc i "lipa" znów to samo. Kupiłem nowy akumulator. Po podłączeniu komunikat pojaiwł się 7 krotnie (w tym 2 krotnie przy podłączaniu klem). Przejechałe 200 km. Znó auto stało cała noc i objaw poodbny jak ze starym akumulatorem. Zdjęłam klemy, poczyściłem dziśrano klemy i autko zapaliło. Znów 100 km i podczas jazdy 4 krotnie komunikat. Jadąc zauważyłem objaw "drżenia świateł" jakby przygaszania i wtedy pojawił owy komunikat. Jadąc na światłach mijania i przełączając na drogowe przygasło mi na 2 sekundy radio i pojawił się owy kounikat. Na posotju lub wolnej jeździe przełączając na drogowe z mijania radio działało ok. Teraz moje pytanie co się dzieje? 1. Czy to alternator? 2. Może jakieś zwarcie? Jutro będę dzwonił do elektryka, ale chciałby się dowiedzieć co to moze być? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
norbert_p Opublikowano 30 Stycznia 2012 Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2012 W innych autach, gdy podczas jazdy mrugała lub świeciła się kontrolka z akumulatorem (czerwona) to wskazywałoby to na awarię alternatora. Tutaj jeśli masz komunikat "usterka ładowania akumulatora" to jest to dla mnie równoznaczne z dokładnie taką samą awarią. Zacząłbym od sprawdzenia u dobrego elektryka prądu ładowania na alternatorze i akumulatorze. Powinny być zbliżone. Zleciłbym również sprawdzenie "na stole" alternatora. Podejrzewam, jak wspomnialeś, zwarcie lub uszkodzenie jakiejś bzdury na altku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szakal Opublikowano 4 Marca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Marca 2012 Autko od 12.00 u elektryka. Dodano: 04 mar 2012 - 22:53 Sorry, ze tak poźno odpisuję ,ale choroba mnie dopadła. Awaria w moim aucia to był jakić moduł stabilizacji napięcia. Znajduje się on zaraz za klemami. Poodbno to taka puszka, a wniej jakieś balszki (które kosztuja 300 zł). teraz autko łądni pali. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Profit Opublikowano 25 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2012 Witam, właśnie byłem ciekaw czy znajdę coś w temacie słabego ładowania no i jest. Widzę , że niektórzy już mieli podobne kłopoty. U mnie wygląda to tak. Nie wyświetlał się żaden komunikat ani nie miałem żadnych innych objawów niedoładowanego akumulatora. Kupiłem natomiast światła do jazdy dziennej OSRAM te , co świecą jak w AUDI. Super efekt mega mocne i naprawdę żaden Chińczyk. Mają atest itp. Sęk w tym , że jak je podłączyłem to wszystko było fajnie i działało ale jak użyłem jaki kolwiek inny osprzęt elektryczny , czy nawet nacisnąłem na hamulec to światła gasły. Drogą dedukcji doszedłem do wniosku , że światła gasną pod wpływem spadku napięcia. A ponieważ światła te podłącza się bezpośrednio do akumulatora , to sygnał do ich zapalenia daje moduł (dołączony razem z lampami), który działa na impuls napięcia. Czyli jak włożymy kartę i wszystko się włącza to światła dzienne nie świecą ale jak włączymy silnik i alternator daje większe napięcie niż sam akumulator to OSRAMy się włączają. Ale wystarczyło , że silnik się nagżał i obroty spadły do tych około 750 obr/min. to LEDy gasły. Tak więc ewidentnie wina ładowania. Sprawdziłem multimetrem no i klops ! Akumulator w stanie spoczynku to jakieś 12,4 V a przy włączonym silniku 13,3 V. Dodam tylko , że prawidłowe napięcie ładowania powinno się zawierać od 13,9 do 14,5 V. A włącznik impulsowy czy tam napięciowy pewnie włącza te światła przy prawidłowym napięciu około 14 V. a gdy obroty spadną i napięcie ładowania jest na minimum to wystarczy włączyć jakikolwiek inny pożeracz prądu aby poprzez chwilowy spadek napięcia światła do jazdy dziennej zgasły. W sumie to się zdziwiłem , bo to przecież autko dwu letnie dopiero a przebieg 26 tyś km. Ale w środę jadę do serwisu to się okaże gdzie leży przyczyna. Ja stawiam właśnie na regulator napięcia ewentualnie na jakiś moduł odpowiedzialny za ładowanie. W sumie to się zmartwiłem , ale teraz myślę , że gdyby nie montaż świateł do jazdy dziennej to w ogóle bym nie wiedział , że mam za mały prąd ładowania. Jak naprawią auto w serwisie to dam znać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Profit Opublikowano 25 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2012 Witam, właśnie pisałem o podobnych problemach z ładowaniem w dziale ,,Akumulator i alternator,, Też mieżyłem prąd ładowania i wyskoczyło mi dokładnie 13,3 V. To zdecydowanie za mało ! W moim fordzie Fiesta z 2003 jest 14,1 a w alfie romeo Mito 13,9 V. I to jest norma. Jak ktoś mówi , że ładowanie poprawne to jest od 13 do 15 V to współczuję mu braku podstawowej wiedzy z zakresu elekryki samochodowej. Przy 13 V akumulator będzie nie doładowany a przy 15V elektrolit zacznie się gotować. W środę jadę do serwisu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lotar67 Opublikowano 2 Sierpnia 2012 Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2012 Hej, mam bliźniaczy kłopot jak Profit Chciałbym w kilku zdaniach przybliżyć problem, z którym zmagam się od kilku dni z moim Scenic III (prod. 2009 1,5 dci). Otóż przypadkowo odkryłem instalując światła do jazdy dziennej, że napięcie ładowania akumulatora przez alternator jest nieco za niskie na poziomie 13,5 V. To powoduje, że LED-y PHILIPS-a nie włączają się, bowiem do włączenia potrzebują napięcia ładowania od 14,1V wzwyż. Zmierzyłem napięcie alternatora (przy pracującym silniku) również jest 13,5V Ok. pomyślałem. Sądziłem, że padł regulator napięcia alternatora. Firma, która zajęła się moim zdemontowanym alternatorem stwierdziła, nie podejmują się naprawy (oryginalny to HITACHI). Zaproponowano mi nowy alternator BOSCH. Zamontowano dzisiaj nowiutki alternator i......... po zmierzeniu również napięcie ładowania jest na poziomie 13,5V. Krótko mówiąc du....a z wymiany. Straciłem nieco $$$$, a jestem w tym samym miejscu. Oczywiście LED-y odmawiają współpracy. Mam pytanie do znawców tematu: - co może być przyczyną - gdzie szukać rozwiązania ( komputer ????) - czy jakiś serdeczny użytkownik Scenica III może zmierzyć u siebie napięcie itp - jakakolwiek informacja mile widziana. Pozdrawiam Lotar67 tel: 501 136 654 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szakal Opublikowano 2 Sierpnia 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 2 Sierpnia 2012 Kiedy ja miałem problem w styczniu z autem, to elektyk tez mierzył napięcie i wychodziło coś ponad 13V. Chyba ten typ tak ma. Myślałem ostatnio nad zamonotowaniem świateł to jazdy dziennej, ale jak widzę że jest to problem to chyba odpuszczę. Kolego Lotar, czy mógłbyś pokazać jak wyglądają te LEDy w w twoim Scenicu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.