Skocz do zawartości

Nasza strona utrzymywana jest wyłącznie z reklam. Dlatego prosimy o wyłącznie AdBlocka w przeglądarce podczas korzystania z witryny https://megane.com.pl

Sklep z częściami samochodowymi iParts.pl

Recommended Posts

Witam, czy próbował ktoś odpalać megane od dawcy kablami? czy jest to bezpieczne dla elektroniki samochodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie odbiorniki biorcy wyłączone.

Podpinasz kable dawcy do aku biorcy.

Czekasz ze minutę aż się aku biorcy lekko podniesie.

Odpalasz.

Co by się miało stać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze dobrze jest kabel od masy przymocować nie do klemy akumulatora, ale bezpośrednio do silnika/skrzyni. Tak jak pisał mrarek, im dłużej poczekasz na podpiętym do biorcy, to akumulator biorcy mocniej się podładuje (na włączonym silniku) i łatwiej zapali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Witam. Nie chciałem zakładać tematu, więc podepne się do tego. Dzisiaj na szybko chciałem sąsiadowi podładować akumulator na kable i ku mojemu zdziwieniu nie mogłem się z marszu dostać do klemy minusowej. W załączniku wrzuciłem już zrobione kiedyś zdjęcie akumulatora.

Czy jedynym sposobem jest odkręcenie tej śrubki pod klemą?

Od czego jest ten kabel widoczny nad klemą minusową?

IMG_20171119_145511121.jpg

Edytowano przez Marcin279

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz przecież mnóstwo miejsca. Do tych szyn się podłączaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wtyczka nad klemą minusową do odłączenia systemu start-stop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie chciałem bezpośrednio do klemy. Nie pomyślałem,że przez szynę też można.

 

aniewa odłaczales może ta wtyczkę od start stop? Wyskakują jakieś błędy w komputerze?

Posiadam start stop ,ale w sumie po wejściu do auta z automatu wyłączam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie mam systemu start stop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 15.01.2018 o 17:31, mrarek napisał:

Masz przecież mnóstwo miejsca. Do tych szyn się podłączaj.

Dziś padł mi akumulator, po tych dużych mrozach; mało jeździłem ostatnio niestety :-(
Muszę od dawcy podładować, lecz pytanie czy minus mogę do tych szyn podłączyć czy tylko do masy, bo wg "fachowców" przy równoległym ładowaniu powinno się minus podłączyć do masy auta, nie do klemy odbiorcy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Do odpalania masy do masy.

Edytowano przez jabrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@jabrze czyli do tej szyny mogę podłączyć ujemny kabel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możesz, ale większa przewodność jest z kadłuba silnika ( dla rozrusznika ).

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Laros napisał:

Możesz

Jeśli będziesz chciał podładować aku prostownikiem/ładowarką to zapraszam do wątku https://megane.com.pl/topic/70888-ładowanie-akumulatora-typ-prostownika/

 

Dziękuję; opisałem tam swoją ładowarkę do której podłączyłem w garażu akumulator. Po ok. 3,5 godz. wygląda na to, że naładował się.

5 godzin temu, jabrze napisał:

Możesz, ale większa przewodność jest z kadłuba silnika ( dla rozrusznika ).

Nie znalazłem miejsca, gdzie do kadłuba mógłbym podłączyć więc na szynie podpiąłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, makgajwer napisał:

 

Nie znalazłem miejsca, gdzie do kadłuba mógłbym podłączyć więc na szynie podpiąłem.

Odpalił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@jabrze Tak od razu. Aktualnie ładuję, wskaźnik na ładowarce pokazuje 13V i koniec ładowania, ale chyba do rana zostawię ładowarkę podpiętą, bo w instrukcji piszą, że w przypadku do pełna naładowanego akumulatora powinien wskazywać 14,4-14,7 V

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie.

Akumulator naładowany o temperaturze elektrolitu 20 stopni ma tylko 12,5V. Ładowanie się skończyło, bo do temperatury elektrolitu osiągnął maksymalną wartość napięcia.

Ładowanie w samochodzie wygląda trochę inaczej. Jest bardziej skuteczne od ładowania prostownikiem. U Ciebie układ sterowania jest bardziej rozbudowany. Pewnie masz akumulator do układu start-  stop. To co piszą dotyczy maksymalnego napięcia ładowania mierzonego na klemach akumulatora i 14,7V dotyczy akumulatora, gdzie temperatura elektrolitu jest znacznie poniżej zera.

