arturdebski Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 Cześć wszystkim. - Mam do wymiany kompletny rozrząd z KZFR - olej wraz z filtrami: oleju i powietrza + filtrem kabinowym Skomentujcie proszę cenę 2300zł brutto w Warszawie w serwisie francuskich samochodów (nie u dealera Renault) za kompletna usługę w raz z oryginalnymi częściami, olejem ELF zalecanym przez Renault, filtrami itp. W cenie jedną z pozycji jest "przegląd całego pojazdu" około ~250zł w który wchodzi również robocizna wymiany filtrów i oleju. Co do reszty pozycji w usłudze nie wypowiem się ponieważ nie dostałem precyzyjnego punkt po punkcie kosztorysu. Zestawy rozrządu z KZFR patrząc dla "odniesienia" na Allegro kosztują około 600-700zł: 1) https://allegro.pl/oryginal-rozrzad-kolo-faz-pompa-megane-iii-1-6-16v-i7315327402.html 2) https://allegro.pl/rozrzad-oe-pompa-kolo-faz-clio-iii-1-4-1-6-16v-i6881287757.html 3) https://allegro.pl/rozrzad-kolo-faz-pompa-megane-iii-1-6-16v-oryginal-i7040605865.html 4) https://allegro.pl/renault-megane-iii-1-6-16v-rozrzad-kolo-pompa-wody-i7422589646.html Skomentujcie tez proszę w miarę możliwości wskazane przykładowo zestawy rozrządu - czy to oryginalne jak w większości piszą? Czy można się naciąć na podróbki? Jak rozróżnić odpowiednik od oryginału gdybym sam chciał kupić zestaw rozrządu? Pozdrawiam -- Artur Dębski Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzysxx Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 Ja podobnie płaciłem we Wrocławiu tylko bez wymiany oleju, ale za to z uszczelnieniem obudowy termostatu i wymianą uszczelniaczy wałków rozrządu. Serwis też nie ASO tylko aut francuskich. Części wolałem żeby oni kupili bo w razie czego to reklamacja u nich a nie przepychanki między sklepem a warsztatem. Na wszystko oczywiście dostałem rachunek a nie jak u Miecia w garażu "na gębę". Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deku Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 (edytowane) Cena i wysoka, i nie wysoka. Wysoka jak trzeba zapłacić, niewysoka jak trzeba zrobić i wziąć za to odpowiedzialność. Też spodziewam się w Gdańsku takiej ceny za ww. usługę na oryginalnych częściach. Edytowane 25 Września 2018 przez deku Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 (edytowane) Tanio nie jest ale jak Ci to zrobią na dobrych częściach i z gwarancją to... ja bym się zastanowił. Podobno Warszawka ceni się też trochę inaczej niż "reszta świata" ;) Czy wycena zawiera pasek i akcesoriów oraz wymianę płynu chłodniczego? Jeśli tak to raczej jest to dobra cena. Sam się liczę z podobnymi kosztami za rok. 1 godzinę temu, arturdebski napisał: Jak rozróżnić odpowiednik od oryginału gdybym sam chciał kupić zestaw rozrządu? Wtedy zapomnij o gwarancji. Jak bym jeszcze zapytał w ASO o ofertę w tym programie: https://www.renault.pl/finansowanie/renault-service/przeglad-i-obsluga-serwisowa/serwis-4.html Edytowane 25 Września 2018 przez pbet Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
arturdebski Opublikowano 25 Września 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 O wymianie płynu chłodniczego nie było mowy - więc raczej bez wymiany płynu chłodniczego. Pasek rozrządu i wszystkie akcesoria - jeśli o nich mówisz - czyli: rolka prowadząca, napinająca, gumowe zaślepki + jakieś nowe śruby itp. - w cenie. Pozdrawiam -- Artur Dębski Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 Jak dla mnie sporo sobie policzyli, bez przesady, wymiana rozrządu w tym silniku nie jest aż takim wyzwaniem.Moim zdaniem warto zrobić tak, jak napisał @pbet. Podjechać do ASO i zapytać u nich o cenę. Jeśli już jesteś gotowy tyle wydać, to może lepiej w ASO, cena może być podobna, a gwarancja pewniejsza, choć wiadomo, wa-wa Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 @arturdebski jak wymieniasz pompę wody, a z tego co czytałem to tak więc wskazana jest wymiana płynu. Z resztą płyn powinno się zmieniać wg ASO co 5 lat lub 150kkm. Oprócz tego, że do wymiany masz rozrząd (domyślam się, że ze względu na wiek) to taki sam interwał (kilometry/lata) jest dla napędu akcesoriów (np. alternator, klima) czyli tzw. osprzęt napędu akcesoriów. To nie to samo co rozrząd. Uzupełniając. Jak strzeli pasek akcesoriów to się często wkręca w rozrząd, następuje kolizja (silnik jest kolizyjny) i remont silnika gwarantowany albo poszukiwanie używki. Dlatego to równie ważne, a wielu o tym zapomina. