jasiostasio Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 34 minuty temu, Lelupi napisał: Tylko dla większości posiadaczy samochodów, auto jest dla komfortu użytkownika, nie odwrotnie. Nie będę szczękał zębami, aby silnik kilka minut prędzej złapał temperaturę. Trochę odbiegając od silnika, którego dotyczy temat, to 1600 uzyskuje temperaturę błyskawiczne, a do wnętrza leci ciepłe powietrze dosłownie po kilkuset metrach. Przy obecnych minusowych temperaturach? To chyba jadąc 80 na drugim biegu.. Ewentualnie z webastem. Moja 1600 aktualnie zaczyna grzać dopiero po kilku minutach jazdy, wcześniej po prostu jadę w kurtce i nie włączam ogrzewania bo to nic nie daje 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 39 minut temu, Lelupi napisał: Nie będę szczękał zębami, aby silnik kilka minut prędzej złapał temperaturę. I tu się mylisz, włączając ogrzewanie na max, będziesz dłużej klekotał tymi zębami, niż jakbyś je uruchomił z lekkim opóźnieniem, ułatwiając silnikowi złapanie temperatury...Jak silnik trochę się nagrzeje, to ogrzanie samej kabiny zajmuje moment, a od biedy można skierować nawiewy bezpośrednio na siebie i już będzie przyjemniej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lelupi Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 (edytowane) A gdzie ja napisałem, że robię na max ogrzewanie, ludzie czytajmy. Druga sprawa, układ wentylacji w trybie "Auto", sam dozuje nawiew i w niskich temperaturach startuje z lekkim opóźnieniem. Oczywiście mam na myśli obecną aurę, ranną temperaturę w okolicy zera do trzech stopni mrozu. Edytowane 30 Listopada 2018 przez Lelupi 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jasiostasio Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 Podgrzewane fotele akurat mają sens, chociaż dla mnie najlepsza jest podgrzewana kierownica (w mazdzie 6 grzeje dosłownie po kilku sekundach, naprawdę super sprawa w zimę). Wtedy można obyć się bez grzania Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lelupi Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 Niech to lepiej zostanie w sferze żartów. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pbet Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 3 godziny temu, Lelupi napisał: Trochę odbiegając od silnika, którego dotyczy temat, to 1600 uzyskuje temperaturę błyskawiczne, a do wnętrza leci ciepłe powietrze dosłownie po kilkuset metrach. To prawda. Pisałem bardziej o dieslu, którym też jeżdżę. Nawiew zmieniam z auto ręcznie bo wieje lepiej niż wiatrak pokojowy latem To nie jest przyjemne. 2 godziny temu, jasiostasio napisał: Podgrzewane fotele akurat mają sens Nie lubię z nich korzystać w służbowym samochodzie, choć są na wyposażeniu. 2 godziny temu, Pitrek napisał: Czytam i nie wierzę... Miałem już z 10 samochodów i nigdy mnie nie interesowało jak szybko nagrzewa się silnik tylko zeby mnie było cieplo. Ten problem dotyczy tylko tych, którzy jeżdżą krótkie odcinki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
droopy Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 Najlepiej trytkami doczepić na przodzie auta karton po telewizorze jak w Żuku i po problemie z wolnym nagrzewaniem się silnika, a wraz z nim auta Z tym "max" to tak mi się napisało, chodziło mi po prostu o zmniejszenie temperatury na początku i tyle ;) 1.6 faktycznie szybko się nagrzewa, choć kilkaset metrów, jak wspominasz @Lelupi to chyba, jak wsiądziesz i jedziesz sobie jednostajnie. Jak co 100m zatrzymują Cię światła to trochę gorzej, ale fakt, w aucie z tym silnikiem szybko robi się cieplutko w kabinie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Laros Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 (edytowane) 3 godziny temu, Pitrek napisał: A tak pół żartem, jak na zimnym silniku zamknięcie nagrzewnice (ogrzewanie) a potem na rozgrzanym silniku ją otworzycie to zimny płyn z nagrzewnicy trafi do obiegu czyli do silnika. Ja nie chcę straszyć... Już dziś nic nie pisze. Tak właściwie to całym żartem Edytowane 30 Listopada 2018 przez Laros Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
onomatopeja Opublikowano 30 Listopada 2018 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2018 1 godzinę temu, Laros napisał: A tak pół żartem, jak na zimnym silniku zamknięcie nagrzewnice (ogrzewanie) a potem na rozgrzanym silniku ją otworzycie to zimny płyn z nagrzewnicy trafi do obiegu czyli do silnika. Ja nie chcę straszyć... a gdzie znajduje się elektrozawór który odcina nagrzewnicę od układu =]]]]] tak całkiem serio... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Laros Opublikowano 1 Grudnia 2018 Udostępnij Opublikowano 1 Grudnia 2018 No właśnie mam wrażenie że w naszych układach nigdzie... a sterowanie temperaturą nadmuchu odbywa się przez klapki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
