Krzychu Opublikowano 14 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2013 Hahaha, miałem kiedyś podobną sytuację :) Gościu zwiał jak wysiadłem z auta, a chciałem tylko przekazać mu dobrą radę i ciepłe słowo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 14 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2013 (edytowane) Mnie ktoś dziś przekazał kilka mililitrów ciepłego oleju na przednią szybę i maskę.. :) Albo był to FOCUS, którego dogoniłem przed światłami, albo koparka która tam była na platformę ładowana. Chyba jednak ta koparka, bo Ford ledwo się toczył do kolejki pod światłami, więc nie mógł swojego oleju za sobą aż tak rozpylić. Prawie 1.5 godziny czyszczenia szyby miałem. Edytowane 14 Listopada 2013 przez gojgien Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kowal93 Opublikowano 15 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2013 Jadąc do domu na mostku z pierwszeństwem przejazdu imbecyl mnie zablokował i zaczął się awanturować. Na jego nieszczęście po tym jak zdążył opuścić auto wysiadłem razem z bratem, którego chyba na początku nie widział i na pamiątkę zabraliśmy mu lusterka :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aston76 Opublikowano 16 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2013 (edytowane) Na jego nieszczęście po tym jak zdążył opuścić auto wysiadłem razem z bratem, którego chyba na początku nie widział i na pamiątkę zabraliśmy mu lusterka To masz czy się chwalić. :) Edytowane 16 Listopada 2013 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mario80 Opublikowano 16 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2013 Na jego nieszczęście po tym jak zdążył opuścić auto wysiadłem razem z bratem, którego chyba na początku nie widział i na pamiątkę zabraliśmy mu lusterka :) Czy ja dobrze rozumiem ukradlicie mu lusterka ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 16 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2013 Na jego nieszczęście po tym jak zdążył opuścić auto wysiadłem razem z bratem, którego chyba na początku nie widział i na pamiątkę zabraliśmy mu lusterka :) Ja sobie to wyobrażam tak: Ty jedziesz z bratem i macie pierwszeństwo przejazdu,np ja jadę wymuszam pierszeństwo i Was blokuję oraz się awanturuje nie wiedząc jeszcze,że jedziesz z bratem.Po chwili idziecie do mnie ze śrubokrętami i mi odkręcacie lusterka,a jakby nigdy nic patrzę i nie reaguję,zabraliście mi lusterka i każdy odjechał w swoją stronę...;) Brzmi jak scenariusz z programu Dlaczego Ja ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 16 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2013 (edytowane) Po chwili idziecie do mnie ze śrubokrętami i mi odkręcacie lusterka Wierzysz że tacy neandertalczycy potrafią śrubokręty "obsługiwać"?? Choćby sztyl z grabi takienu w dupe wsadził to muzgu nie namacasz... Wypada jedynie pogratulować rodzicom metod i efektów wychowawczych.... :) ;) Edytowane 16 Listopada 2013 przez gojgien Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kowal93 Opublikowano 16 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2013 (edytowane) Gojgien zachowaj dla Siebie takie opinie, bo obrażasz mnie w tym momencie, a nie o to tutaj chodzi. Nie ukradłem mu lusterek ;] Zostały połamane podczas szarpaniny, gdyż ów wymuszacz okazał się "typem co trenuje mma" i niestety, to że "trenuje" lub też nie, nie tłumaczy tego żeby kopał mój samochód. Może nie jest w jakimś mega stanie, ale staram się go odnowić i nie pozwolę żeby moją ciężką i mozolną pracę niweczył dresik z BEEMWU. A od lusterek przydała mi się elektryka. Obudowa została na pamiątkę :) Skoro on ich nie brał to nie będą się marnowały i leżały na drodze przeszkadzając ;) PS Wara od moich rodziców... Nie oceniaj książki po okładce gojgien, bo się kiedyś na tym przejedziesz. Taka rada od młodszego kolegi ;) Edytowane 16 Listopada 2013 przez Kowal93 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 16 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2013 Samosądy to w buszu są tolerowane, a nie w cywilizowanym kraju. Tyle i aż tyle. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