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
arturdebski Opublikowano 25 Września 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 @pbet rozrząd był robiony pod koniec 2016 jakieś 16tys km temu. Robię rozrząd ze względu na burczący KZFR który nie był wymieniony najprawdopodobniej razem z rozrządem. O napędzie akcesoriów nie było mowy przy telefonicznej wycenie - wiec raczej nie brany jest pod uwagę. Porozmawiam pewnie co z płynem chłodniczym w takiej sytuacji. Od właściciela warsztatu który wyceniał dowiedziałem się ze do 20tys km można naciągnąć pasek rozrządu ponownie i pompy tez mógłbym nie wymieniać - ale chyba nie będę ryzykował i główkował nad 500zł za pompę i jakies grosze za nowy pasek w skali 5lat/100tys km - bo chyba taki interwał wymiany rozrządu jest zalecany. Pierwszy raz (to mój 6-ty samochód przez ponad 20lat) spotykam się z podejściem wymiany pasków napędowych akcesoriów obligatoryjnie po danym przebiegu, których to pasków stan techniczny można ocenić "organoleptycznie" w każdej chwili gdyż nie są zasłonięte (chyba ze o czymś nie wiem w 1.6 16V) i reagować/wymieniać w miarę potrzeby a nie przebiegu. (Zaprzestanie obracania się alternatora nie powoduje trwałego uszkodzenia innych podzespołów) Może koszty tych pasków nie są powalające ale wymienianie ich "według książkowych zaleceń" po przebiegu - sądzę ze jest trochę nadgorliwością i może być podyktowane jedynie np. bardzo długimi zagranicznymi wyjazdami lub inna formą intensywnej eksploatacji pojazdu. Pozdrawiam -- Artur Dębski Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 Organoleptycznie, ale wytrzymałości tej gumy, która została ze stanu pierwotnego po latach, nie sprawdzisz wzrokowo czy na dotyk. Nie wiem, czy faktycznie 5 lat, ale wiek ma bardzo duże znaczenie. Rozrząd też wymieniasz co określoną ilość kilometrów lub po konkretnym czasie, jeśli nie dobijesz tych kilometrów, właśnie z racji zmęczenia materiału wiekiem. Akurat wymiana tego elementu w tym silniku zgodnie z książką nie jest nadgorliwością. Poczytaj sobie forum, jak to głupi pasek po zerwaniu dostawał się do rozrządu, zrywał go i robił bałagan w silniku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 14 minut temu, arturdebski napisał: Od właściciela warsztatu który wyceniał dowiedziałem się ze do 20tys km można naciągnąć pasek rozrządu ponownie A znasz taką piosenkę... "nie wierz mi... nie ufaj mi... bo z rąk... Ci się wywinę..." Zastosuj w tym przypadku. Nie naciąga się drugi raz paska rozrządu. Never ever. Chyba, że brakuje Ci adrenaliny i niespokojnego snu 16 minut temu, arturdebski napisał: O napędzie akcesoriów nie było mowy przy telefonicznej wycenie - wiec raczej nie brany jest pod uwagę. Pytanie więc czy kiedykolwiek był robiony i czy nie warto w takim razie przemyśleć zagadnienia. 18 minut temu, arturdebski napisał: (Zaprzestanie obracania się alternatora nie powoduje trwałego uszkodzenia innych podzespołów) I tu się mylisz. W MII 1.5 zatarło mi się sprzęgiełko/rolka na alternatorze. Dobrze, że szybko zareagowaliśmy z mechanikiem (auto pojechało do niego na lawecie) bo już strzępił się pasek i mogło go zerwać. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