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@jabrze Dzięki za wytłumaczenie. W instrukcji piszą, aby w przypadku ładowania w samochodzie masę odłączyć od klemy. Być może  masz rację, że 14,7 dot. akumulatora zimnego, bo w instrukcji jest napisane, że w trybie zimnym ładowania napiecie może przekroczyć 15 V i w tedy elektronika wyłącza ładowarkę.

Czyli nie ma sensu trzymać do rana. Wygląda na to, że te nowe inteligentne ładowarki szybciej ładują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak każdy akumulator. Dzisiaj po rozruchu przy -14 stopniach maksymalne napięcie ładowania na akumulatorze wynosiło przez chwilę aż 15,1 V.  (Akumulator był pełen)

Należy pamiętać, żeby oświetlenie główne załączać z opóźnieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skąd wiesz, jakie napięcie masz na aku?

Swoją drogą kiedyś mnie uczono aby zanim uruchomię auto na mrozie włączyć oświetlenie na ok. minute aby "rozgrzać" akumulator i dopiero później wyłączyć światła i zacząć uruchamiać. Ten trik pomaga, ale tylko wtedy kiedy aku nie jest bardzo rozładowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, makgajwer napisał:

Skąd wiesz, jakie napięcie masz na aku?

Swoją drogą kiedyś mnie uczono aby zanim uruchomię auto na mrozie włączyć oświetlenie na ok. minute aby "rozgrzać" akumulator

Mam wyprowadzony woltomierz.

Dobrze uczono, bo włączyć obciążenie to obudzić akumulator, ale przed zapłonem. W ten sposób zwiększamy jego temperaturę wewnętrzną, czyli delikatnie podnosi się napięcie.

A po rozruchu robimy odwrotnie, żeby nie popalić np halogenów. Ja tak minionej zimy uszkodziłem przetwornicę i starter do ksenonu, bo nie wyłączyłem świateł włączanych z automatu.

  • Like 1
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj, po 5 pełnych dniach postoju mojego pojazdu odpalił i też przez chwilkę było napięcie ładowania 15,0 V (mierzone na akumulatorze), później przez 30 minut ładował napięciem 14,4 V i po tym czasie spadło do "normalnego" 13,4 V.  Dziś rano nie było problemów z odpalaniem. Nigdy nie włączam świateł dla podgrzania akumulatora. Sądzę, że świece żarowe biorą znacznie więcej :-)

W tym roku jeszcze nie doładowywałem akumulatora, ale posiadam taką ładowarkę i jestem z niej zadowolony. Nie odpinam klem, tylko przed podłączeniem do akumulatora otwieram maskę, zamykam z pilota samochód, czekam aż wszystko pogaśnie i się rozłączy i dopiero wtedy podpinam na noc ładowarkę.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, jabrze napisał:

Mam wyprowadzony woltomierz.

 

Lucky you :-)

12 minut temu, mrarek napisał:

Wczoraj, po 5 pełnych dniach postoju mojego pojazdu odpalił i też przez chwilkę było napięcie ładowania 15,0 V (mierzone na akumulatorze), później przez 30 minut ładował napięciem 14,4 V i po tym czasie spadło do "normalnego" 13,4 V.  Dziś rano nie było problemów z odpalaniem. Nigdy nie włączam świateł dla podgrzania akumulatora. Sądzę, że świece żarowe biorą znacznie więcej :-)

W tym roku jeszcze nie doładowywałem akumulatora, ale posiadam taką ładowarkę i jestem z niej zadowolony. Nie odpinam klem, tylko przed podłączeniem do akumulatora otwieram maskę, zamykam z pilota samochód, czekam aż wszystko pogaśnie i się rozłączy i dopiero wtedy podpinam na noc ładowarkę.

Zrobiłem tak samo wg Twojej porady, gdzieś wcześniej o tym pisałeś, dzki.

Kiedyś jak więcej jeździłem głównie trasy to pamiętam, że przy mrozach -15/-18 moje auto stało pod domem ponad 2 tygodnie i odpaliło od razu.

Pamiętam też swojego pierwszego ropniaka: Fiat Uno rocznik 1984, którego kupiłem w 1990 (sprowadzony z Włoch), który w tak duże mrozy jak teraz są odpalał zimą od pierwszego kopnięcia, a wszyscy na parkingu mieli problem z uruchomieniem swoich aut. Fakt, że w tamtych czasach nie było tak dobrego zimowego paliwa jak teraz. Przywoziło się z zagranicy specjalne dodatki zimowe do oleju napędowego, aby nie wytrącała się woda.
Dziś rano jechałem do pracy i na parkingach parę aut widziałem, które były odpalane z kabli, więc sądzę, że sprzedawcy kabli, akumulatorów mają teraz żniwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×