damian_opole Opublikowano 16 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2013 To kto wygrał tą bójkę Wy czy dres z BMW?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomik Opublikowano 16 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2013 Kowal93, szkoda, że nie trafiłeś na mnie z tym swoim braciszkiem :) Ja bym Wam pokazał jak wygląda wymiar sprawiedliwości ;) I koniec tej przepychanki A w temacie to mnie dziś wkurzył mega ruch w moim miasteczku bo ludzie to się chyba szaleju najedli, nie było gdzie zaparkować, wszystko zajęte. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fredi Opublikowano 30 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2013 (edytowane) Bardziej rozbawiony niż wkurzony. Dziś ostro walczyłem w sklepie obuwniczym. Ktoś z mojej rodzinki kupił dwa dni temu buty. Niestety w sklepie pasowały, ale w domu nie. Najzwyczajniej w świecie zrobiły się za ciasne. Czasem noga bywa napuchnięta i odwrotnie. Tak bywa. Przepisy w Polsce to porażka. Za tzw komuny było lepiej. Zmiana nastapiła w 2002 r. Od tego czasu zwykłe oddanie towaru bywa problemem choć poprawiła się kwestia gwarancji. Owszem, przez neta wygląda to o wiele lepiej bo mamy przynajmniej 10 dni na zwrot bez podania przyczyny. Co do zakupu w sklepie(zwykłym sklepie a nie sieciówce) jest gorzej. Jak się sprzedawca uprze to dyskusja staje sie jałowa. W 90 paru procentach sprzedawca-pracownik oddaje kase, ewentualnie jeszcze próbuje zaproponować coś innego. W moim przypadku nie było takiej opcji bo na sklepie nie znajdował się interesujący model. Pani sprzedawczyni, chyba właścicielka, zaparła się, oddała paragon i ...mówi że ona rozumie, ale nie zwróci kasy, że nie jesteśmy dziećmi i takie brednie. Wysyłała nas z tymi butami i paragonem do rzecznika konsumentów itd............ Tylko jest jedno ale. Owszem, sprzedawca ma prawo nie przyjąć zwrotu, ale wcześniej powinna być jakas informacja o braku możliwości zwrotu. Na tabliczce albo na paragonie. Na przyszłość trzeba o to pytać. Z drugiej strony owa pani pytała czy ktoś sobie wymówił. ;) Jakaż niekonsekwencja. Skoro tak trzyma się litery prawa to nie powinna opowiadać o jakimś ustnym wymawianiu. Towar pasował w sklepie i nikt nie miał zamiaru zwracać. W końcu poddała się i oddała kasę bo zacząłem robić takie zamieszanie (oczywiście kulturalnie bez krzyku ale byłem bliski zrobienia większej zadymy), że kolejni potencjalni klienci zaczęli szybko opuszczać lokal. Gdyby nie odpuściła to miałaby mnie w sklepie do końca dnia ;) Nie rozumiem takich ludzi. Prowadzi biznes, powinna dbać o klienta, opinię o firmie. Zamiast oddać kasę, później zaproponować obejrzenie innych modeli to od razu była na nie. Zaparła się, że "ona może ale nie musi" To to ja wiem, ale okazywanie wyższości wobec klienta to pokazywanie swojej słabości oraz braku podstaw nowoczesnego podejścia do klienta. Praktycznie wszędzie jest możliwość zwrotu(pomijam bieliznę i towary rozpakowane), ale polski pojedynczy sklepikarz czasem nie potrafi tego zrozumieć. Najzabawniejsze, że mówiła iż w sieciówkach można a tu nie ;) Potem słyszymy, że mały biznes przegrywa z sieciówkami. Mając mały sklep trzeba stawać frontem do klienta. Edytowane 30 Listopada 2013 przez fredi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 30 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2013 Mając mały sklep trzeba stawać frontem do klienta. ;) Paniusi fronty się pomyliły i stanęła tym drugim frontem..... ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fredi Opublikowano 30 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2013 (edytowane) Dodam, że sklep wydawał się być całkiem fajny. Do tej pory nie było problemów bo....nic nie zwracałem ani nie reklamowałem. Już widzę co by było w przypadku reklamacji używanego towaru.... ;) I pomyślec, że jak wchodzisz do sklepu to sprzedawca chce ci nieba przychylić ;) a jak problem to wysyła do federacji konsumentów w mieście. Zgadza się. Stanęła tym drugim frontem. I to dosłownie. Wyszła na zaplecze a kase oddała jej pracownica, córka czy diabeł wie kto. ;) Edytowane 30 Listopada 2013 przez fredi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
smeg Opublikowano 30 Listopada 2013 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2013 Zrozumiałe Twoje wzbużenie i irytacja,ale gdybyś był właścicielem,czy byłbyś tak chętny do zwrotu pieniędzy,gdy trzeba opłacić pensje,podatki,Zus-y,wynajem,media? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.