konwil Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 25 minut temu, pbet napisał: I tu się mylisz. W MII 1.5 zatarło mi się sprzęgiełko/rolka na alternatorze. Dobrze, że szybko zareagowaliśmy z mechanikiem (auto pojechało do niego na lawecie) bo już strzępił się pasek i mogło go zerwać. A Koledze nie chodziło o to, że jakby strzelił pasek i alternator stanie, to co najwyżej rozładuje się akumulator? Odnośnie tematu: cena wysoka, ale ja akurat jestem przyzwyczajony do takich kwot i na samochodzie bym również nie oszczędzał. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
arturdebski Opublikowano 25 Września 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 (edytowane) Cytat I tu się mylisz. W MII 1.5 zatarło mi się sprzęgiełko/rolka na alternatorze. Dobrze, że szybko zareagowaliśmy z mechanikiem (auto pojechało do niego na lawecie) bo już strzępił się pasek i mogło go zerwać. Możesz rozwinąć? Rozumiem ze uszkodził się sam alternator i przez to mógł się zerwać jego pasek? Mam na myśli że zerwanie paska rozrządu skutkuje kapitalnym remontem głowicy w silniku "kolizyjnym" gdzie otwarte zawory wtedy spotykają się z tłokami (ewentualnie dodatkowo popękane tłoki i pokrzywione korbowody) co przy starej jednostce obecnie sugeruje jej wymianę na inny używany silnik. Zerwanie paska alternatora nie robi takich uszkodzeń, nie robi w ogóle uszkodzeń oprócz braku ładowania akumulatora ze zrozumiałych przyczyn - chyba ze nie wiem czegoś o budowie 1.6 16V [K4M 838] i jego osprzętu. Pozdrawiam -- Artur Dębski http://blogit.one.pl Edytowane 25 Września 2018 przez arturdebski Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 3 minuty temu, arturdebski napisał: Możesz rozwinąć? Rozumiem ze uszkodził się sam alternator i przez to mógł się zerwać jego pasek? Nie uszkodził się alternator. Uszkodziło się łożysko/rolka/sprzęgiełko na alternatorze. Zatarło się, najpierw się wolniej obracało, a później kompletnie stanęło. Szczęście, że stanęło bo zaczynało szarpać pasek. 5 minut temu, arturdebski napisał: Zerwanie paska alternatora nie robi takich uszkodzeń, nie robi w ogóle uszkodzeń oprócz braku ładowania akumulatora ze zrozumiałych przyczyn - chyba ze nie wiem czegoś o budowie 1.6 16V [K4M 838] i jego osprzętu. W silnikach bezkolizyjnych to co piszesz jest możliwe. Nasze 1.6 są silnikami kolizyjnymi gdzie przy strzeleniu paska alternatora ten w 99% uszkadza rozrząd wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
arturdebski Opublikowano 25 Września 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 Paweł, cenię Twoje porady bo widzę że "drążysz" temat swojego samochodu, ale czytając to: Cytat W silnikach bezkolizyjnych to co piszesz jest możliwe. Nasze 1.6 są silnikami kolizyjnymi gdzie przy strzeleniu paska alternatora ten w 99% uszkadza rozrząd wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. ...odnoszę wrażenie ze nie do końca wiesz co to znaczy "kolizyjność" silnika lub nieprecyzyjnie określasz to co chcesz przekazać - trochę brzmi jakby pasek alternatora miał wpływ na kolizyjność silnika. Wyjaśnij mi na spokojnie proszę w jaki sposób pasek alternatora niszczy rozrząd - bo może ja czegoś nie wiem o budowie 1.6 16V [K4M 838] . Albo wskaż jakiś wątek z tego forum czy info z sieci którym się "podpierasz" pisząc o niszczeniu rozrządu przez pasek alternatora. Pozdrawiam -- Artur Dębski Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 25 Września 2018 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2018 Masz rację, nie jestem mechanikiem specjalistą tylko pasjonatem i bardziej teoretykiem :) Pisząc kolizyjny może faktycznie nie używam tego określenia zbyt trafnie ale chodzi o to, że częste i znane są przypadki, że się komuś pasek alternatora wkręcił po uszkodzeniu w rozrząd, a dalej lawina. W sumie mechanicy jakich spotykałem na swojej drodze również często tak określali kolizję. Nie chodziło o kolizję tłoków z zaworami, a paska alternatora z rozrządem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.