onomatopeja Opublikowano 1 Grudnia 2018 Udostępnij Opublikowano 1 Grudnia 2018 8 godzin temu, Laros napisał: a sterowanie temperaturą nadmuchu odbywa się przez klapki. no raczej nie może być inaczej :S wyłączając nawiew tylko zamyka klapki że luft nie leci do auta i tyle a przez nagrzewnice ciągle płyn przelatuje... ale nie oddaje ciepła do samochodu = szybsze rozgrzewanie motoru. Sytuację ratują oczywiście grzałki elektryczne jeżeli chodzi o nagrzewanie wnętrza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 1 Grudnia 2018 Udostępnij Opublikowano 1 Grudnia 2018 Teraz zrobiłem trasę 30km z Bierunia do Tychow z podpiętym torue więc przy temp.-1 nagrzewa się normalnie ,temp. utrzymuje w granicach 83-83 stopni czyli w temperaturze otwarcia termostatu a przypominam ze w 1.4 tce wynosi ona 83st. czyli jest wszystko ok podczas hamowania silnikiem wychładzał się do 82 st. a przy dodaniu gazu i spokojnej jeżdzie do 1.6-1.8 tys. obrotów a była mega gołoledż teraz więc nie przekraczałem 75km/h spowrotem temp. wracała na 85 st. a temp. oleju jak sie już płyn nagrzał trzymała w granicach 81-83 st. czyli podobnie jak płyn. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
onomatopeja Opublikowano 1 Grudnia 2018 Udostępnij Opublikowano 1 Grudnia 2018 5 godzin temu, fullxda napisał: oleju jak sie już płyn nagrzał trzymała w granicach 81-83 st. czyli podobnie jak płyn. tu to nie byłbym taki pewien :F bo to jest szacowana temp oleju na podstawie temp płynu i pewnie innych parametrów, czujnik temp oleju nie ma bo szkoda było reno zainwestować 1$ na czujnik 1$ na 2 kable po metr długości i dopisania do programu 4 linijek kodu żeby wyświetlał tą informację na wyświetlaczu. BTW u mnie trzyma zawsze temp. 85*C po rozgrzaniu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
czik3n Opublikowano 14 Grudnia 2018 Udostępnij Opublikowano 14 Grudnia 2018 Wiem wiem mam 1.6 K4M, ale tak czytam co tutaj piszecie, i jakie problemy macie z zagrzaniem auta, i nie dowierzam . Przecież to logiczne i samo z siebie się rozumie, że auto przy wyłączonym nawiewie szybciej się nagrzeje, bo cała temperatura idzie w silnik,a nie do wnętrza lodowatej kabiny. Osobiście jeżdżę tak, ze zawsze maksymalnie mam 2 listki czyli jedno z 4 płatków i temperatura max 22 stopnie na szybę, jak mi zimno puszczam też na nogi i jest super. Jeśli jadę z dziewczyną, albo kimś równie nie lubiącym niskich temperatur to dam 24 stopnie i w zupełności wystarczy. Nie wiem jak Wy jeździcie na soft/auto ugotował bym się ... poza tym mam nawyk z diesli, odpalam tego mojego osiołka minutka półtorej co by olej się ruszył i max 2.5k obrotów dopóki nie osiągnę 2 pasków temperatury, pierwszy wpada już po dosłownie około kilometrze czasami szybciej zależy czy jest 0 czy np -7 stopni. Dodatkowo nawet jeśli już mam 2 kreski temperatury to nie żyłuję auta jeszcze przez 2/3minuty bo wiadomo to temperatura płynu nie silnika więc daje mu jeszcze chwile. Dość często dobijam do 4k Rpm, ale raczej nie przekraczam tej wartości bo w tym silniku to nie ma sensu, nie wiem jakoś trudno mi uwierzyć, że 1.4T tak dlugo się grzeje jak piszecie bo wychodzi na to, że 2.2 MZR w CX7 u nas grzeje się równie szybko co moje K4M ( ma jakiś tam dogrzewacz fabryczny), ale skoro większość z was wyznaje zasadę "najpierw ogrzeje siebie i wielką wymarźniętą kabinę" zamiast dać nagrzać się silnikowi i wtedy włączyć sobie ogrzewanie to nie ma się co dziwić, że tak często padają wam uszczelki pod głowicą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 14 Grudnia 2018 Udostępnij Opublikowano 14 Grudnia 2018 2 godziny temu, czik3n napisał: poza tym mam nawyk z diesli, odpalam tego mojego osiołka minutka półtorej co by olej się ruszył i max 2.5k obrotów dopóki nie osiągnę 2 pasków temperatury, pierwszy wpada już po dosłownie około kilometrze czasami szybciej zależy czy jest 0 czy np -7 stopni. Kolego możemy założyć się o skrzynkę wódki że nie uświadczysz w zadnym samochodzie po 1 kilometrze przy temperaturze 0 czy minus 7 temperatury płynu 50 st . a taka jest przy pierwszym pasku w megane 3 to fizycznie niemożliwe Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.