Odświeżę temat.. 3 miesiące temu pedał sprzęgła wpadł mi prawie do podłogi i już nie mogłem wrzucić biegu. Chwilę trwało aż doszedł do tego stanu, ponieważ odczuwałem jego dziwną pracę. Jak wpadł to genialnie podciągnąłem go do góry i wszystko wróciło do normy. Od czasu do czasu delikatnie się zapadał to go podciągałem i dalej jeździłem. Wycieku płynu hamulcowego nie zauważyłem. Kiedy temp powietrza rano dochodziła maksymalnie do 14 stopni to ruszając dochodziło do kangurowania. Kiedy temp. była wyższa ruszał jak nówka sztuka. Od tygodnia jadąc pod górkę lub z górki zaczęła zapalać się lampka od ręcznego i info na kompie "usterka hamulców". Okazało się, że brakowało 200ml płynu. Stan klocków i tarcz prawie nowe, wycieku nie zauważyłem, dziś na podnośniku samochód przejrzany, pompa sprzęgła czysta, w serwie nie wyczuli płynu.... Kangurowanie przy niższych temp pozostało. Podejrzenie pada na wysprzęglik. Czy zapowietrzony układ sprzęgła podobne daje efekty?
Dodano: 20 cze 2017 - 15:48
edit 20.06.2017
15.06.2017 wpadł mi pedał w podłogę przy parkowaniu i poszedł płyn w ziemię.... wysprzęglik padł. Dziś w serwisie rozebrany i idzie wszystko do wymiany. Wysprzęglik, komplet sprzęgła (oryginał), dwumasa (oryginał), płyn hamulcowy,uszczelniacz wału, olej w skrzyni i uszczelniacze półosi. Koszt z robocizną jedynie 3400 zł :)